logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zrobić prosty układ z trafo i baterią 9V do klamki?

Zumo 05 Mar 2007 15:14 18289 268
REKLAMA
  • #1 2722863
    Zumo
    Poziom 21  
    Posty: 471
    Pomógł: 14
    Ocena: 21
    maziu napisał:
    jeszcze apropo paralizatorów ... jakieś trafo bateria 1,5 V albo najlepiej dwie i " srasz w gacie " jak przyniosłem to cudo do szkoły to wszyscy wymiękli

    Heh , zrobiłem takie coś dokładnie : trafo i bateria (tyle że 9V) zamontowana do klamki oraz czujnik docisku. Tata kolegi przyszedł zobaczyć tyk nacisnął klamkę i go kopnęło :) . Poprostu należy podłączyć transformator odwrotnie niż jak byśmy podłączali do sieci ~230V na koncu jest takie napiecie ze zasiliłem z niego neonówke na 220 !
    Pozdrawiam

    Dodano po 2 [minuty]:

    gck napisał:
    jako gówniarz odkreciłem przejściówke ze 110\220V chyciłem za 2 miedziane blaszki i włożyłem do gniazdka. troche mnie potrzymało:| to prąd w ręce czułem jeszcze przez godzine:cry: Nie wiem jak ja mogłem to zrobić całkowicie wyłaczyło mi sie myślenie:|

    Hehe :lol: .
  • REKLAMA
  • #2 2723024
    nowikzdw
    Poziom 22  
    Posty: 666
    Pomógł: 29
    Ocena: 39
    Nie no myśle że na elektrodzie facetow powinno nazywac się Strong Man :D
  • REKLAMA
  • #3 2729347
    Oli ;)
    Poziom 12  
    Posty: 50
    Pomógł: 1
    Zumo napisał:
    nacisnął klamkę i go kopnęło :) . po prostu należy podłączyć transformator odwrotnie niż jak byśmy podłączali do sieci ~230V


    Też się tym bawiłem, 95 % ludzi natychmiast kurczy ręce ;] iskierka skacze na kilka mm, czasem na 1 cm ! Ale jak Ty to podłączyłeś do klamki? Jeden drucik pod klamke, a drugi w ziemię czy co? Pozdro :)
  • #4 2732570
    Refiso16
    Poziom 11  
    Posty: 20
    Ocena: 1
    motykami napisał:
    Oj Darku, Darku przed chwilą własnie rozmawialiśmy o tym na gg i to ja miałem załozyć taki post, ale juz mniejsza z tym.

    W moim przypasku było to jak miałem 8-9lat i wymontowałem sobie silniczek z samochodzika na baterje, i za wszelką cene chciałem go uruchomić (silniczek rzecz jasna) a że silniczek ten miał takie fajne dwa kabelki więc wetknąłem je do gniazdka i tu film sie urywa. Potem pamietam jeszcze ze dostalem porządne lanie za to ze sie bawiłem gniazdkiem :p i chyba tyle. A teraz to juz od czasu do czasu mnie kpie 230V i jakoś jeszcze zyje... ;]

