Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Multimetr FlukeMultimetr Fluke
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Lepsze ładowanie w 126p

21 Jan 2004 20:04 5681 53
  • Level 28  
    Mam maluszka 650, palony na kluczyk, alternator, akku 40Ah. Troszkę zaingerowałem w niego, dorzuciłem radyjko, żarówki H4 45/55W(bodaj), podgrzewanie foteli przednich (2x40W), zmodyfikowałem ogrzewanie przez dorzucenie polonezowskiego wentylatorka (ciągnie ok 6A co daje pobór mocy na poziomie 70W) Chciałbym jeszcze parę ciekwych i pomocnych urządzonek dorzucić, ale muszę z przykrością stwierdzić, iż to co już mam ledwo pozwala ładować akku. I tu nasuwa się myśl zmiany alternatora, z fabrycznego (Imax 35A) na coś mocniejszego. Może ktoś już przerabiał ten problem, lub ma jakiś pomysł (prócz oczywiście usunięcia kilku rzeczy :) ) W planach mam wrzucić większego akusia powiedzmy ok 65Ah ale co z tego jak będę musiał go regularnie prostownikiem doładowywać :(

    Z niecierpliwością czekam na wszelkie sugestie.

    Pozdrawiam WoŹnY
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • Home appliances specialist
    czesc gosciu.
    W maluchu przewidziany jest akumulator 32-37Ah i na tyle wyliczony jest regulator jakbys nawet zastosowal ak.100 Ah to alternator nigdy ci go niedoladuje,tak ze musisz pomyslec o konkretnym alternatorze problem bedzie tylko w rozwiazaniu konstrukcyjnym bo wiesz jak w maluchu jest zamontowany ow alterek narazka
  • Level 21  
    Ratunek tylko w mocniejszym alternatorze,kiedyś widziałem maluszka z zamontowanym alter.od poloneza.Przymocowany był do obudowy wentylatora(nad prądnicą)napędzany był dłuższym paskiem klinowym.Jakoś to działało:)
  • Level 17  
    Na poczateku chciałbym wyjaśnić że zadaniem regulatora jest utrzymanie stałego napięcia bo z tego co mi wiadomo z mocą nie ma on nic wspólnego jak sugeruje pewnie nie wiele na ten temat wiedząc mój przedmówca. A teraz kilka rad: odnośnie akumulatora to zwiększanie jego pojemności według mnie nie ma sensu bo podczas jazdy głównym żródłem jest alternator(jeśli jest sprawny) a większy akumulator mógłby pobierać więcej prądu który przecież w maluchu jest tak cenny. Myślę że jażeli nie masz problemów z uruchamianiem twojego malucha to twój aku jest ok. Ateraz jeżeli chodzi o alternator to na twoim miejscu nie przekreślałbym od razu jego możliwości bo teoretycznie 35A przy 14v bo przy takim napięciu on pracuje można uzyskać 490 W. Moim zdaniem problem niedoładowania akumulatora(szczególnie przy jeżdzie miejskiej na światłach) polega na tym ze na wolnych obrotach(postoje na skrzyżowaniach) znacznie spada napięcie ładowania (nawet jeśli kontrolka ładowania sie nie zapala) a co się z tym wiąże pobór prądu z akumulatora co przy czestych postojach na swiatłach i krótkich odcinkach jazdy znacznie go osłabia.Uważam że lekiem na to byłoby zwiększenie prędkości obrotowej alternatora co można byłoby zrobić poprzez zmniejszenie średnicy koła pasowego na alternatorze (do czego się przymierzam) pewnie dobranie krótszego paska klinowego ale to sprawy mechaniczne. Moim zdaniem powinno to polepszyć słabe ładowanie malucha.Jak bede znał więcej szczegółów konstrukcyjnych dam znać.
  • Level 28  
    Masz rację grech12 :!: Zwiekszenie prędkości obrotowej załatwiłoby problem. Jednakże o ile w mieście będzie ok to jak wyjedziesz poza miasto i depniesz na pedał obawiam się iż obroty maksymalne ( bodaj 13000 obr/min) zostana przekroczone co może doprowadzić do mechanicznego uszkodzenia alternatorka :( Inny altek nie byłby narażony na tego typu przykre sytacje. Może i ten PATENT wyjdzie muszę policzyc przekładnie kół pasowych altka i zobaczymy czy po zwiększeniu rzekładni zmieszczę się w rozsadnych granicach.
  • Level 22  
    P.Artek wrote:
    Ratunek tylko w mocniejszym alternatorze,kiedyś widziałem maluszka z zamontowanym alter.od poloneza.Przymocowany był do obudowy wentylatora(nad prądnicą)napędzany był dłuższym paskiem klinowym.Jakoś to działało:)

    Zgoda ale nie dłuższym tylko drugim paskiem a koło na orginalnej prądnicy bądz alternatorze trzeba dołożyć drugie, dorobić uchwyt i napinacz i lata jak szalone. Osobiście jak miałem kiedyś malucha to zamontowałem tak altka od vw golfa ,a podpatrzyłem na giełdzie sam. w wykonaniu z altkiem od poloneza.Moje wykonanie było lepsze technicznie, a acu.55ah Ale tematem postu było lepsze ładowanie a nie podwojenie wydajności prądowej.a to nie to samo - polepszyć to można ,ale nie zwiększając dwukrotnie niemal poboru.
  • Level 28  
    Jacho opisz ten patent z altkiem od golfa. Jak masz możliwość to nawet zdjęcia zamieść. Zwiększenie mocy tez by się przydało, bo moznaby elektryczną nagrzewnicę wrzucić ;)
  • User removed account  
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • Level 22  
    Rzeczywiście pompkę można wymienić przed montarzem dla św. spokoju potem.Sorry ,ale zdjęć nie mogę zamieścić ,bo to już historia (nie posiadam już tego autka).Jak znajdę trochę czasu to postaram się zrobić zdjęcie komory silnika i na nim szkic tej konstrukcji.Odnośnie zwiększenia mocy to można założyć altka od vw Diesla i cały patent (Wożny) Jeszcze bardzo ważna sprawa - sprawdzić mocowanie org. prądnicy, bo na nią spadnie całe obciążenie (napęd pośredni)
  • Level 21  
    No cóż i wszyscy doszli do tego że jeśli masz dodatkowe odbiorniki prądu i urzywasz ich jednocześnie to musisz mieć alternator o większym wydatku prądu czyli większej mocy.A teraz do Grzech12(czy jak mu tam)jesteś tępy w tym temacie.Zadaniem regulatora napięcia jest utrzymanie odpowiedniego napięcia w instalacji(13.8-14.6V)-to fakt,ale jeśli obciążysz alternator zbyt dużym prądem(a właściciel maluszka pisze że ma dodatkowe odbiorniki)to regulator daje maksymalny prąd wzbudzenia,alternator wytważa maksymalny prąd(czyli w 126p ok34Aprzy obr. silnika ok 4000)i napięcie i tak będzie za niskie a co się wiąże z tym akumulator nie będzie ładowany i braki prądu z alternatora będą uzupełniane prądem z akumulatora(będzie rozładowywany).Natomiast jeśli zwiększysz prędkość obrotową alt. to oprócz skutków takich jak już tu napisano(przekroczona zostanie dopuszczalna prędkość alt.)dodatkowo do alternatora jest przymocowany wentylator który będzie za mocno chłodził silnik i jeśli osiągnie zbyt duże obroty rozpadnie się od siły odśrodkowej(tak samo jak alt.przy zbyt dużych obr.)Wentylator w 126p i tak nie wytrzymuje "fabrycznych" obr.(każdy wie jak często ulega on uszkodzeniu).Zróbmy bilans mocy w w/w maluszku:światła110W(2*55 na mijania na długich2*60-taka jest moc H4)+podgrzewanie foteli80W+wentylator70W+św.pozycyjne ok20W(świecą zawsze ze św.głównymi)+ukł.zapłonowy ok70W(pobiera ok.5A)co daje już350W dodatkowo jeżeli zostaną załączone wycieraczki(ok60W) i tylna szyba ogrzewana(jeśli jest to 120W)daje to 530W,a gdzie prąd na ładowanie akumulatora?To jest tylko teoretycznie,bo wiadomo że nikt nie załącza wszystkiego na raz ale wystarczy kilka z w/w co przy jeździe w miście gdzie ok70%czsu silnik pracuje na wolnych obr. napewno spowoduje niedoładowywanie akumulatora.Więc jeśli stwierdzasz że ktoś jest nie doinformowany to potwierdz to faktami.
  • Level 28  
    Widzę, że mój temat spowodował niezłą dyskusje. narazie nie mam czasu pojeździć po szrotach w poszukiwaniu czegoś odpowiedniego, ale jak znajdę napewno pojeżdżę i sam przemysle sprawę. Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś uwagi to bardzo proszę.

    POZDRAWIAM WoŹnY :!:
  • Level 12  
    :oops: Witam. Z pewną taką niesmiałością chciałbym tylko zasugerować ,że mój znajomy (spec od uzwojeń) nawija mocniejsze uzwojenia do "malca" , co polepsza jego wydajnosc do około 55 A. Podejżewam że to by wystarczyło na potrzeby wymienione przez Pana w zapytaniu (przecież w końcu nie będzie Pan używał bez przerwy wszystkich odbiorniklów). Alternator ma to do siebie że jak sie juz wzbudzi to wydaje z siebie jednakowy prąd bez względu na obroty , jednak z praktyki wiem ze powinny one być nie mniejsze niż 1000obr/min. Sumując - zastanowiłbym sie więc raczej nad wstawieniem w/w uzwojenia i podciągnięciem wolnych obrotów do tej wartości , posługując się śrubką regulacyjna umieszczoną na cięgnie przepustnicy. Jeśli jeździ Pan krótkie trasy to doradzałbym również zastosowanie jak najmniejszej pojemnosci akumulatora. Chodzi o to że pewna część prądu ładowania alternatora jest zawsze tracona na doładowanie akumulatora . Ten zaś z kolei nader często ulega powolnemu wyładowaniu , a to w wyniku dłuższego postoju , a to znów w wyniku samowyładowania jeśli jest już "wiekowy". Tak właściwie energii zgromadzonej w akumulatorze potrzebuje Pan tylko na rozruch silnika ( zakładam , że nie kożysta Pan z urządzeń w aucie , nie jadąc nim i mając wyłączony silnik). Moim zdaniem , jeśli autko Panu dobrze zapala , to powinien Pan rozważyc załozenie akumulatora 34 Ah lub podobnego. Sumaryczny czas doładowania akumulatora do zadanej pojemnosci sie skróci a zaoszczędzony prąd ładowania pójdzie w Pana ulubione odbiorniki.

    W razie zainteresowania się tą metodą , proszę o kontakt. Być może udałoby mi się nakłonic znajomego aby sprzedał Panu takie uzwojenie w formie wysyłkowej.

    Pozdrawiam i zyczę udanych prób :!:
  • Level 22  
    Zamiana uzwojenia zbyt wielkich efektów w tym przypadku nie przyniesie z orginalnym aku 34ah.Jazda z podwyższonymi obrotami(ok1000) w cyklu miejskim to dodatkowy 1-1,5 litra paliwa.W warunkach zimowych masakra z ładowaniem akumulatora prostownikiem.
  • Level 28  
    Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jakie są typowe sprawności tego typu urządzeń jak ALTERNATORY ?? Jak zrobi się cieplej to chciałbym przymierzyć się do montażu drugiego altka. Chciałbym jednak dowiedzieć sie ile mocy zabierze on mojemu i tak niezbyt mocnemu malcowi, a przedewszystkim posłuży to do obliczenia wytrzymałości mocowań (które będę musiał wykonać) Z tego co wiem to: 1 KM = 75 kGm/s
    = 735498 W no ale trzebaby jeszcze sprawność doliczyć ;) Jak sie mylę to proszę o sprostowanie. Acha chyba dorzucę jeszcze jeden od malucha bo najtaniej na szrocie :D
  • Level 9  
    Ludzie, czy wy wszyscy naprawdę nie zastanawiacie się na jednym (najważniejszym) aspektem w tej kwestii: że każdy inny alternator w maluchu, który będzie doładowywał akumulator przy niższych obrotach ZADŁAWI silnik aż do zgaśnięcia na wolnych obr.? Niestety, gaźnik malucha nie posiada urządzenia podciśnieniowego które podnosi obroty w miarę zwiększenia zapotrzebowania na prąd, tak jak jest to w Bisie, czy Cc700 i w efekcie silnik na wolnych obrotach po prostu gaśnie przy obciążeniu alternatorem takim który ładuje na wolnych obrotach. Sam robiłem takie próby i wiem co piszę, i aż mi się czytać nie chce takich głupot jak tu wyczytałem, bo wszyscy mądrzy, ale widać, że żaden tego nie robił...


    Moderated By CameR:

    jancio1973 wrote:
    Ludzie, czy wy wszyscy naprawdę nie zastanawiacie się na jednym (najważniejszym) aspektem w tej kwestii:

    Obudziłeś się po 15 latach !!! - Rekord !
    Reg. 3.1.19. Nie wysyłaj wiadomości w tematach archiwalnych, jeśli jest to kolejne pytanie, w szczególności inne niż osoby pytającej. Z racji szacunku do pytającego załóż własny temat. Możesz dopisać tylko sposób rozwiązania problemu.

  • Level 39  
    Ja natomiast się z wami nie zgodzę. W maluchach były montowane alternatory: A115-43 produkcji ZEM lub typ AA125R-14V-45A.

    Oba mają wystarczająco dużą moc, aby naładować praktycznie dowolnie duży akumulator. Zastosowany w maluchu fabryczny alternator potrafi oddać ponad 40 A. Akumulator w PF126 to 36 albo 45 Ah. Ładowanie takiego akumulatora, nawet gdy w samochodzie jest częściowo rozładowany zużywa nie więcej niż 10 A. Przeciętnie gdzieś 2-4 A. Resztę prądu pobiera aparat zapłonowy 1-3 A, światła mijania około 10 A i resztę żarówek i kontrolek i radio to około 10 A.
    Zatem nie ma możliwości aby przy sprawnej instalacji, akumulatorze i alternatorze mógł być problem z ładowaniem. Sam miałem malucha z roku 84. Wymieniłem prądnicę fabryczną 230 W na alternator kupiony w POLMOZBYCIE, dałem wtedy też nowy akumulator 45 Ah i tym sposobem skończyły się wszystkie moje problemy z akumulatorem. Nie zauważyłem też, aby były problem z biegiem jałowym czy ładowaniem na biegu jałowym.
  • Level 40  
    ^ToM^ wrote:
    Zastosowany w maluchu fabryczny alternator potrafi oddać ponad 40 A


    Pod warunkiem odpowiednich obrotów silnika, jak to już napisano powyżej.
    Ponieważ naciąg paska klinowego odbywa się za pomocą zmiany czynnej średnicy koła pasowego wentylatora/generatora, to czym bardziej zużyty pasek, tym mniejszy współczynnik obrotów silnik/odbiornik.
    Przestrzegam przy tym, przed samodzielnym zwiększaniem przełożenia. Należy pamiętać, że w maluchu razem z generatorem jest napędzany wentylator, który nie dość, że odbiera dużo mocy (zwłaszcza przy wysokich obrotach), to jeszcze przy niedostatecznym wyważeniu może spowodować uszkodzenie mechaniczne (pękanie) obudowy alternatora, gdzie jest ułożyskowany.

    Natępna sprawa to kontrolka ładowania. W samochodach z prądnicą sygnalizuje on fakt braku oddawania prądu przez prądnicę. W przypadku alternatora sytuacja jest nieco inna. Świecenie się owej kontrolki świadczy o różnicy napięcia pomiędzy obwodem wzbudzenia a baterii. Sprawny alternator przy 800 obr na minutę (nie chodzi tu o silnik, lecz o alternator) wyprodukuje tyle energii aby zasilić obwód wzbudzenia w tworniku (i jednocześnie zgasić kontrolkę), co nie oznacza jakiekolwiek ładowania.

    Bardzo, ale to bardzo by się przydał amperomierz, aby pokazywał co się faktycznie dzieje na baterii. Jest to przyrząd o wiele bardziej przydatniejszy niż lampka ładowania.

    Nie mam malucha, ale zamieszczam filmik. Również stara technika z alternatorem. Proszę spojrzeć na wskazania amperomierza, woltomierza podczas włączania odbiorników - w tym wypadku świateł, bo UAZ nic innego nie ma (przynajmniej mój).

    Jak się wam podoba szybkościomierz wyskalowany w milach? :D


    Link
  • Level 39  
    Dmuchawa w maluchu zużywała około 5 KM przy znamionowej prędkości obrotowej silnika. Natomiast alternator 0,7 KM.
    W moim maluchu na załączonych światłach mijania na biegu jałowym miałem około 14 V. Zatem ładowanie wtedy już działa. Natomiast co ważne. Samochód nie porusza się na biegu jałowym ale na wyższych obrotach. Zatem bieg jałowy stanowi może 1-5% czasu pracy silnika, przez co nieco niższe napięcie na biegu jałowym nie ma większego wpływu na ładowanie. Kluczowe jest jest napięcie ładowania przy 2-4 tysiącach obrotów na minutę. Powinno ono wynosić nie mniej niż 14 V.
  • Level 32  
    sanfran wrote:
    Proszę spojrzeć na wskazania amperomierza, woltomierza podczas włączania


    A woltomierz był podpięty bezpośrednio do akumulatora? Bo coś mi się wydaje, że nie.
  • Level 40  
    Woltomierz był podpięty pod amperomierz, styk od którego idzie przewód 6 mm2 do rozrusznika (około 1 m), skąd przewodem rozruchowym do akumulatora. Spadki napięcia w ułamkach wolta. Osobiście odnawiałem instalację to wiem.

    Dodano:
    UAZ ma 6-diodowy alternator, bez obwodu wzbudzenia. Nie posiada także przekaźnika, jak stare duże fiaty. Minus tego rozwiązania jest taki, że po włączeniu zapłonu wirnik pobiera prąd nawet wtedy, kiedy silnik nie pracuje.
  • Level 43  
    Jak miałem "kaszlaka", był aku 60 Ah plus halogeny p.mgielne plus dalekosiężnie. Nigdy nie klękł. Oczywiście sprawny alternator i nowy gruby przewód alternator - rozrusznik. Jeśli go nie pozostawisz na wolnych obrotach z pół godziny nie ma prawa nic się stać. Można się pobawić i założyć pasek 9,5x790. Lepiej wstaje alternator, ale to już na siłę.
  • Level 9  
    ....Boże, znowu każdy pisze, że jak mu zgaśnie kontrolka to ładuje na wolnych obrotach... to weźcie sobie na zapalonych światłach zdejmijcie klemę z akumulatora (nie bójcie się, nic się nie stanie) i jak silnik nie zgaśnie to uwierzę, że Wam ładuje wtedy. W maluchu problemem nie jest moc, tylko zbyt małe przełożenie, które z kolei da się zwiększyć, ale wtedy pojawiają się inne problemy (z dmuchawą i z tym co pisałem wcześniej - silnik nie daje rady uciągnąć ładującego alternatora na wolnych obrotach). Ktoś pisał, że u niego nie było problemu z ładowaniem - kolejna bzdura, bo w każdym maluchu jest ten sam problem, maluchy które jeździły głównie w ruchu miejskim miały ciągle nie doładowany akumulator, chyba, że ktoś podkręcił "wolne" obroty na tyle, że było ładowanie. Miałem 4 maluchy i robiłem różne eksperymenty aby zminimalizować ten problem i tylko jeden sposób nieco poprawiał sprawę, żadne inne nie bo jak znikał jeden problem to pojawiały się dwa inne...

    Dodano po 9 [minuty]:

    AA125R-14V-45A to alternator z Bisa, a on nie jest tematem dyskusji. W maluchu tylko A115 Elmot i AA108 M.Marelli.

    Dodano po 1 [minuty]:

    ^ToM^ wrote:
    Ja natomiast się z wami nie zgodzę. W maluchach były montowane alternatory: A115-43 produkcji ZEM lub typ AA125R-14V-45A.

    Oba mają wystarczająco dużą moc, aby naładować praktycznie dowolnie duży akumulator. Zastosowany w maluchu fabryczny alternator potrafi oddać ponad 40 A. Akumulator w PF126 to 36 albo 45 Ah. Ładowanie takiego akumulatora, nawet gdy w samochodzie jest częściowo rozładowany zużywa nie więcej niż 10 A. Przeciętnie gdzieś 2-4 A. Resztę prądu pobiera aparat zapłonowy 1-3 A, światła mijania około 10 A i resztę żarówek i kontrolek i radio to około 10 A.
    Zatem nie ma możliwości aby przy sprawnej instalacji, akumulatorze i alternatorze mógł być problem z ładowaniem. