Co jakiś czas myślę o panelu, którym mógłbym ładować drobne sprzęty typu smartfon czy laptop.
Np. Jula Anslut 013669 (12 V 110 W 10 A)
Standardowo z panelu ładuje się akumulator, a z niego docelowy sprzęt.
I tu moim zdaniem jest pies pogrzebany, bo przypuszczam (nie wiem czy słusznie), że akumulator traci z czasem sprawność i jego koszt będzie wysoki w stosunku do wartości generowanego prądu z panelu. Czyli cała zabawa nie ma sensu.
Czy da się w miarę prosto zmontować panel ww. typu lub podobny bez akumulatora? Tzn. gdy panel pracuje, mogę sobie doładować smartfon, bezpośrednio z panelu? Jeśli tak, to jakie urządzenie byłoby do tego potrzebne i czy gdzieś znajdę jakiś podstawowy opis co i jak?
Wydaje mi się, że jeśli nie musiałbym co jakiś czas kupować nowego akumulatora, to dopiero wtedy zabawa ma sens. Panele podobno zachowują większą część swojej sprawności przez wiele lat.
Np. Jula Anslut 013669 (12 V 110 W 10 A)
Standardowo z panelu ładuje się akumulator, a z niego docelowy sprzęt.
I tu moim zdaniem jest pies pogrzebany, bo przypuszczam (nie wiem czy słusznie), że akumulator traci z czasem sprawność i jego koszt będzie wysoki w stosunku do wartości generowanego prądu z panelu. Czyli cała zabawa nie ma sensu.
Czy da się w miarę prosto zmontować panel ww. typu lub podobny bez akumulatora? Tzn. gdy panel pracuje, mogę sobie doładować smartfon, bezpośrednio z panelu? Jeśli tak, to jakie urządzenie byłoby do tego potrzebne i czy gdzieś znajdę jakiś podstawowy opis co i jak?
Wydaje mi się, że jeśli nie musiałbym co jakiś czas kupować nowego akumulatora, to dopiero wtedy zabawa ma sens. Panele podobno zachowują większą część swojej sprawności przez wiele lat.