Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odwieczny problem-mocowanie grota w transformatorówkach.

08 Kwi 2008 21:06 63718 32
  • Użytkownik usunął konto  
  • TermopastyTermopasty
  • Pomocny post
    Poziom 17  
    Ja dawno temu przerobiłem sobie transformatorówkę montujac zamiast grota 2 kostki zaciskowe (takie jak np w żyrandolu) wystarczyło trochę opiłować i w nie wkręcać grot. W razie zerwania gwintu wystarczy wymienić kostki. Chyba nawet są do kupienia transformatorówki fabryczne z tak rozwiązanym mocowaniem grota.
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Nie uwierzycie, ja mam transformatorówkę od 15 lat i jeszcze nie ciąłem, gwintowałem tylko raz otwory na większy rozmiar. W czasach szkolnych, na warsztatach poradziliśmy sobie lutując mosiężne kostki twardym lutem do końca uzwojenia, w nich dopiero był gwint do przykręcenia śrubek.
  • Poziom 10  
    Często w plastikowych obudowach są takie okrągłe nakrętki M3 lub M4.Najlepiej wyciągnąć z plastiku wkręcając odpowiednia śrubkę podgrzać i wyciągnąć. Rozwiercić otwór w lutownicy lub spiłować nakrętkę i bez wykręcania śrubki wbić do otworu wykręcić śrubkę opiłować nadmiar i gwint gotowy
  • Poziom 19  
    Moja transformatorówka ma już 33 lata(rocznik 75).Mocowanie przerobione w ten sposób,że od wewnętrznych powierzchni szyn rozwierciłem otwory na stożek i włożyłem śróbki z łbem stożkowym.Łby śróbek przylutowane do szyn i włożona przegroda izolująca.Grot przykręcam nakrętkami pomiędzy dwoma podkładkami.Tak to chodzi już ponad 20 lat.
    Odwieczny problem-mocowanie grota w transformatorówkach.
    Odwieczny problem-mocowanie grota w transformatorówkach.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 13  
    Ja w swojej grot przykręcam śrubkami z grubym gwintem. Na początku były typowe "komputerowe" (jak do mocowania HDD), później śrubkami do przykręcania przewodu PE (np z monitora). Jak już gwint słabo trzyma to przegwintowuję nową ciut większą śrubką. I tak już kilkanaście lat. Metoda, może nie elegancka - ale skuteczna.
  • Poziom 11  
    Ja w mojej mam obcięte blachowkręty, działa od dwudziestu lat.
  • Poziom 35  
    Lutownica rocznik 1983, dość intensywnie eksploatowana - na oryginalnych śrubkach - tylko dodane brązowe , szersze podkładki w kształcie L . Z oryginalnych, okrągłych podkładek grot często "wyskakiwał". A żeby wydłużyć żywotność śrubek wystarczy przy każdej wymianie grota oczyścić mechanicznie nowy grot i zagłębienie w którym się go mocuje. Większość uszkodzeń mocowania grota wynika z dokręcania śrubek gdy przestaje grzać. A dobre oczyszczenie styku przy wymianie spokojnie wystarcza na jedno "życie" grota.
  • Poziom 12  
    Witam kolegów - ja natomista kupiłem grot walcowany i używam od ponad roku i będzie jeszcze długo, są jeszcze precyzyjne tego typu i wtedy można lutować nawet scalaki .Pozdrowienia
  • Poziom 21  
    Mam jak u Wiecha26. Śrubka, stożkowy łeb i nakrętka z podkładką. Działa ponad 20 lat, a groty zmieniam b. często. Sądzę, że jest to najlepsze rozwiązanie do wykonania metodami domowymi. Nie ma mowy o psuciu się gwintów. Pozdr.
  • Poziom 15  
    A ja w ten sposób przerobiłem wiele lutownic.Jak się zerwie gwint biorę nawy zacisk z listwy i po problemie.
    Lutuję zwykłą cyną tyle tylko że jest do tego potrzebna duża lutownica tzw."kolba"
    Odwieczny problem-mocowanie grota w transformatorówkach.
  • Poziom 32  
    Też sie przychylam do metody sruba od wewnątrz i nakrętka z zewnątrz. Z tym że u mnie nie dalem stozkowej sruby ale normalną, więc musiałem nieco rozchylić ramiona. Moja "lutka" jest z 1972 roku. Grot zmieniany przynajmniej raz na dwa tygodnie i wszystko działa.
  • Poziom 9  
    Zgadzam się z kol.andk1eltd. Moja transformatorówka też ma ok. 30-stki, nigdy nie gwintowałem otworów i nie przerabiałem mocowania grotu.
    Jeszcze w czasach kiedy prawie wszystko było "państwowe" miałem do czynienia z uszkodzonymi mocowaniami grotu przy lutownicach. Najczęstsze przyczyny to: dokręcanie grotu "bo słabo grzeje", używanie śrub z uszkodz. gwintem lub łbem, mocowanie grotu "na podsuwkę" a nie na"oczko".
    Wystarczy niewiele - czysty grot, końcówki i śruba, wyczucie przy dokręcaniu sprawnych śrub. Grot koniecznie "na oczko"wokół śruby. Podkładki z Cu. :D
  • Poziom 11  
    Po 11 latach ale dodam od siebie. Nie wiem czemu robić sobie pod górę, skoro wystarczy tylko ten kawał miedzianego bloczku klepnąć młoteczkiem z każdej strony i mamy już gwint do poprawy i śrubki trzymają. Miedź jest dość kowalnym metalem, więc sklepać i przegwintować na ten sam gwint co był. Spokój na kolejne kilka lat.
  • Poziom 38  
    A ja robię inaczej, powoli gwintuję zerwany gwint lub tnę i wiercę na nowo. Używam do tego celu kilku śrubek od obudowy komputera PC gdyż nie mam takiego gwintownika. Gwint jest nacinany głęboko i służy na baaardzo dłuugie lata oraz pozwala na silne dokręcenie grota.
    Polecam bo proste i skuteczne.
  • Poziom 30  
    A ja polecam dokręcać grot z wyczuciem ;) Kupiłem lutownicę ZDZ dobre 5/6 lat temu używam jej kilka razy w tygodniu o ile nie w dniu i jak na razie nie mam żadnych problemów z dokręcaniem ;)
  • Poziom 28  
    Znałem ten problem doskonale, ale w latach 80-tych, w sklepie elektronicznym, kupiłem dwa groty, są dwa kawałki drutu mosiężnego to których twardym lutem dolutowano drut, chyba chromonikielinowy, tak mi wtedy powiedział sprzedawca. Jednego używam do dzisiaj, drugi jest w rezerwie. :D Nie wiem czemu dzisiaj, nikt tego nie robi, z resztą nie szukałem.
    Foto w załączeniu.
  • Poziom 38  
    Chcecie grot tani i na długo? Zróbcie z drutu stalowego a posłuży.
  • Poziom 21  
    psooya:Ciekawe!
    Temperatura topnienia stali wyższa niż miedzi/mosiądzu - więc może być trwalszy.
    Jak do niego przylega cyna/spoiwo lutownicze? Czy przy nowym grocie - na początku warto zrobić wygrzewanie stalowego grotu w kropli spoiwa?
    Stal ma dużo większy opór niż miedź - jaką grubość drutu zalecasz do "typowej" transformatorówki (powiedzmy 60W)?
  • Poziom 38  
    Grot trzeba pocynować. Grubość mam obecnie zbliżoną do 2.5mm^2 czyli około 1.8mm. 1.5mm będzie dobre. Cyna po pobieleniu siada idealnie.
  • Poziom 11  
    Ja poradziłem sobie z tym problemem tak jak już opisał to inny użytkownik, wymieniłem oryginalne śruby na śruby z obudowy PC'ta te wkręty są trochę grubsze oraz mają głęboki gwint, taki trochę blachowkręt i są bardzo twarde a co za tym idzie trwałe, można mocno dokręcać i gwint się nie wyrabia. Nie trzeba nic gwintować te wkręty same nagwintują płaskownik miedziany i będą latami dobrze służyły. Zdarza mi się, że oprócz mocnego dokręcenia pokrywam cyną ramiona grota i dolutowuje do płaskowników miedzianych dla zmniejszenia oporności styku i przekazywania większej ilości energii elektrycznej do końcówki grota. Mam też groty które wykonałem z jakiegoś grubego drutu oporowego czy stalowego, te są bardzo trwałe mają niższą temperaturę pracy więc nie ma mowy o przegrzaniach ale też mają niższą moc czyli przekazują mniej energii cieplnej na przedmiot poddawany lutowaniu.
  • Poziom 12  
    Od siebie dodam tylko to, że w moim przypadku masakrowanie gwintu powodowane jest raczej wymianą grotu przy gorącym wysięgniku. Brzeszczot, wiertło i gwintownik fi3 jest już w zestawie z lutownicą od około 90 roku. Operacja przeprowadzana co jakieś osiem lat.
    PS.
    Jeśli grot nie grzeje, to nigdy nie dokręcam śrubek, tylko stukam grotem pionowo o blat - zawsze działa.
  • Poziom 35  
    Moją lutownicę transformatorową firmy Lutola można zaliczyć napewno do pełnoletniej bo to przecie rocznik 1971 i nadal w formie.No z czasem gwinty puszczają bo to przecież w miedzi.Ja poszedłem na całość rozwierciłem otwory gwintowane na otwór 4mm i obydwa pręty stanowiące uzwojenie wtórne na końcach nieco rozszerzyłem i wyglądają jak widełki od procy Wkręty M4 o odpowiedniej długości na zewnętrznych szynach a docisk grota to półkolista stalowa podkładka stosowana do mocowania przewodów zasilających w stycznikach ID2 Nakrętki stanowią dwie gwintowane blaszki w kształcie kwadratu.Między szynami na całej długości pasek preszpanu.
  • Poziom 13  
    Przegwintowałem mocowanie śrub z M3,5 na M4 i staram się z czuciem je dokręcać - rozwiązanie przetrwało 20 lat, chyba nie zanosi się na szybkie zerwanie gwintu :)
  • Poziom 38  
    Zależy czy zmienisz grot raz na pół roku czy 2 razy dziennie :-).
  • Poziom 13  
    No fakt :)
    Ale uściślę - wymieniam grot przynajmniej raz dziennie, lutownica jest zespolona z moją duszą.
  • Poziom 20  
    Dla mnie to podstawa oczyszczenie śrubek, podkładek, rowków, ramion lutownicy i grotu przed montażem nowego grotu. Wtedy lutownicza szybko się nagrzewa. A z przekręceniem śrubek to tylko na wyczucie.
    Co sądzicie o takim mocowania grotu jak na załączonym obrazku? Odwieczny problem-mocowanie grota w transformatorówkach.
  • Poziom 37  
    szeryf3 napisał:
    Co sądzicie o takim mocowania grotu jak na załączonym obrazku?
    Tragedia. :-)