logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Uszczelnienie wału silnika simeringiem?

yogipati 26 Cze 2007 14:47 10931 17
REKLAMA
  • #1 4022123
    yogipati
    Poziom 11  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    Witam! Czy ktoś próbował uszczelnić przed wodą wał napędowy silnika elektrycznego simeringiem? Cały silnik uszczelniony oczywiście uszczelniaczem poliuretanowym. Co myślicie o takim rozwiązaniu?
  • REKLAMA
  • #2 4022217
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    czy chcesz stworzyc jakis naped do lodzi?
    jesli tak to mozesz uzyc simering tyle , ze pojemnik z silnikiem zalej olejem wirnik szczotki.... cala komore tak by ew wciskajaca sie woda ni mogla wniknac do srodka , dotyczy to raczej wolno obrotowego silnika bo straty beda duze przy kreceniu w oleju.
  • REKLAMA
  • #3 4022317
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1763
    Ocena: 6366
    submariner napisał:
    czy chcesz stworzyc jakis naped do lodzi?
    jesli tak to mozesz uzyc simering tyle , ze pojemnik z silnikiem zalej olejem wirnik szczotki.... cala komore tak by ew wciskajaca sie woda ni mogla wniknac do srodka , dotyczy to raczej wolno obrotowego silnika bo straty beda duze przy kreceniu w oleju.
    Gratuluje pomysłu, olej w silniku pradu stałego. Fabrycznie np: pompy górnicze mają uszczelniacze mechaniczne, podobne do tych w pompach wodnych samochodów, ponadto nawijane są specjalnym drutem (całe uzwojenie z jednego kawałka) w grubej wodoodpornej izolacji (mowa o silnikach indukcyjnych asynchronicznych).Olej w silniku prądu stałrgo nie dość że zwiększy opory mechaniczne, to jeszcze spowoduje wymycie izolacji z uzwojeń, a także szybkie zuzycie komutatora i szczotek - pogarsza styk ze względu na właściwości izolacyjne.
  • #4 4022383
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    Kolega robokop nie bardzo wie o czym pisze oczywiscie wspomnialem o zwiekszonych oporach a reszte radze sprawdzic a potem zabierac glos.
    Takie rozwiazania stosowane sa w ROV i nikt nie narzeka na rozpuszczona izolacje :) powietrze jest rownie doskonalym izolatorem jak olej tyle , ze olej szybciej gasi luk i zwieksza poslizg co wg. kolegi zwiekszy zuzycie komutatora? :) chodzi np o olej wazelinowy.
  • REKLAMA
  • #5 4022634
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1763
    Ocena: 6366
    submariner napisał:
    Kolega robokop nie bardzo wie o czym pisze oczywiscie wspomnialem o zwiekszonych oporach a reszte radze sprawdzic a potem zabierac glos.
    Takie rozwiazania stosowane sa w ROV i nikt nie narzeka na rozpuszczona izolacje :) powietrze jest rownie doskonalym izolatorem jak olej tyle , ze olej szybciej gasi luk i zwieksza poslizg co wg. kolegi zwiekszy zuzycie komutatora? :) chodzi np o olej wazelinowy.

    Powiem wprost: kolega wypisuje głupoty. Polecam wejść na stronę miłośników motocykla Junak i popytać co działo się z prądnicą kiedy została zalana olejem, a dopiero zabierać głos. Olej w silniku komutatorowym zawsze działa destrukcyjnie na komutator, kolega sobie doczyta czemu.
  • #7 4022802
    puszak
    Poziom 28  
    Posty: 1387
    Pomógł: 92
    Ocena: 114
    po pierwsze zalozyciel tematu nie podal jaki to silnik a ty ozdrazu jakies spory zaczynasz
    po drugie jezeli chodzi o silnik pradu zmiennego to podam przyklad: agregat od lodowki jest zalany olejem i nic mu sie nie dzieje
  • REKLAMA
  • #8 4022878
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    tez uzywam takich silnikow komutatorowych zalanych olejem i nigdy nic zlego sie z nimi nie stalo nie wiem ile szczotki moga pracowac bo nigdy nie zmienialem tzn przez kilka lat ale nie pracuja ciagle wiec trodno mi porownywac trwalosc z praca w powietrzu a tych godzin pracy nie zliczam.
    Komora silnika posiada mieszek kompensacyjny poniewaz zawsze moze trafic sie banka powietrza wiec cisnienie wody zgniata mieszek i wyrownuje z cisnieniem oleju , w komorze jest rowniez filtr wylapujacy z zawiesiny np startych szczotek stale czastki w cely ochrony lozysk.
  • #9 4023399
    piwson
    Poziom 11  
    Posty: 7
    Oczywiście że można uszczelnić wał silnika simeringiem - do tego celu zostały one stworzone ale... żeby simering trochę pożył i uszczelniał trzeba go smarować więc po stronie silnika musi on mieć dostęp do oleju lub mgiełki olejowej (stosuje się tu np. specjalne rozpraszacze/rozbryzgiwacze mechaniczne oraz inne patenty). Jak tego wałka z silnika trochę wystaje to można by tam wcisnąć jakieś uszczelnienie labiryntowe lub rowkowe... za nim można by dać jakiś pierścień który utrzymywałby trochę smaru dla gwarancji szczelności. Tak więc może silnika nie trzeba będzie zalewać olejem. Tak prawdę mówiąc to na silnikach elektrycznych się nie znam i w sprawie zalewania olejem zdam się na opinię innych.

    Dosyć istotna jest różnica ciśnień między komorą silnika a stroną wody? Zakładam że prędkość silnika nie będzie większa niż 3000 min^-1. Co ten silnik będzie napędzał - też istotne?
    W skrócie - jak chcesz zabezpieczyć silnik przed wodą simeringiem to najlepiej z gumy NBR, tolerancja na wałku - h11 w miejscu osadzenia, wałek utwardzany powierzchniowo, chropowatość Ra 0,32, max. Ra 0,63.

    Pozdrawiam :)
  • #10 4023422
    yogipati
    Poziom 11  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    No więc, drodzy koledzy chodzi o napęd łódki wędkarskiej. Ma temu służyć silnik prądu stałego 12V wymontowany z wentylatora AUDI 2,8L. Jest on dość mocny i pobiera 10A przy obciążeniu śrubą napędową. Chodzi o uszczelnienie wału. Założyłem już simering 1- sprężynkowy, zastanawiam się czy uszczelni on silnik, czy może użyć, np.2-sprężynkowego. Może ktoś robił coś podobnego...
  • #11 4023497
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1763
    Ocena: 6366
    A nie lepiej przedłużyć oś silnika tak żeby był poza wodą ? Odpadnie problem uszczelnienia
  • #12 4023517
    yogipati
    Poziom 11  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    Tak, już to przerobiłem. Przy takim rozwiązaniu dochodzi problem chłodzenia silnika. Łatwiejsze jest zatopienie silnika w wodzie. Może ktoś ma jakieś pomysły?
  • #13 4023536
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    tak taka przedluzona oska to zdecydowanie najlepszy pomysl mniej strat i nie potrzebujesz uszczelniac , pomysly... dodatkowy wiatraczek do chlodzenia silnika pobierze 1W a nie z 10 % mocy
  • #14 4023631
    piwson
    Poziom 11  
    Posty: 7
    A więc taka para kaloszy...
    Obawiam się że szybko Ci ten simmering padnie... a to ile będzie on miał "sprężynek" jest akurat najmniej istotne. No ale możemy wszyscy tylko gdybać bo bez oglądu to raczej ciężko doradzić. JEŚLI wałek jest idealnie gładki, nie ma za dużego bicia, zapewnisz prawidłowe warunki zabudowy i smarowania to oczywiście będzie to działać. JEŚLI...

    A tak na marginesie ja bym tego silnika do wody nie wkładał :)
  • #15 4023724
    Bisurman
    Poziom 11  
    Posty: 10
    A w pralce oś pompy jest uszczelniona simmeringiem i działa. Polskie pralki chodziły po 15 - 20 lat.

    Dodano po 54 [sekundy]:

    woda, wbrew pozorom, też smaruje.
  • #16 4023859
    piwson
    Poziom 11  
    Posty: 7
    Oczywiście że woda smaruje... powietrze też smaruje (są np. łożyska ślizgowe aerostatyczne)... tylko że tu trzeba uszczelnić przed wodą bo silniki elektryczne raczej jej nie tolerują, a poza tym wał pralki został specjalnie obrobiony do pracy z simmeringiem, a ja mogę tylko zgadywać w jakim stanie jest wałek jegomościa. A jak ktoś nie wierzy jak szybko można zniszczyć uszczelnienie to proponuję pojeździć gumą po suchej lub chropowatej stali.
  • #17 4027979
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    to ma ok 200kG ciagu i silnik utopiony w oleju ale w przypadku yogipati nie polecam , sama srobe mozna krecic na pedala i dosc szybko poplynie .
    Sroba byla zakrecona do wiertarki akumulatorowej poprzez taki pret gwintowany m10 i rowerek wodny na wiertarce(ok60W) rozwijal predkosc ok 4km/h z tym , ze pedala rowerka tez sie krecily i stawialy dodatkowy opor.
    Załączniki:
    • Uszczelnienie wału silnika simeringiem? pednik.JPG (64.77 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #18 5398338
    autowig
    Poziom 11  
    Posty: 12
    Ocena: 9
    Nie wiem czy temat aktualny, bo już ponad rok od dyskusji.
    Na forum jest kilka tematów w tym samym temacie, więc informacje są rozproszone.
    W temacie "Silnik z wiertarki akku do napędu łodzi" bardziej szczegółowo opisałem swój zrealizowany pomysł na taki napęd.
    Wszystko się sprawdza i jestem zadowolony z efektów (mając na uwadze niewielką moc silnika)
    Uszczelnienie przemyślałem dokładnie, a do jakich wniosków doszedłem poniżej przedstawiam.
    Zastosowałem rozwiązanie z 1 simmeringiem. Oś silnika jest szlifowana, więc nie ma obawy co do współpracy z simmeringiem (chyba że ktoś nieopatrznie przerobił oś w tym miejscu) Problemem jest fakt, że jest ona wykonana zazwyczaj ze stali ulegającej korozji i po jakimś czasie będzie gorzej. Zakładam, że kontakt osi z wodą jest krótkotrwały i użycie dobrego smaru, który odporny jest na wypłukiwanie wodą zdecydowanie wydłuża żywotność ośki. Smarowanie należy wykonywać dosyć często i nie żałować na dobrej jakości smary (np takie do smarowania kołowrotków).
    Przesmarowanie ma jeszcze tę zaletę, że ułatwia poślizg, a więc należy się starać żeby smar znalazł sie na całej powierzchni kontaktu uszczelnienia z ośką.
    Co do zastosowanych simeringów, to zalecam te najlepsze stosowane w motoryzacji. Mimo dobrych właściwości uszczelniania w silnikach nie zalecam tych z rowkami. Otóż rowki mają za zadanie (oprócz smarowania) wypompowanie cieczy zgodnie ze skosem uzależnionym od kierunku obrotów silnika. Tak więc jeżeli nawet dobierzemy prawidłowo dla jazdy w przód, to już przy cofaniu obroty lewe będą wpompowywały wodę do środka. Ktoś nieco obznajomiony z motoryzacją powie, że przecież są także rowki dwukierunkowe. Otóż od razu odpowiadam. To tylko pozorna prawda, bo te dwukierunkowe działają dobrze tylko w stanie niezanurzonym. To wszystko jest prawda gdy oś się kręci. W spoczynku (przecież jak wędkujesz, to nie będziesz wyjmował silnika z wody) cały czas mamy szczelinę i woda będzie się przesączać zawsze do środka (taka jest tu złośliwość tej materii).
    No więc jaki to już wiemy, ale jeszcze jak go założyć. Otóż są dwie szkoły. Jeżeli mamy simmering z nierdzewną sprężyną, to na pewno tą sprężyną do wody (napór czynnika uszczelnianego zawsze powinien dociskać wargę do osi). Jeżeli mamy sprężynę ze stali ulegającej korozji, to mamy dylemat albo jak kto woli alternatywę. Ja założyłem odwrotnie (czyli sprężyną do środka) wychodząc z założenia, że napór wody na głębokości 0,5m (na taką to głębokość zanurzamy silnik) jest niewielki, ale wtedy sprężyna mi nie "zgnije". Założenie sprężyną w kierunku wody naraża nas na niebezpieczeństwo korozji sprężyny i po pewnym czasie na pewno simmering puści (zresztą każdy puści). W tym przypadku można jeszcze mocno zasmarować towotem. Stwierdziłem, że każdy puści tylko nigdy nie wiadomo kiedy. Dowiemy się zazwyczaj w najbardziej nieodpowiednim momencie. Znalazłem i na to sposób. Cóż prostszego jak zrobić korek kontrolny w dolnej części i co jakiś czas odkręcać. Pierwsze krople nie są tak bardzo szkodliwe, więc mamy czas na reakcję.
    Jeszcze o tym jak dobrać wymiary. Oś mamy i z tym wiele nie zwojujemy. Sprawdzamy, czy tylko nie za ciasno siedzi na osi, bo silnik straci dużo mocy. Oczywiste jest, że inne są opory na sucho, a inne pod wodą. Średnica zewnętrzna wynika z otworu w pokrywie, lecz niekoniecznie. Ponieważ u mnie pokrywa była dorabiana i wcale nie miałem pewności co do współosiowości. Wziąłem więc simmering o średnicy zewnętrznej mniejszej niż otwór. Założyłem na osi i zalałem szczelinę żywicą tak, że wszystko jest ok.
    Jest jeszcze jeden wymiar, czyli szerokość. Niby najmniej istotny, ale jednak. W tym przypadku należy zdecydować się na jak najszerszy, nawet gdyby miał on wystawać poza obudowę. Jedyny warunek, nie powinien dotykać śruby napędowej. Korzyść z tego jest dwojaka. Im szersza warga uszczelniająca tym bardziej podatna i ma lepszy kontakt z osią nawet po pewnym wytarciu. Po drugie uszczelniamy (a więc chronimy przed korozją) dłuższy kawałek osi, co wcale nie jest mało istotne przy wieloletniej eksploatacji. Po prostu później zostaje nam jeszcze kawałek gładkiego i możemy zastosować węższy simmering.
    To by było na tyle.
    Z błahego tematy wyszło niezłe opracowanie naukowe.
    powodzenia

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy uszczelnienia wału silnika elektrycznego prądu stałego (12V) simeringiem w celu ochrony przed wodą, stosowanego jako napęd łódki wędkarskiej. Użytkownik zastosował simering sprężynkowy i rozważa użycie wersji dwusprężynkowej. Wskazano, że simeringi są przeznaczone do uszczelniania wałów, ale wymagają smarowania, najlepiej olejem lub smarem odpornym na wypłukiwanie wodą, aby zapewnić trwałość uszczelnienia. Wał musi być gładki i precyzyjnie wykonany, a także odporny na korozję, gdyż kontakt z wodą może powodować degradację. Zalecane jest stosowanie gumy NBR do simeringów. W dyskusji pojawiły się opinie, że zalewanie silnika olejem może powodować zwiększone opory i uszkodzenia komutatora, jednak w praktyce stosuje się takie rozwiązania w silnikach wolnoobrotowych i specjalistycznych (np. ROV). Alternatywnie proponowano przedłużenie osi silnika poza wodę, co eliminuje problem uszczelnienia, ale może utrudniać chłodzenie. Przykłady z pralek pokazują, że simeringi mogą działać długo w warunkach kontaktu z wodą, pod warunkiem odpowiedniej obróbki wału i smarowania. Wskazano również na konieczność uwzględnienia różnicy ciśnień między komorą silnika a otoczeniem wodnym. Podsumowując, uszczelnienie wału simeringiem jest możliwe, ale wymaga odpowiedniej konstrukcji, smarowania i materiałów, a także uwzględnienia warunków pracy silnika i środowiska.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA