Witam.
Sam jestem w fazie testów takiego pomysłu.
(jak narazie udane uruchomienie laptopa (Asus EeePc) w układzie: panele słoneczne+regulator napięcia+ładowarka samochodowa+laptop z wyjętym akumulatorem - przy zimowym (luty) słońcu.)
Ale zależy mi na jak najmniejszej wadze zestawu, bo służyć to ma biwakach, w terenie, czyli wszędzie tam gdzie nie ma prądu.
Panele mieszczą sie do dużego plecaka, ważą 5 kg, i dają w sumie 45W.
Dodatkowy aku pominąłem, bo wystarczy ładować ten co jest w laptopie.
Jak już koledzy wspomnieli - ładowarka samochodowa, bo każda dodatkowa przetwornica (np na 230V) to straty ok 10-15% mocy.
Teraz czekam na lato a konkretnie na ponad 30 stopniowe upały by sprawdzić ile faktycznie te panele dadzą wtedy mocy jak się nagrzeją na słońcu.
Tak czy owak licząc moc paneli kup o jakieś 50% mocy więcej, bo moc jest podawana dla 25*C, a w upały się one mogą bez problemu nagrzać do 80 czy wiecej *C i np taki 50W panel da 30W mocy.
Są też elastyczne panele, lżejsze i bardziej praktyczne w podróży, ale kilkukrotnie droższe od standardowych.
Jerzy Węglorz napisał: to za parę stówek jest agregat prądotwórczy, prąd z niego jest tylko 2 razy droższy, niż z sieci.
Te tanie agregaty za pareset zł (silnik 2-suwowy), do wytworzenia 1 kWh spalają ok. 1 litr mieszanki benzyna+olej.
różnica między 50 gr(cena 1 kWh z elektrowni) a 5 zł(cena 1 l. mieszanki benzyny z olejem) to 10 razy.
Pozatym waga najlżejszego z nich to ok 15 kg...