    Pozdrawiam


    mialem identyczne przezycie to bylo ladne pare lat temu ale pamietam jak dzis nagle taki blysk a potem juz nic dopiero po jakmis czasie rodzice pytali sie co robilem;]
  • #5 2734945
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #6 2736343
    DefaultUser
    Poziom 11  
    Posty: 17
    W moim przypadku, to kiedyś chciałem włączyć zabawkę w której wyczerpały się baterie, więc jak każde kilkuletnie dziecko podłączyłem ją w jakiś sposób do kontaktu. Ja zbladłem a kontakt zczerniał :) i na szczęście skończyło się na zmianie koloru.
    W pierwszych latach zabawy z prądem naprawiałem zasilacz. W pewnym momencie gdy dotknąłem płytki od strony ścieżek coś mnie ukłuło. Byłem bardzo zdziwiony, gdyż nie było w tamtym miejscu żadnych końcówek ani niczego co mogłoby mnie ukłuć, więc dotykałem tej płytki raz za razem. Co się okazało, to ścieżka była przerwana, a ja po kilkukrotnym włączaniu i wyłączaniu zasiacza, po prostu zapomniałem wyciągnąć wtyczki.
  • #7 2737478
    doma0
    Poziom 12  
    Posty: 43
    Pomógł: 2
    Ocena: 8
    nio to ja pamietam ze to bylo tak ze nie swiecily sie lampki choinkowe(nie wiem po co mi one byly bo bylo lato) no i z kumplem stwierdzilismy ze je naprawimy..... mielismy wtedy ok 7-8 lat ....ni i jak tu sie zabrac za naprawe takich lampek.... wlaczylismy je do kontaktu i sprawdzalismy ktore sie swieca a ktore nie.... niestety kabel byl zlamany i izloacja przetarta a ja tego nie zauwazylem..... jak mnie popiescilo to nie wiedzialem co sie dzieje.... pamietam ze pozniej brzuch mnie z godzine bolal... to chyba byl moj pierwszy raz....
  • #8 2738533
    bobski
    Poziom 11  
    Posty: 7
    Ocena: 1
    A mnie pierwszy raz dosc pozadnie pokopalo jak mialem chyba 2 lat, mama mi opowiadala ze przegryzlem kabel od swietelek na choince. Podobno oczy mi zaswiecily;p
  • #9 2739197
    Leewang
    Poziom 15  
    Posty: 369
    Ocena: 27
    a ja jak mialem okolo 10 lat mialem taka rosyjska swiecaca czerwona gwiazde na choinke:P noi spalila sie w niej jedna zarowka... podlaczylem gwiazde do gniazdka (lol ;p )i zaczalem wymieniac zarowke :P jak zamknalem rekami obwod i... spiecie :P az niemoglem przez chwile wyrzucic gwiazdki z rak tak mnie spielo :D
  • #10 2739232
    ziz
    Poziom 13  
    Posty: 47
    Pomógł: 4
    Ocena: 4
    Pierwsze kopniecie w wieku trzech lat. Ojciec wymienial wtyczke na zlamanym kablu od mlynka do kawy. Stara wtyczke obcial i zajal sie nowa. Te stara ja wzialem i oczywiscie wsadzilem do gniazdka. Z tym ze koniec obcietego kabelka dotykal mojej dloni. Ale byla afera w domu :)
  • #11 2739700
    kt838a
    Poziom 23  
    Posty: 725
    Pomógł: 23
    Ocena: 39
    moje pierwsze kopnięcie to było w gospodastwie agroturystycznym, gdy dotknełem sie pastucha.
  • #12 2739785
    Marek Kawa
    Poziom 11  
    Posty: 9
    Ocena: 2
    Byłem raczkujacym brzdacem wziąłem do ust dwa wystające przewody od mającego być kontaktu i przez 2 tygodnie miałem sine usta, rodzice dziwiał sie że do dziś ,ze żyje ( bo kopneło mnie do dzis bardzooo wiele razy):D :roll:
  • REKLAMA
  • #13 2740163
    DJ MHz
    Poziom 26  
    Posty: 1143
    Pomógł: 36
    Ocena: 243
    a mnie 2 dni temu pokopało 6 tys. V, od kupnej lampy plazmowej. Jako że zawsze sie zastanawiałem jak wykorzystać układ jej to wylutowałem bańke, dolutowałem dłuższy kabelek, i bawilem sie. dotykałem, i nic jak się krótko trzymało to nie bolało :). potem pomyślalem nad podlaczeniem kabelka do ołówka. wiec iskra idzie do ołówka, ołówek świeci. a mnie cos palec boli. wiec trzymam nadal, tak z 10 sec poźniej jak zapiekło. Nastapilo przebicie drewna w ołówku i ladunek szedł do mojego palca. Teraz na palcu jest tylko mala 0,5 cm czarna kropka ... powoli schodzi :)
  • #14 2742897
    DolphinX
    Poziom 11  
    Posty: 17
    Pomógł: 1
    Moje pierwsze kopnięcie to było kiedy miałem 7-9 lat, bawiłem się jednorazowym aparatem, miałem okazję rozładować na sobie jakieś 300 v z kondensatora, ręka mi skakała przez minutę, nie mogłem puścić, potem reka cały dzień mi chodziła jakbym miał parkinsona.
  • #15 2784646
    przybor71
    Poziom 16  
    Posty: 269
    Pomógł: 4
    Ocena: 18
    Ja jak miałem ok 3 latka miałem 2 gwoździe i niestety wsadziłem je do kontaktu i jak mnie "rypsło" to dalej nie pamientam ale po całym zdarzeniu przez 30 minut rence mi chodziły
  • #16 2784998
    FiFa_bass
    Poziom 12  
    Posty: 50
    Ocena: 2
    Mnie pierwszy raz popiesciło wrecz z nudów bo chciałem naprawic chyba radio , a to radio nie miało kabla i postanowiłem sam zmontowac cos nowego no i dwa kabelki do konatktu i próbuje podłaczyc do radia i w pewnym momencie dotknałem jedna reka jedego kabla a druga drugiego (nie oizolowanych koncówek) jak mnie popiesciło to na poczatku nie wiedziałem co sie stało bo siedziałem plecami do sciany a odczułem jakby ktos mnie chycił za ramiona i scisnał ale z kad tam ktos mógł byc ??;> i przez to zaczełem sie wydzierac w niebogłosy i przez 15 minut wogóle nie wiedziałem co to było, myslałem ze jakis duch lub cos w tym stylu, dopiero po jakims czasi sie domysliłem co to było........
  • #17 2791916
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #18 2800837
    Hansol2_pl
    Poziom 20  
    Posty: 503
    Pomógł: 10
    Ocena: 10
    Ja jak bylem maly w garazu znalazłem takie cosik juz nie pamietam co to bylo ale miało 3 druciki (wygladało jak zarówka ale to nie byla zarówka) wiec postanowiłem urwac jeden i wsadzic do kontaktu :D hehe cos wybuchlo blysk a ja miałem na sobie pelno szkiełek i siedziałem na d***e 2 metry od kontaktu:D:D
  • #19 2802595
    DntSLn
    Poziom 22  
    Posty: 669
    Pomógł: 14
    Ocena: 11
    Ehh, ja miałem lekko słabsze kopnięcia, ale moje pierwsze spotkanie z prądem to dotknięcie baterii 9v do języka w wieku kilku lat:) Po za tym bawiłem się induktorem oraz robiąc "lampe dyskotekową" z użyciem starterka spaliłem 1/4 instalacji domowej:D
  • #20 2803734
    Wojtek(KeFir)
    Poziom 42  
    Posty: 7605
    Pomógł: 678
    Ocena: 560
    pierwszy raz oberwałem jak miałem 3 lata :)

    sznurowadło poślinione wsadziłęmw kontakt...

    z bardzoej spektakularnych??? naprawiałęm pompew wody na działce.. i kable zasilające pod napięciem zwisały ze ściany.. (rozbroiłem skrzyneczke ze stycznikiem) i kucnołem sobie zeby coś przy silniku zrobić... wstając... zawadzięłm głową o te druty :)
    i BUM.. (podłoga była mokra) wtedy to mnie zresetowało na miejscu :)
  • #21 2803861
    Zumo
    Poziom 21  
    Posty: 471
    Pomógł: 14
    Ocena: 21
    Oli ;) napisał:
    Zumo napisał:
    nacisnął klamkę i go kopnęło :) . po prostu należy podłączyć transformator odwrotnie niż jak byśmy podłączali do sieci ~230V


    Też się tym bawiłem, 95 % ludzi natychmiast kurczy ręce ;] iskierka skacze na kilka mm, czasem na 1 cm ! Ale jak Ty to podłączyłeś do klamki? Jeden drucik pod klamke, a drugi w ziemię czy co? pozdrawiam :)

    To było proste jedna połowa klamki drucikiem od jednego biegunu a następna połowa od innego (ręką trzymasz dwa kabelki) po naciśnięciu klamki po mojej stronie folia aluminiowa (czy tam drucik) zwierał się z kabelkiem od baterii i występowało pokopanie :) .
    Pozdrawiam
  • #22 2803946
    kitor
    Poziom 34  
    Posty: 3245
    Pomógł: 201
    Ocena: 125
    Mnie jako pierwsze kopnął, a właściwie kopnęły 2 włączone zasilacze AT (200 wat każdy), gdy nic nie świadomy dotknąłem włącznika tuż po lutowaniu (chciałem by jednocześnie startowały ;-) )
  • #23 2808463
    M rio
    Poziom 12  
    Posty: 69
    Pomógł: 2
    Ocena: 2
    Witam

    Mnie po raz pierwszy "popieściło" w wieku lat 14(teraz mam 16). Miałem przepalony grot w lutownicy, więc wziołem w zęby i chciałem go skręcić, ale lutownica była podłączona do sieci. Mięśnie szczenki tak się zacisły, że straciłem 1/2 jedynki, i mam teraz sztukowanego zęba. (odziwo niewiele bolało).

    Opowiem też historię mojego sąsiada. Jest to twardy pan domu i "elektryk". Ongiś stwierdził, że naprawi żonie suszarkę siedząc w wannie. Owszem naprawił, ale testując wuślizgnęła mu się z rąk i wpadła do wody. JAk powiedziałem na początku jest on twardy i powoli wygrzebał ją z wody i wyłączył. Skutek był taki, że stracił 6 zębów na których popękało szkliwo pod zaciskiem szczenki z bulu.

    Pozdrawiam
  • #24 2809047
    Felix1988
    Poziom 11  
    Posty: 46
    Ocena: 3
    Mnie kopneło w wieku 6 lat jako młody zapalony elektronik:D wieczorem poszedłam do kuchni wyłaczyć pompke od rybek akwariowych chwyciłem przewód lecz zapomniałem że izlacja jest ponadgryzana przez krolika! dostałem śćsku pięść i tylko sie osunołem!!
  • #25 2809067
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #26 2809137
    kam223
    Poziom 20  
    Posty: 467
    Pomógł: 16
    Ocena: 19
    Mnie pierwszy (i jak na razie ostatni :D) raz kopną mnie prąd anodowy 300V. Najpierw iskra, a potem po ok 5 min. ocnąłem się na podłodze. Miałem w tedy 13 lat i zacząłem remontować stare radyjka. Napięcie poszło ze Stolicy (bez innych lamp oprócz prostownika i dla tego 300V, a nie 220V)
  • #27 2820433
    youcool
    Poziom 2  
    Posty: 3
    pierwszy raz...w wieku 10 lat...standartowo... remont domu u dziadków, wystające 2 kable od dzwonka domowego i przekonanie ze sterowanie dzwonkiem będzie małym napięciem. Oczywiście jako młody elektryk sprawdziłem to własną ręką...skutki raczej wiadome :arrow: 220V :D Potem długo byłem ostrożny aż po 10 latach w czasie romantycznej kolacji z moja ukochaną, ciemno, muzyczka w tle, niepowtarzalna atmosfera która z każdą chwilą była jeszcze bardziej ekscytująca i niefortunna decyzja o wyłączeniu w pośpiechu lampek choinkowych...niestety wtyczka się rozleciała i tym razem przytrzymało mnie 230 V.... powiem Wam ze romantyczny nastrój w mgnieniu oka mi przeszedł :D Spalony nieznacznie palec....a moje kochanie jak „typowa” kobieta spytała tylko co tak bzyczało :D

    p.s. przepraszam z góry wszystkie kobiety, i tak jesteście koffane :D
  • #28 2860472
    modyyyy
    Poziom 11  
    Posty: 38
    Ocena: 1
    moje pierwsze spotkanie z 220v bylo jak mialem jakies 4 latka. mialem kawalek przewodu z wtyczka i druga wtyczke i chcialem to skrecic w calosc a ze bylem zdolny (nie to co teraz :p) to mi sie udalo. zlozylem to do kupy i jedna wtyczne do gniazdka a druga w paluchy ;p nie wiem co mi odbilo ale sie trząsłem ladne pare min ale to chyba wiecej strachu niz bólu ;p

    potem to juz nie liczylem nawet. ale jesli juz musze koniecznie palcem sprawdzac czy jest napiecie to robie to zewnetrzna strona palca bo wtedy nie zacisnie sie palec na przewodzie przynajmiej.

    raz sie z kolegami sprawdzalismy na pracowni elektrycznej kto strzyma wiecej ;p jeden wlaczal transformator a drugi trzymal przewody ;p do 160 wytrzymywalismy a potem kazdy sie bal ;p
  • #29 2866327
    VIGOR_PICTURES
    Poziom 21  
    Posty: 871
    Pomógł: 20
    Ocena: 148
    Ehh, co to by było, gdyby prądu nie było :P

    My to z kumplem mieliśmy inne pomysły ze sprawdzaniem odporności na ból.
    Tak jak są te wszystkie "motylki" i ine pierdoły od Ab Gimnic itp ( tego co sprzedają w telesklepach ) to zamiast standardowego napięcia podłączaliśmy więcej :D
    12 V to już masakra była.
    spróbowałem raz na 24 V - ze 3 dni miałem zakwasa po tym ...
  • #30 2866710
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy prostego układu elektrycznego z wykorzystaniem transformatora i baterii 9V zamontowanych w klamce, który po naciśnięciu generuje wyładowanie elektryczne, powodujące odczucie "kopnięcia" prądem. Autor opisał podłączenie transformatora odwrotnie do standardowego zasilania 230V, co pozwala uzyskać wysokie napięcie na wyjściu, zdolne zasilić neonówkę 220V. Wątek rozwinęły liczne relacje użytkowników opisujących własne doświadczenia z porażeniami prądu, często wynikającymi z nieostrożności przy pracy z napięciami sieciowymi, transformatorami, kondensatorami, cewkami zapłonowymi czy przetwornicami wysokiego napięcia. Wspomniano o ryzyku związanym z dotykaniem uzwojeń pierwotnych i wtórnych transformatorów, rozładowywaniem kondensatorów, a także o niebezpieczeństwach związanych z napięciami powyżej 50V AC i 100V DC, które są uważane za niebezpieczne dla zdrowia. Poruszono kwestie bezpieczeństwa, takie jak konieczność rozładowania kondensatorów przed dotykiem, stosowanie izolacji oraz ryzyko porażenia przy pracy z napięciami sieciowymi 230V i wyższymi. Wspomniano także o budowie własnych przetwornic i generatorów wysokiego napięcia oraz o doświadczeniach z urządzeniami takimi jak lampy plazmowe, świetlówki, transformatory z telewizorów i wzmacniaczy lampowych. Dyskusja zawiera liczne anegdoty i ostrzeżenia dotyczące pracy z prądem, podkreślając potrzebę ostrożności i znajomości zasad bezpieczeństwa elektrycznego.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA