Witam serdecznie. Mam kilka zastanawiających mnie pytań odnośnie wzmacniaczy lampowych.
Czy napięcie 6,3v do żarzenia lampy powinno iść jeszcze przez mostek prostowniczy czy można je od razu puścić na lampę? Czy to ma jakiś wpływ na lampy ? Zastanawia mnie również jak wpływa na lampę jednoczesne podanie napięcia żarzenia oraz napięcia anodowego a jak wpływa na lampę inny układ np. najpierw podanie napięcia żarzenia a po załóżmy 2 sekundach podanie napięcia anodowego poprzez przekaźnik, albo na odwrót. Najpierw podanie napięcia anodowego a po chwili podanie napięcia żarzenia. Czy to coś zmienia? albo być może ma jakiś wpływ na żywotność lamp? Czy to bez znaczenia?
Czy napięcie 6,3v do żarzenia lampy powinno iść jeszcze przez mostek prostowniczy czy można je od razu puścić na lampę? Czy to ma jakiś wpływ na lampy ? Zastanawia mnie również jak wpływa na lampę jednoczesne podanie napięcia żarzenia oraz napięcia anodowego a jak wpływa na lampę inny układ np. najpierw podanie napięcia żarzenia a po załóżmy 2 sekundach podanie napięcia anodowego poprzez przekaźnik, albo na odwrót. Najpierw podanie napięcia anodowego a po chwili podanie napięcia żarzenia. Czy to coś zmienia? albo być może ma jakiś wpływ na żywotność lamp? Czy to bez znaczenia?