logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Schemat zasilacza 13,8V 35A z regulacją 11-15V, ograniczeniem prądu i zabezpieczeniami

sq9cwd 25 Wrz 2007 13:23 13128 63
Najlepsze odpowiedzi

Jak zbudować stabilizowany zasilacz 13,8 V / 35 A z regulacją 11–15 V, ograniczeniem prądu i zabezpieczeniem nadnapięciowym?

Przy tej mocy najrozsądniej odejść od stabilizatora liniowego i zrobić przetwornicę step-down albo zasilacz buforowy, bo liniowy 13,8 V / 35 A oznacza ok. 480 W na wyjściu i wymagałby transformatora rzędu 800 VA oraz radiatorów zdolnych rozproszyć 200–300 W [#4341188][#4349482] Do wykorzystania istniejącego transformatora 40 V zaproponowano dwufazową przetwornicę na UC3846 z driverami high-side, dławikami ok. 33 µH na gałąź przy 50 kHz, tranzystorami MOSFET na co najmniej 80 V i zabezpieczeniem crowbar na tyrystorze na wyjściu [#4341916][#4355255] Jako realne elementy mocy podano m.in. IRFP9140 100 V / 21 A DC (84 A impulsowo), przy czym w tym układzie na jednym tranzystorze ma się wydzielać około 10 W, więc chłodzenie jest dużo prostsze niż w liniowym [#4355255] Jeśli jednak ma to być wersja liniowa, forum wskazało klasyczny układ na uA723 lub LM317 z mocnym tranzystorem końcowym / MOSFET-ami równolegle, ale z koniecznymi zabezpieczeniami nadprądowymi, nadnapięciowymi i termicznymi [#4346900][#4348366][#4349482] Jako prostszą alternatywę zaproponowano też zasilacz buforowy z akumulatorem żelowym 12 V / 12–17 Ah, jeśli ważniejsza jest prostota niż pełna regulacja [#4341188]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #1 4317873
    sq9cwd
    Poziom 27  
    Posty: 1142
    Pomógł: 74
    Ocena: 142
    Witam.
    Szukam schematu zasilacza na 13,8V o prądzie max 35A. Dodatkowymi atutami będą:
    -możliwość regulacji Uwy w zakresie 11-15V
    -możliwość ograniczania prądu wyjściowego (czasem podpina się urządzenie testowo i warto było by je jakoś chronić nadprądowo)
    -zabezpieczenie nadnapięciowe (pewnie na jakimś tyrystorku)
    -sterowanie wentylkiem chłodzącym radiatory uzależnione od ich temperatury.
    Czekam na propozycje.
    Pozdrawiam.
    Uprościłem nieco założenia konstrukcyjne.
  • #2 4318389
    psooya
    Poziom 38  
    Posty: 5341
    Pomógł: 376
    Ocena: 573
    chcesz żeby ci ktoś to zaprojektował? A to ma być stabilizator ciągły czy impulsowy? 35A to jest sporo może by zwiać akumulator samochodowy do tak dużych prądów? tranzystory będą się pichciły jak będziesz tyle brał z niego. Sprawa ciężka przetwornica była by najlepsza ale ja się jeszcze nie podejmuje projektowania zasilaczy impulsowych może kiedyś. Przy 12V i 35A masz 420 watów mocy na obciążeniu, Wow duży radiator i jeszcze większy wiatrak no i z 10 albo i więcej dobrych tranzystorów połączonych równolegle.
    Powodzenia
  • #3 4321535
    sq9cwd
    Poziom 27  
    Posty: 1142
    Pomógł: 74
    Ocena: 142
    Oczywiście chodzi o zasilacz stabilizowany.
    Mam do wykorzystania transformator toroidalny 500 W, i o ile nie powinienem mieć problemów z jego przewinięciem o tyle nie mam pomysłu na dobry schemat zasilacza. Oczywiście chodzi mi o zasilacz liniowy, przepraszam, ze napisałem nieściśle.
    W związku z tym, że toroidy mają dość spory strumień magnetyczny zwykle wystarcza mniejsza liczba zwojów, przez co mamy mniejszą rezystancję wewnętrzną takiego źródła. Nie muszę chyba już wspominać o mniejszym grzaniu się transformatora i elektroniki (niższe napięcie na wejściu stabilizatora).
    Przeszła mi przez myśl możliwość przerobienia innego zasilacza z forum, ale nie wiem czy drivery by to wytrzymały. Napotkałem na ten problem przy montażu przetwornicy 12/220, kiedy to driver dawał za mały prąd na tranzystory końcowe.
    Pozdrawiam.
    Aby uściślić przeznaczenie zasilacz ma służyć do zasilania (banalna, nieprawdaż? :) ) radiostacji amatorskiej. Z reguły prąd obciążenia wynosi 2-3A, od czasu do czasu pojawia się obciążenie rzędu 20A. Ten zasilacz ma wykorzystać pełne możliwości posiadanego przeze mnie transformatora. Od przybytku głowa nie boli ;)
  • #4 4323997
    psooya
    Poziom 38  
    Posty: 5341
    Pomógł: 376
    Ocena: 573
    jeśli ma być pełna możliwość to nie będzie heheh ze względu na nieuniknione straty na jak ty to określasz driverze? ja bym określił albo wtórnikach mocy albo sam nie wiem ale to nie istotne. Jak masz jakiś dobry schemat to zapodaj może coś przerobimy ja bym zrobił LM317 do tego kilka dobrych tranzystorów i mamy wszystko co nam jest potrzebne. Do tego dość sporą baterię kondensatorów a może pokusić się o wykorzystanie starego trafa powiedzmy 80W i przewinać go na taki dławik i zrobić filtr kształtu np PI co na pewno poprawi parametry filtracji a co za tym idzie mniejsze tętnienia to mniejsze straty na wtórniku mocy. A jego wykonałbym z BD249 tylko to rozwiązanie ma wadę i nie wiem czy nie lepiej by było zrobić to na np uA723 żeby objąć napięcie wyjściowe sprzężeniem bo na LM317 nie jest to zbytnio wykonalne. Kilka pomysłów mam ale trzeba by zrobić testy.
    Pozdrawiam
  • #5 4327808
    sq9cwd
    Poziom 27  
    Posty: 1142
    Pomógł: 74
    Ocena: 142
    Wpadły mi w łapy takie konstrukcje:
    http://www.elektroda.net/warsztatowe/schematyideowe/zasilacz25a.gif
    http://www.elektroda.net/warsztatowe/schematyideowe/zasilacz_dyskretny.gif
    http://www.elektroda.net/download/dl.php?file=warsztatowe/Zasilacz10A_10-20V.zip
    http://www.elektroda.net/warsztatowe/zasilacz_cb_15a/index.djvu
    http://www.elektroda.net/download/dwpl.php?file=inne/ee/proj/zasilacz%2013,8.djvu
    Przyznam, że ten ostatni schemat jest najbliższy tego co ma być efektem końcowym tego tematu.
    Nazewnictwo (driver, wtórnik mocy, tranzystor sterujący) w tym momencie jest nieistotne, wiadomo o jaki element chodzi. LM317 to rozwiązanie nie gwarantujące stabilizacji napięcia na wyjściu. Z dławika na tą chwilę zrezygnuję, ale można go zawsze uwzględnić w ostatecznej koncepcji.
    Przyznam, że pierwszym pomysłem było użycie µA723, układ trochę już leciwy, ale powinien się sprawdzić w swojej roli.
  • #6 4332101
    psooya
    Poziom 38  
    Posty: 5341
    Pomógł: 376
    Ocena: 573
    LM317 gwarantuje stabilizacje ale nie na NPNach tylko na PNP i działa całkiem przyzwoicie jednakże ja k to tego typu zasilacza wolałbym starego poczciwego uA723 choć może L200 by się nadał ?? looknij do PDFa W tym momencie nie mam czasu na przeglądnięcie tego co zapodałeś może jutro mi się uda
    Pozdrawiam
  • #7 4340975
    pukury
    Poziom 35  
    Posty: 2717
    Pomógł: 244
    Ocena: 191
    Witam !! Moim zdaniem przy takich prądach pomyśl o konstrukcji na tranzystorach MOS . Można je łączyć równolegle - bez obaw . Jest jeszcze sprawa taka że przy obciążeniu 20A ( np 20A ) na przewodach zasilających ( oraz wszelkich stykach ) wystąpi spadek napięcia może się to wydawać bez znaczenia - ale sprawdź ( przelicz ) . Stosuje się wtedy pomiar napięcia na obciążeniu . Poza tym myślę sobie że lepiej zrobić jakiś mniejszy zasilacz do prób a większy do zasilania " urządzenia końcowego " :D . pozdrawiam !!
  • #8 4341167
    sq9cwd
    Poziom 27  
    Posty: 1142
    Pomógł: 74
    Ocena: 142
    Może to i słuszne podejście (osobne zasilacze), ale nie rozwiązuje problemu opracowania ciekawego schematu w/w zasilacza :). Idąc na łatwiznę podpiąłbym jeszcze ze 2 tranzystory równolegle z istniejącymi. Mowa tu o tranzystorach końcowych tym http://www.elektroda.net/download/dwpl.php?file=inne/ee/proj/zasilacz%2013,8.djvuprojekcie.
    Osobnym zagadnieniem jest spadek napięcia na przewodach, ale urządzenia pracujące z tego źródła mają firmowe przewody, które są już policzone na takie wartości.
    Pozdrawiam.
  • #9 4341188
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 406
    Zdecydowanie przy takim zastosowaniu rozważyłbym zrobienie zasilacza buforowego z akumulatorem żelowym 12V/12 lub 17 Ah. Taka konstrukcja będzie tańsza, mniejsza i lżejsza od jakiejkolwiek konstrukcji zasilacza tej mocy opartej o stabilizację liniową pełnej mocy. Stabilizator liniowy musiałby być wyposażony w transformator o mocy rzędu 700-800W i radiatory zdolne odprowadzić 200-300W - jeśli ma być mowa o jakiejkolwiek stabilizacji.

    Zasilacz ładujący akumulator musi mieć wydajność nie większą niż 0.3C - czyli 3.6 lub 5.1A - w zależności od użytego akumulatora. Budowa zasilacza o takiej wydajności jest realna nawet dla niezbyt zaawansowanego elektronika.

    Jeszcze mniejsza i lżejsza byłaby przetwornica. Ale to już wyższa szkoła jazdy i bez naprawdę dużych umiejętności byłoby trudno opanować zakłócenia.

    Zasilacz buforowy z akumulatorem ma jeszcze jedną, ważną zaletę - można działać gdy brakuje prądu.
  • #10 4341192
    pukury
    Poziom 35  
    Posty: 2717
    Pomógł: 244
    Ocena: 191
    Witam !! nie chodzi mi o przewody - tylko o to że zasilacz na wyjściu " widzi " napięcie prawidłowe - a do sprzętu dochodzi mniejsze - o spadek napięcia . Tranzystorów można dołożyć - tylko w pewnym momencie tranzystor sterujący tranzystory końcowe może " nie wydalać " i trzeba go zmienić - tylko czy wydoli układ xx723 ? Sprawa zaslaczy o takiej mocy nie jest sprawą prostą . pozdrawiam !!
  • #11 4341287
    sq9cwd
    Poziom 27  
    Posty: 1142
    Pomógł: 74
    Ocena: 142
    -RoMan- napisał:
    Zdecydowanie przy takim zastosowaniu rozważyłbym zrobienie zasilacza buforowego z akumulatorem żelowym 12V/12 lub 17 Ah.

    Przeszło mi to przez myśl, powiem więcej mam akumulator i fabryczną przetwornicę (kiedyś produkowanego w Gliwicach i Zawierciu MPS'a), ale to jest półśrodek. Nadal nie ma pełnego rozwiązania problemu. W szkole dostałbyś niedostateczny z opisem "Odpowiedź nie na temat". Nie mamy wpływu na napięcie wyjściowe (bezwładność akumulatora) a już tym bardziej ciężko ograniczać prąd wyjściowy (no chyba, że bezpiecznikiem, ale to żadna regulacja).
    -RoMan- napisał:
    Jeszcze mniejsza i lżejsza byłaby przetwornica. Ale to już wyższa szkoła jazdy i bez naprawdę dużych umiejętności byłoby trudno opanować zakłócenia.

    Na szczęście przy moim MPS'ie nie zauważyłem szczególnego problemu zakłóceń, ale to istotny problem. Widziałem fabryczne przetwornice nie zakłócające pracy transceiverów, ale co ja bym zrobił z moim transformatorkiem? :). Chciałbym wykorzystać jego możliwości i tyle.
    -RoMan- napisał:
    Zasilacz buforowy z akumulatorem ma jeszcze jedną, ważną zaletę - można działać gdy brakuje prądu.

    To niewątpliwa zaleta, mam jeszcze agregat, z którego najczęściej pracuję z lokalizacji terenowych. Taszczenie kolejnych kilogramów nie zawsze jest możliwe (np. skałki).
    pukury napisał:

    Witam !! nie chodzi mi o przewody - tylko o to że zasilacz na wyjściu " widzi " napięcie prawidłowe - a do sprzętu dochodzi mniejsze - o spadek napięcia .

    Tak, wiem co miałeś na myśli. Dlatego napisałem, że producent dobrał takie przewody, aby spadki były jeszcze akceptowalne. Wydaje mi się, że µA723 miał możliwość wyprowadzenia dodatkowej pary przewodów pomiarowych. Tak czy siak koniecznym by było je doprowadzić bezpośrednio do urządzenia, a na to nie każdy się godzi (choćby gwarancja).
    pukury napisał:

    Tranzystorów można dołożyć - tylko w pewnym momencie tranzystor sterujący tranzystory końcowe może " nie wydalać " i trzeba go zmienić - tylko czy wydoli układ xx723 ? Sprawa zaslaczy o takiej mocy nie jest sprawą prostą . pozdrawiam !!

    Właśnie o tym pisałem w jednym z pierwszych postów tego tematu :) Pisałem o tym, ze driver (tranzystor sterujący końcówki) może nie dać rady po dołożeniu kolejnych tranzystorów.
    Gdybym uznał tę sprawę za prostą zapewne nie zawracałbym nikomu głowy błahostką.
  • #12 4341370
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 406
    1. To nie szkoła a odpowiedź była jak najbardziej na temat.

    2. Radiostacja przystosowana do zasilania napięciem 13.8V jest z natury dostosowana do zasilania z akumulatora i wahnięcia napięcia podczas nadawania nie są dla niej groźne. W przeciwnym wypadku absurdem technicznym byłoby wymuszanie tak niskiego napięcia zasilania.

    3. Oczywiście, że można zabezpieczyć również za akumulatorem - tranzystory MOSFET o wystarczająco małej Rdson są dostępne i nie są takie drogie.

    4. Pisze o amatorskiej konstrukcji przetwornicy a nie o fabrycznej. Amatorzy mają tendencję do "oszczędzania" na filtrach i używania złomu do konstrukcji przetwornicy.

    5. Transformator możesz wykorzystać przetwarzając już po stronie niskiego napięcia przetwornicą step-down.
    Dobrze byłoby użyć przetwornicy dwufazowej, żeby zmniejszyć prądy szczytowe ale taka przetwornica w układzie step-down z wykorzystaniem łatwo dostępnych kontrolerów o wypełnieniu mniejszym niż (2*) 50% wymaga napięcia zasilania ponad dwukrotnie wyższego od wyjściowego :(

    6. Wtrętu o skałkach nie rozumiem w kontekście budowy gigantycznego stabilizatora liniowego, w którym radiatory i transformator będą miały wyższą masę niż akumulator w zasilaczu buforowym.
  • #13 4341399
    pukury
    Poziom 35  
    Posty: 2717
    Pomógł: 244
    Ocena: 191
    Witam !! Dodatkowa para przewodów nie do środka urządzenia - tylko do zacisków wejściowych . Na wiadomym serwisie aukcyjnym widziałem ( przed chwilą ) tranzystory o max. prądzie 50 A ( 300W ) . Osobiście wolałbym jeden mocny tranzystor niż kilka 3055 równolegle . Zrobiłem jakiś czas temu kol. zasilacz 12A do sprzętu - 12A to znaczy że 12A można pobierać bez przerwy . Przy próbach szedł przez 4 godziny z pełnym obciążeniem . zrobiłem go na jednym tranzystorze końcowym . Czy przy kilku tranzystorach końcowych sterowanie " wydoli " to musisz sprawdzić . Co do zabezpieczenia nadprądowego to przy takich prądach działa dość " płynnie " - ale działa . Pomyślałbym o zabezpieczeniu nadnapięciowym . Raz Kol. padł zasilacz ( na skutek " cafki " wcz przez masę ) i sprzęt padł - poszło 24V i po sprawie . pozdrawiam !!
  • #14 4341746
    sq9cwd
    Poziom 27  
    Posty: 1142
    Pomógł: 74
    Ocena: 142
    -RoMan- napisał:
    1. To nie szkoła a odpowiedź była jak najbardziej na temat.

    2. Radiostacja przystosowana do zasilania napięciem 13.8V jest z natury dostosowana do zasilania z akumulatora i wahnięcia napięcia podczas nadawania nie są dla niej groźne. W przeciwnym wypadku absurdem technicznym byłoby wymuszanie tak niskiego napięcia zasilania.

    3. Oczywiście, że można zabezpieczyć również za akumulatorem - tranzystory MOSFET o wystarczająco małej Rdson są dostępne i nie są takie drogie.

    4. Pisze o amatorskiej konstrukcji przetwornicy a nie o fabrycznej. Amatorzy mają tendencję do "oszczędzania" na filtrach i używania złomu do konstrukcji przetwornicy.

    5. Transformator możesz wykorzystać przetwarzając już po stronie niskiego napięcia przetwornicą step-down.
    Dobrze byłoby użyć przetwornicy dwufazowej, żeby zmniejszyć prądy szczytowe ale taka przetwornica w układzie step-down z wykorzystaniem łatwo dostępnych kontrolerów o wypełnieniu mniejszym niż (2*) 50% wymaga napięcia zasilania ponad dwukrotnie wyższego od wyjściowego :(

    6. Wtrętu o skałkach nie rozumiem w kontekście budowy gigantycznego stabilizatora liniowego, w którym radiatory i transformator będą miały wyższą masę niż akumulator w zasilaczu buforowym.

    Ad. 1 Mniejsza z tym, odpuszczam, żeby nie psuć atmosfery. ;)
    Ad. 2 Ta uwaga chyba do kolegi pukury.
    Ad. 3 Tego wariantu nie rozpatrywałem.
    Ad. 4 W tym przypadku nie ma mowy o jakimkolwiek oszczędzaniu. Albo robię coś dobrze, albo nie ma sensu zabawa, byle badziewie kupię na allegro.
    Ad. 5 Tak się akurat składa, że ten transformator ma uzwojenie wtórne na napięcie ok 40V, więc nie odbiega znacząco od potrzeb. Chciałem to rozwiązać na zasadzie wcześniej już omówionej, bo wydaje mi się to sprawdzonym przez lata rozwiązaniem. Palić mi się nie pali i przed przewinięciem transformatora mogę zaryzykować zabawę z przetwornicą.
    Ad.6 Nie jestem przekonany co do zysku masy w Twoim wariancie, poza tym nie jestem przekonany do tego wyjścia, akumulator ma stosunkowo krótką żywotność i jest podatny na uszkodzenia chciałbym po zrobieniu tego zapomnieć o jakiejkolwiek obsłudze.
    pukury napisał:
    Dodatkowa para przewodów nie do środka urządzenia - tylko do zacisków wejściowych. Na wiadomym serwisie aukcyjnym widziałem ( przed chwilą ) tranzystory o max. prądzie 50 A ( 300W ). Osobiście wolałbym jeden mocny tranzystor niż kilka 3055 równolegle.

    To nie jest tak. Niestety urządzenia te mają dołączany kabelek o długości ok 2m i są bez zacisków wejściowych. Aby to zrobić dobrze trzeba by albo przerobić wtyk na kablu i tam robić pomiar spadku napięcia, albo jak wcześniej wspomniałem wewnątrz urządzenia. Oba sposoby nieakceptowalne, zresztą Roman już temat wyczerpał każde urządzenie ma tolerancję napięcia wejściowego i sądzę, że producent to wziął pod uwagę.
    Warto by było się pokusić o poszukanie silniejszych tranzystorów...
  • #15 4341824
    pukury
    Poziom 35  
    Posty: 2717
    Pomógł: 244
    Ocena: 191
    Witam !! Skoro urządzenie ma kabelek jak żelazko - to faktycznie sprawa jest nie do przejścia :D . Pisałeś że trafo ma 40V zmiennego ( jeżeli stałego to również ) na wyjściu ? - jeżeli tak to troch dużo . Ale pewnie jakoś to będzie . pozdrawiam !!
  • #16 4341916
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 406
    Skoro transformator ma tak duże napięcie, to spokojnie można zrobić dwufazową przetwornicę step-down na UC3846. Tylko musisz znaleźć nMOSFETy na co najmniej 80V i 50A - z tym może być kłopot.

    Drivery MOSFETów w układzie bootstrap, czujnik prądu pomiędzy dławikami a kondensatorem filtrującym (UC3846 dopuszcza taką konfigurację). Jednak dla bezpieczeństwa na wyjściu trzeba będzie dodać crowbar na tyrystorze - w razie awarii ma zabezpieczyć przed nieplanowanym wzrostem napięcia na wyjściu.

    Dodano po 32 [minuty]:

