ruski sprzęt ma odporność ruskiego czołgu, podłączyłem generator do tranzystora sterującego uzwojeniem, ustawiłem tak aby uzyskać +80V. pojawił sie rozmazany obraz.... a raczej bardzo bardzo rozmazany ledwie widoczny ślad.
przypadkiem zauważyłem, że zostawiając sterowanie z generatora i włączając zasilanie pojawia sie przebieg jasny wysokości 2 kratek, rośnie, ciemnieje, zajmuje cały ekran... rośnie dalej... pojawia sie ta ledwo widzialna poświata napędzana generatorem podstawy czasu, wtedy wyłączam bo tym razem tranzystor zaczyna parzyć...
objawy podobne jak w ogóle bym nie podłączał sterowania z generatora. wtedy też przebieg chwilkę był i rósł... bladł... znikał.
wszystkie tranzystory sprawne oporniki i diody też.
czyżby zwarcie w transformatorze? jak sprawdzić?
ps. a ja nie umiem naprawiać analogówki bez oscyloskopu, jest mi bardziej potrzebny niż schemat naprawianego urządzenia. schemat zawsze mogę sobie zrysować. a jak coś mi nie działa w mikrokontrolerach to jednak oscyloskop czasami jest przydatniejszy od analizatora stanów logicznych.