Witam,
Problem:
Podczas stałego i jednostajnego poboru CWU (kocioł 2-funkcyjny) znacznie wzrosła histereza przedziału temperatur pracy kotła.
Objawy: (pobór CWU stały).
1. Po dojściu do zadanej temperatury moc moduluje się do mocy minimalnej
2. W tym czasie temp. na wyjściu z wężownicy dość szybko spada (widać to na wyświetlaczu i czuć w kranie).
3. Kocioł nie reaguje na padek temp. aż o ok. 15 oC (dalej pracuje na mocy minimalnej),
4. Po tak dużym spadku temp. dopero "zbiera" się do pracy pracując na pełnej mocy
5. Dochodzi do temp zadanej i
Znów powrót do pkt. 1
Tak dużych różnic temperatury kiedyś NIE BYŁO, wystarczył spadek o ok. 3-5 oC i kocioł szybko reagował na zmieniające się parametry.
W zasadzie uniemożliwia to czerpanie wody pod prysznic z uwagi na b. duże falowanie temperatury wody. Nic się nie spaliło, nie było przepięcia. Sprawność termiczna kotła dobra, działa w układzie CO bez zarzutu.
Pytanie:
Jak sobie z tym poradzić?? Jak rozdzielić awarię czujnika (termopary) od awarii elektroniki?? Co w tej elektronice mogło nawalić? Podejrzewam jakiś kondensator. Jednak nie mam schematów.
czy ktoś z Was przerabiał ten problem??
Prośba o pomoc.
Pozdr.
Tomek.
Problem:
Podczas stałego i jednostajnego poboru CWU (kocioł 2-funkcyjny) znacznie wzrosła histereza przedziału temperatur pracy kotła.
Objawy: (pobór CWU stały).
1. Po dojściu do zadanej temperatury moc moduluje się do mocy minimalnej
2. W tym czasie temp. na wyjściu z wężownicy dość szybko spada (widać to na wyświetlaczu i czuć w kranie).
3. Kocioł nie reaguje na padek temp. aż o ok. 15 oC (dalej pracuje na mocy minimalnej),
4. Po tak dużym spadku temp. dopero "zbiera" się do pracy pracując na pełnej mocy
5. Dochodzi do temp zadanej i
Znów powrót do pkt. 1
Tak dużych różnic temperatury kiedyś NIE BYŁO, wystarczył spadek o ok. 3-5 oC i kocioł szybko reagował na zmieniające się parametry.
W zasadzie uniemożliwia to czerpanie wody pod prysznic z uwagi na b. duże falowanie temperatury wody. Nic się nie spaliło, nie było przepięcia. Sprawność termiczna kotła dobra, działa w układzie CO bez zarzutu.
Pytanie:
Jak sobie z tym poradzić?? Jak rozdzielić awarię czujnika (termopary) od awarii elektroniki?? Co w tej elektronice mogło nawalić? Podejrzewam jakiś kondensator. Jednak nie mam schematów.
czy ktoś z Was przerabiał ten problem??
Prośba o pomoc.
Pozdr.
Tomek.