    Po szybkim policzeniu wychodzi mi, że przy założeniu częstotliwości pracy 50 kHz (można przy takiej jeszcze wykorzystać rdzenie proszkowe) potrzebujesz dwóch dławików 33 uH na prąd szczytowy 22A - powinno dać się nawinąć bez problemu na typowym rdzeniu z mocnego zasilacza ATX.
    Ponieważ prąd szczytowy przypadający na jedna połówkę wyszedł zupełnie przyzwoity, można pokusić się na tranzystory pMOSFET na napięcie co najmniej 80V i prąd 25-30A. Niestety w moich danych (starych) nie znalazłem odpowiednich tranzystorów.
  • #17 4342403
    trol.six
    Poziom 31  
    Posty: 1650
    Pomógł: 151
    Ocena: 381
    Nie znam paramterów rdzeni z kompa, ale 40VAC daje nam 56VDC. Nie wiem też na jakiej częstotliwości pracują kompowe, ani z jakich napieć musza sobie poradzić. Ale porównując je ze stratami rdzeni proszkowych znanych np 2P80 to mam pewne obawy, Tak szacunkowo 50kHz i ok 0.22T tętnień indukcji, co do dość sporego nagrzewania sie tutaj tychże dławików. Ale nie znam tegoż materiału.
  • #18 4342668
    sq9cwd
    Poziom 27  
    Posty: 1142
    Pomógł: 74
    Ocena: 142
    Romku, mam wrażenie, że wiesz o czym mówisz, ale tego nie czuję. Dałbyś radę ze schematem? Mam czas, więc może spróbowałbyś w wolniejszej chwili?
  • #19 4342716
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 406
    W zasilaczach komputerowych, pracujących w układzie półmostka z częstotliwością 25 kHz, na dławiku wyjściowym masz właśnie 50 kHz. Gdyby zasilacz był przeznaczony do ciągłej pracy z taką mocą - martwiłbym się o przegrzewanie rdzeni.

    BTW: materiał proszkowy Ferroxcube to 2P80 a nie 2C80.
  • #20 4343278
    trol.six
    Poziom 31  
    Posty: 1650
    Pomógł: 151
    Ocena: 381
    Znając jak żyłuje sie parametry w zasilaczach, plus podejrzewam niższe napięcie, to jest sie nad czym zastanawiać. U mnie w zasiłce jest większy ten rdzeń, a moc typowa dla nisko budżetowców. Dodać jeszcze należy że zasilacz w kompie jest chłodzony aktywnie, a przepływ powietrza sporo potrafi wspomóc.

    Dodam jeszcze że mam aktywne PFC, co sprawia że push-pull pracuje w dosć dobrych warunkach. I trafo razem z dławikiem, może byc nawinięte bardziej optymalnie.

    Jeżeli ktoś potrzebuje zasilacza, a nie chce mieć tam nakurzone, to wiatraki tylko na zewnątrz, i dławik musi sobie rade dać w obudowie.

    BTW jasne moja literówka, już poprawiam
  • #21 4344840
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 406
    sq9cwd napisał:
    Romku, mam wrażenie, że wiesz o czym mówisz, ale tego nie czuję. Dałbyś radę ze schematem? Mam czas, więc może spróbowałbyś w wolniejszej chwili?


    To nie tak - jeśli nie masz doświadczenia z zasilaczami impulsowymi, to - bez obrazy - ze schematu go nie zrobisz. Tym bardziej, że konfiguracja nie jest typowa. Nie chcę Cię wpuszczać w kanał z uruchamianiem przetwornicy dużej mocy bez wiedzy o jej działaniu i praktyki w uruchamianiu. Gdyby to była standardowa konstrukcja - można by próbować. A tutaj jednak jest spore ryzyko zostania z garścią spalonych elementów w przypadku banalnego błędu.
  • #22 4344912
    pukury
    Poziom 35  
    Posty: 2717
    Pomógł: 244
    Ocena: 191
    Witam !! Muszę dodać - że jeżeli konstrukcja nie będzie PEWNA to i sprzęt zasilany może sobie odparować . W praktyce mogą wystąpić zaskakujące zdarzenia . Nie wypowiadam się na temat zasilaczy impulsowych - jestem w tym temacie ciemny .
    Życzę powodzenia i pozdrawiam !!
  • #23 4345571
    sq9cwd
    Poziom 27  
    Posty: 1142
    Pomógł: 74
    Ocena: 142
    -RoMan- napisał:
    To nie tak - jeśli nie masz doświadczenia z zasilaczami impulsowymi, to - bez obrazy - ze schematu go nie zrobisz. Tym bardziej, że konfiguracja nie jest typowa. Nie chcę Cię wpuszczać w kanał z uruchamianiem przetwornicy dużej mocy bez wiedzy o jej działaniu i praktyki w uruchamianiu. Gdyby to była standardowa konstrukcja - można by próbować. A tutaj jednak jest spore ryzyko zostania z garścią spalonych elementów w przypadku banalnego błędu

    Więc po co robić schematy? Doświadczenia raczej nie da się zdobyć bez prób. Wydaje mi się, że rozwiązanie jest jak najbardziej typowe, tylko na większy, niż typowo prąd. Jestem w stanie podjąć takie ryzyko, tym bardziej, że w założeniach krótkofalarstwa jest eksperymentowanie :).
    pukury napisał:
    jeżeli konstrukcja nie będzie PEWNA to i sprzęt zasilany może sobie odparować .

    To oczywiste, ale założenia konstrukcyjne mówią o zabezpieczeniu nadnapięciowym. Właściwie to gdzieś mam takie rozwiązanie, nawet w ostatnim sugerowanym przeze mnie schemacie się takie znajduje., więc się o to nie martwię.
    Z zasilaczami impulsowymi też nie za wiele miałem do czynienia.
  • #24 4346900
    pukury
    Poziom 35  
    Posty: 2717
    Pomógł: 244
    Ocena: 191
    Witam !! Należy jedynie pamiętać o tym że zabezpieczenie nadnapięciowe ( jak i nadprądowe ) musi być odpowiednio szybkie - i tu jest naprawdę problem ! Prawdę powiedziawszy najlepszym zabezpieczeniem nadnapięciowym ( z jakiś prostszych realizacji ) jest akumulator na wyjściu zasilacza . Generalnie myślę sobie że najlepszym rozwiązanie ( oprócz zasilaczy impulsowych - nie zabieram głosu ) jest konstrukcja -
    1 - jeden mocny tranzystor - lub mosfety równolegle
    2 - napięcie na trafie ( AC ) 18V - 20V - przy większym napięciu wystąpi duża strata mocy , a co za tym idzie obciążenie tranzystora szeregowego
    3 - koniecznie zabezpieczenia - napięciowe , prądowe , termiczne
    Piszę to dla uporządkowania zagadnień .
    Już wiele razy przewija się temat zasilacza o dużej mocy - można by ( wspólnymi siłami ) zrobić jakąś konstrukcję dla siebie i innych . pozdrawiam !!
  • #25 4348239
    sq9cwd
    Poziom 27  
    Posty: 1142
    Pomógł: 74
    Ocena: 142
    pukury napisał:
    można by ( wspólnymi siłami ) zrobić jakąś konstrukcję dla siebie i innych . pozdrawiam !!

    Ale ja o nic innego nie prosiłem :). Taki cel miałem zakładając ten wątek. Jeśli do końca roku nikt nie wykaże się swoją inwencją sam zabiorę się za przeróbki opisanych schematów. Na początek zapytam o oznaczenie tych tranzystorów na 50A, bądź sugestie jakie zastosować mosfety.
    Pozdrawiam równie mocno ;)
  • #26 4348366
    pukury
    Poziom 35  
    Posty: 2717
    Pomógł: 244
    Ocena: 191
    Witam !! tranzystory na odpowiedni prąd - MJ14002 80V / 60A / 300W 28.5pln . Oczywiście jako końcowy - trzeba by dodać jakiś na wysterowanie - jaki ? trzeba by dobrać . Co do mosfetów - robiłem próby na IRFP250 . Konstrukcja zasilacza na mosfetach jest trochę inna - wysterowanie . Zaletą jest brak efektu przebicia wtórnego - można je łączyć równolegle ( jak np w UPS ) . Nie mam obecnie takiego dużego trafa - sam układ / płytka jest dość prosta . pozdrawiam !!
  • #27 4349482
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 406
    Z całym szacunkiem - piszemy w kontekście zasilacza 13.8V 35A, czyli ok. 480W. Zrobienie stabilizatora liniowego tej mocy, to konieczność zastosowania transformatora o mocy rzędu 800VA i ładnych kilku kilogramów radiatora do tego.

    Co do MOSFETów - można łączyć równolegle MOSFETy pracujące impulsowo - współczynnik temperaturowy Rdson przy niskich napięciach Uds jest dodatni i prądy faktycznie się wyrównują.
    Jednak przy pracy w zakresie liniowym ten współczynnik zmienia się - od _ujemnego_ przy wyższych napięciach do dodatniego przy niższych - trzeba stosować rezystory źródłowe i to o stosunkowo dużych wartościach. I - niestety - dobierać tranzystory.

    W międzyczasie sprawdzałem, jak wygląda sprawa z proponowanym przeze mnie układem stabilizatora impulsowego. W TME są dostępne pojedyncze drivery high-side: IR2117 jednak mają dość mały prąd wyjściowy. Myślę, że przy częstotliwości pracy 50 kHz powinny sobie jednak poradzić. Ale nadal będzie to trudne wyzwanie.
  • #28 4349499
    pukury
    Poziom 35  
    Posty: 2717
    Pomógł: 244
    Ocena: 191
    Witam !! Oczywiście że sprawa nie jest prosta i oczywista ! Dlatego właśnie uważam że sprawa wymaga przemyślanej i sprawdzonej ( przetestowanej )konstrukcji . Przy tych mocach ( prądach ) żartów nie ma . Osobiście skłaniałbym się do zasilacza liniowego - zapewne przez dyletanctwo w kwestii przetwornic impulsowych :D . To prawda że mało kto zdaje sobie sprawę ze sprawności ( małej ) układu liniowego , i ilości mocy którą trzeba " rozpylić " - aczkolwiek jest to wykonalne . pozdrawiam !!
  • #29 4349547
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 406
    Ależ ja nie twierdzę, że nie jest. Tak jak piszę - parę kilo aluminium i masz grzejnik na zimę jak znalazł. Albo zrobić chłodzenie cieczą i jeszcze c.w.u. uzyskiwać ;)
  • #30 4349556
    pukury
    Poziom 35  
    Posty: 2717
    Pomógł: 244
    Ocena: 191
    Witam !! Swoją drogą nie było by tak źle - aż tak źle:D . W sumie przy pracy SSB średni pobór mocy jest o wiele mniejszy . Występują ' Szarpnięcia " prądu - praca poniekąd impulsowa . Najgorzej jest przy FM - cała naprzód ! .
    Swoją drogą nieliche urządzenie to musi być - oj nieliche ! Ważne jest również dokładne dobranie napięcia na trafie - każdy Volt ponad potrzeby to konkretne waty do odprowadzenia . Jeżeli dało by się wykonać przetwornicę impulsową to z pewnością była by sprawniejsza - bez porównania . pozdrawiam !!

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy poszukiwania schematu zasilacza stabilizowanego o napięciu 13,8V i prądzie maksymalnym 35A, z regulacją napięcia w zakresie 11-15V, ograniczeniem prądu, zabezpieczeniami nadnapięciowymi (np. na tyrystorze) oraz sterowaniem wentylatora chłodzącego w zależności od temperatury radiatorów. Rozważane są dwa główne typy konstrukcji: liniowa z wykorzystaniem układu µA723 oraz impulsowa (przetwornica step-down) z wykorzystaniem transformatora toroidalnego o mocy około 500W i napięciu wtórnym około 40V.

Wskazano, że zasilacz liniowy o tak dużej mocy wymaga dużego transformatora (~700-800W) i masywnych radiatorów ze względu na straty cieplne, natomiast zasilacz impulsowy jest bardziej efektywny, lecz wymaga zaawansowanej wiedzy i doświadczenia w projektowaniu oraz uruchamianiu. Dyskutowano o doborze tranzystorów mocy, w tym tranzystorów bipolarnych MJ14002 (80V, 60A, 300W) oraz MOSFETów IRFP250, STP75NF75 i IRFP9140 (pMOSFET 100V, 21A DC, 84A impulsowo), z uwzględnieniem ich charakterystyki pracy w układach liniowych i impulsowych oraz konieczności stosowania rezystorów źródłowych przy MOSFETach.

Poruszono kwestie zabezpieczeń nadprądowych i nadnapięciowych, w tym szybkie zabezpieczenia crowbar na tyrystorze, oraz problem spadków napięcia na przewodach i konieczność pomiaru napięcia na obciążeniu. Zwrócono uwagę na praktyczne aspekty, takie jak chłodzenie (radiatory, wentylatory, ewentualnie chłodzenie cieczą), wpływ długości przewodów, oraz stabilność napięcia wyjściowego względem zmian obciążenia, temperatury i napięcia zasilania.

Wielu uczestników podkreślało, że schematy zasilaczy impulsowych o takiej mocy są trudne do wykonania i uruchomienia bez doświadczenia, a schematy liniowe oparte na µA723 są klasyczne i sprawdzone, choć mniej efektywne energetycznie. Dyskutowano także o dostępności gotowych modułów zasilaczy 25A z Allegro, które jednak wymagają dodatkowych elementów i obudowy, a ich parametry i trwałość budzą wątpliwości.

Podsumowując, temat pozostaje otwarty, z przewagą preferencji dla zasilacza liniowego opartego na µA723 ze względu na prostotę i przewidywalność zakłóceń, ale z możliwością eksperymentów z przetwornicą impulsową step-down wykorzystującą transformator toroidalny 40V. Wskazano potrzebę dalszych testów i ewentualnych modyfikacji istniejących schematów, a także konieczność doboru odpowiednich tranzystorów i elementów zabezpieczających.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA