logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Odwieczny problem-mocowanie grota w transformatorówkach.

08 Kwi 2008 21:06 74050 32
  • #1 5008896
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • Pomocny post
    #2 5008985
    ziras
    Poziom 17  
    Posty: 185
    Pomógł: 22
    Ocena: 31
    Ja dawno temu przerobiłem sobie transformatorówkę montujac zamiast grota 2 kostki zaciskowe (takie jak np w żyrandolu) wystarczyło trochę opiłować i w nie wkręcać grot. W razie zerwania gwintu wystarczy wymienić kostki. Chyba nawet są do kupienia transformatorówki fabryczne z tak rozwiązanym mocowaniem grota.
  • Pomocny post
    #3 5009048
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29411
    Pomógł: 1762
    Ocena: 6356
    Nie uwierzycie, ja mam transformatorówkę od 15 lat i jeszcze nie ciąłem, gwintowałem tylko raz otwory na większy rozmiar. W czasach szkolnych, na warsztatach poradziliśmy sobie lutując mosiężne kostki twardym lutem do końca uzwojenia, w nich dopiero był gwint do przykręcenia śrubek.
  • #4 5009148
    mariuszjaslo
    Poziom 11  
    Posty: 6
    Ocena: 6
    Często w plastikowych obudowach są takie okrągłe nakrętki M3 lub M4.Najlepiej wyciągnąć z plastiku wkręcając odpowiednia śrubkę podgrzać i wyciągnąć. Rozwiercić otwór w lutownicy lub spiłować nakrętkę i bez wykręcania śrubki wbić do otworu wykręcić śrubkę opiłować nadmiar i gwint gotowy
  • #5 5009259
    Wiech26
    Poziom 19  
    Posty: 300
    Pomógł: 31
    Ocena: 33
    Moja transformatorówka ma już 33 lata(rocznik 75).Mocowanie przerobione w ten sposób,że od wewnętrznych powierzchni szyn rozwierciłem otwory na stożek i włożyłem śróbki z łbem stożkowym.Łby śróbek przylutowane do szyn i włożona przegroda izolująca.Grot przykręcam nakrętkami pomiędzy dwoma podkładkami.Tak to chodzi już ponad 20 lat.
    Odwieczny problem-mocowanie grota w transformatorówkach.
    Odwieczny problem-mocowanie grota w transformatorówkach.
  • #6 5009337
    MirasH
    Poziom 14  
    Posty: 57
    Pomógł: 6
    Ocena: 1
    Ja w swojej grot przykręcam śrubkami z grubym gwintem. Na początku były typowe "komputerowe" (jak do mocowania HDD), później śrubkami do przykręcania przewodu PE (np z monitora). Jak już gwint słabo trzyma to przegwintowuję nową ciut większą śrubką. I tak już kilkanaście lat. Metoda, może nie elegancka - ale skuteczna.
  • #7 5010659
    Chudy Ed
    Poziom 12  
    Posty: 17
    Ocena: 9
    Ja w mojej mam obcięte blachowkręty, działa od dwudziestu lat.
  • #8 5010770
    andk1eltd
    Poziom 37  
    Posty: 2839
    Pomógł: 396
    Ocena: 373
    Lutownica rocznik 1983, dość intensywnie eksploatowana - na oryginalnych śrubkach - tylko dodane brązowe , szersze podkładki w kształcie L . Z oryginalnych, okrągłych podkładek grot często "wyskakiwał". A żeby wydłużyć żywotność śrubek wystarczy przy każdej wymianie grota oczyścić mechanicznie nowy grot i zagłębienie w którym się go mocuje. Większość uszkodzeń mocowania grota wynika z dokręcania śrubek gdy przestaje grzać. A dobre oczyszczenie styku przy wymianie spokojnie wystarcza na jedno "życie" grota.
  • #10 5016393
    Riksza
    Poziom 12  
    Posty: 31
    Ocena: 5
    Witam kolegów - ja natomista kupiłem grot walcowany i używam od ponad roku i będzie jeszcze długo, są jeszcze precyzyjne tego typu i wtedy można lutować nawet scalaki .Pozdrowienia
  • #11 5042359
    bogdan-pe
    Poziom 21  
    Posty: 325
    Pomógł: 37
    Ocena: 55
    Mam jak u Wiecha26. Śrubka, stożkowy łeb i nakrętka z podkładką. Działa ponad 20 lat, a groty zmieniam b. często. Sądzę, że jest to najlepsze rozwiązanie do wykonania metodami domowymi. Nie ma mowy o psuciu się gwintów. Pozdr.
  • #12 5072706
    IZYCH
    Poziom 15  
    Posty: 240
    Pomógł: 5
    Ocena: 40
    A ja w ten sposób przerobiłem wiele lutownic.Jak się zerwie gwint biorę nawy zacisk z listwy i po problemie.
    Lutuję zwykłą cyną tyle tylko że jest do tego potrzebna duża lutownica tzw."kolba"
    Odwieczny problem-mocowanie grota w transformatorówkach.
  • #13 5085225
    asembler
    Poziom 32  
    Posty: 2099
    Pomógł: 123
    Ocena: 11
    Też sie przychylam do metody sruba od wewnątrz i nakrętka z zewnątrz. Z tym że u mnie nie dalem stozkowej sruby ale normalną, więc musiałem nieco rozchylić ramiona. Moja "lutka" jest z 1972 roku. Grot zmieniany przynajmniej raz na dwa tygodnie i wszystko działa.
  • #14 5090137
    notoniewiemjaki
    Poziom 10  
    Posty: 18
    Ocena: 5
    Zgadzam się z kol.andk1eltd. Moja transformatorówka też ma ok. 30-stki, nigdy nie gwintowałem otworów i nie przerabiałem mocowania grotu.
    Jeszcze w czasach kiedy prawie wszystko było "państwowe" miałem do czynienia z uszkodzonymi mocowaniami grotu przy lutownicach. Najczęstsze przyczyny to: dokręcanie grotu "bo słabo grzeje", używanie śrub z uszkodz. gwintem lub łbem, mocowanie grotu "na podsuwkę" a nie na"oczko".
    Wystarczy niewiele - czysty grot, końcówki i śruba, wyczucie przy dokręcaniu sprawnych śrub. Grot koniecznie "na oczko"wokół śruby. Podkładki z Cu. :D
  • #15 17695564
    wesoł2008
    Poziom 11  
    Posty: 12
    Pomógł: 1
    Ocena: 5
    Po 11 latach ale dodam od siebie. Nie wiem czemu robić sobie pod górę, skoro wystarczy tylko ten kawał miedzianego bloczku klepnąć młoteczkiem z każdej strony i mamy już gwint do poprawy i śrubki trzymają. Miedź jest dość kowalnym metalem, więc sklepać i przegwintować na ten sam gwint co był. Spokój na kolejne kilka lat.
  • #16 17697371
    tadzmierz
    Poziom 17  
    Posty: 153
    Pomógł: 20
    Ocena: 41
    Ja zrobiłem podobnie. Przyciąłem końce tak, żeby weszły do złączki. Przykręciłem wkrętami i dodatkowo polutowałem.
    Załączniki:
    • Odwieczny problem-mocowanie grota w transformatorówkach. Nowy-28.jpg (59.82 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #17 17706062
    psooya
    Poziom 38  
    Posty: 5341
    Pomógł: 376
    Ocena: 573
    A ja robię inaczej, powoli gwintuję zerwany gwint lub tnę i wiercę na nowo. Używam do tego celu kilku śrubek od obudowy komputera PC gdyż nie mam takiego gwintownika. Gwint jest nacinany głęboko i służy na baaardzo dłuugie lata oraz pozwala na silne dokręcenie grota.
    Polecam bo proste i skuteczne.
  • #18 17706097
    ToJestNick
    Poziom 31  
    Posty: 2948
    Pomógł: 150
    Ocena: 558
    A ja polecam dokręcać grot z wyczuciem ;) Kupiłem lutownicę ZDZ dobre 5/6 lat temu używam jej kilka razy w tygodniu o ile nie w dniu i jak na razie nie mam żadnych problemów z dokręcaniem ;)
  • #19 17706160
    MACIEK_M
    Poziom 29  
    Posty: 1179
    Pomógł: 111
    Ocena: 461
    Znałem ten problem doskonale, ale w latach 80-tych, w sklepie elektronicznym, kupiłem dwa groty, są dwa kawałki drutu mosiężnego to których twardym lutem dolutowano drut, chyba chromonikielinowy, tak mi wtedy powiedział sprzedawca. Jednego używam do dzisiaj, drugi jest w rezerwie. :D Nie wiem czemu dzisiaj, nikt tego nie robi, z resztą nie szukałem.
    Foto w załączeniu.
    Załączniki:
    • Odwieczny problem-mocowanie grota w transformatorówkach. Grot.jpg (3.69 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #21 17714008
    Matheu
    Poziom 25  
    Posty: 1003
    Pomógł: 61
    Ocena: 300
    psooya:Ciekawe!
    Temperatura topnienia stali wyższa niż miedzi/mosiądzu - więc może być trwalszy.
    Jak do niego przylega cyna/spoiwo lutownicze? Czy przy nowym grocie - na początku warto zrobić wygrzewanie stalowego grotu w kropli spoiwa?
    Stal ma dużo większy opór niż miedź - jaką grubość drutu zalecasz do "typowej" transformatorówki (powiedzmy 60W)?
  • #23 17783764
    TOMAN
    Poziom 12  
    Posty: 23
    Ocena: 6
    Ja poradziłem sobie z tym problemem tak jak już opisał to inny użytkownik, wymieniłem oryginalne śruby na śruby z obudowy PC'ta te wkręty są trochę grubsze oraz mają głęboki gwint, taki trochę blachowkręt i są bardzo twarde a co za tym idzie trwałe, można mocno dokręcać i gwint się nie wyrabia. Nie trzeba nic gwintować te wkręty same nagwintują płaskownik miedziany i będą latami dobrze służyły. Zdarza mi się, że oprócz mocnego dokręcenia pokrywam cyną ramiona grota i dolutowuje do płaskowników miedzianych dla zmniejszenia oporności styku i przekazywania większej ilości energii elektrycznej do końcówki grota. Mam też groty które wykonałem z jakiegoś grubego drutu oporowego czy stalowego, te są bardzo trwałe mają niższą temperaturę pracy więc nie ma mowy o przegrzaniach ale też mają niższą moc czyli przekazują mniej energii cieplnej na przedmiot poddawany lutowaniu.
  • #24 17980867
    gusztaf
    Poziom 13  
    Posty: 61
    Pomógł: 3
    Ocena: 23
    Od siebie dodam tylko to, że w moim przypadku masakrowanie gwintu powodowane jest raczej wymianą grotu przy gorącym wysięgniku. Brzeszczot, wiertło i gwintownik fi3 jest już w zestawie z lutownicą od około 90 roku. Operacja przeprowadzana co jakieś osiem lat.
    PS.
    Jeśli grot nie grzeje, to nigdy nie dokręcam śrubek, tylko stukam grotem pionowo o blat - zawsze działa.
  • #25 17981717
    kierbedz4
    Poziom 36  
    Posty: 2708
    Pomógł: 307
    Ocena: 1006
    Moją lutownicę transformatorową firmy Lutola można zaliczyć napewno do pełnoletniej bo to przecie rocznik 1971 i nadal w formie.No z czasem gwinty puszczają bo to przecież w miedzi.Ja poszedłem na całość rozwierciłem otwory gwintowane na otwór 4mm i obydwa pręty stanowiące uzwojenie wtórne na końcach nieco rozszerzyłem i wyglądają jak widełki od procy Wkręty M4 o odpowiedniej długości na zewnętrznych szynach a docisk grota to półkolista stalowa podkładka stosowana do mocowania przewodów zasilających w stycznikach ID2 Nakrętki stanowią dwie gwintowane blaszki w kształcie kwadratu.Między szynami na całej długości pasek preszpanu.
  • #29 18181699
    szeryf3
    Poziom 30  
    Posty: 2046
    Pomógł: 12
    Ocena: 672
    Dla mnie to podstawa oczyszczenie śrubek, podkładek, rowków, ramion lutownicy i grotu przed montażem nowego grotu. Wtedy lutownicza szybko się nagrzewa. A z przekręceniem śrubek to tylko na wyczucie.
    Co sądzicie o takim mocowania grotu jak na załączonym obrazku? Odwieczny problem-mocowanie grota w transformatorówkach.
  • #30 18181706
    freebsd
    Poziom 42  
    Posty: 6790
    Pomógł: 766
    Ocena: 2027
    szeryf3 napisał:
    Co sądzicie o takim mocowania grotu jak na załączonym obrazku?
    Tragedia. :-)

Podsumowanie tematu

✨ Problem trwałego mocowania grota w lutownicach transformatorowych jest powszechny i wynika głównie z wycierania się gwintu po wielokrotnych wymianach grota. Rozwiązania obejmują m.in. zastąpienie oryginalnych śrubek dwoma kostkami zaciskowymi lutowanymi do uzwojenia, co umożliwia łatwą wymianę kostek przy zerwaniu gwintu. Inne metody to rozwiercanie otworów i gwintowanie na większy rozmiar śrub (np. M4 zamiast M3), stosowanie śrub z grubym, głębokim gwintem pochodzących z obudów komputerowych lub śrub blachowkrętów, które same nagwintowują miedziane płaskowniki. Często stosuje się też lutowanie mosiężnych elementów do końcówek uzwojenia, co zwiększa trwałość mocowania. Ważne jest także mechaniczne oczyszczenie styku grota, śrub i podkładek przy każdej wymianie, aby zapewnić dobre przewodzenie ciepła i uniknąć nadmiernego dokręcania, które niszczy gwint. Niektórzy użytkownicy stosują stalowe groty o większej trwałości, które wymagają wcześniejszego cynowania. Dodatkowo poprawia się powierzchnię styku grota z uchwytem przez frezowanie wgnieceń, co zwiększa powierzchnię kontaktu i zmniejsza konieczność silnego dokręcania. W dyskusji pojawiły się także przykłady przeróbek z użyciem podkładek, nakrętek, śrub stożkowych oraz elementów z mosiądzu lutowanych twardym lutem. Wskazano, że kluczowe jest wyczucie przy dokręcaniu i unikanie dokręcania grota, gdy jest zimny, co zapobiega uszkodzeniom gwintu.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA