Panowie, ciekawe który z Was zbudował jakikolwiek zegarek oparty na procku, tutaj akurat AVR, bo ja ich zbudowałem kilkaset i dalej buduję, na początku robiłem to na '51, teraz na AVR, że te "wyższe" wersje posiadają możliwość podłączenia kwarcu 32kHz, to jest opcja dla podtrzymania przy braku napięcia zasilającego i należy jeszcze dodać bateryjkę, dokładność na wewnętrznym oscylatorze jest wystarczająca dla zastosowań zabawkowych, do innych nie polecam, jak kolega wcześniej zauważył 8MHz lub 16MHz są dokładniejsze niż takie "badziewie" 32kHz, czym różni się zegarek RTC na dodatkowym scalaku - kosztami i nieopłacalnością budowy - oczywiście chodzi o takie malutkie projekciki, zbudowany na procu który ma jakiś tam program, który w kółko wykonuje pętlę, sam generator który bazuje na timerach i daje znak że minął jakiś czas, to nic innego jak bardziej rozbudowana wersja RTC na scalaczku np. DS1307, bo taki akurat używam jeśli muszę dołożyć do procka, polecam dla niewtajemniczonych lekturę o budowie mikrokomputerów jednoukładowych różnych producentów, osobiście uważam dokładanie trymerków w celu wyregulowania dokładnego za zbędny bajer, taki trymerek do 32kHz to tak, ale dla proca który ma zapuszczony program - PO CO - są pętle programowe i wystarczy załadować inną wartość do licznika i już po sprawie, ja taką stałą "wywalam" na pulpit żeby w razie czego szło poprawić zegarek bez użycia PC itp., pozdrówka...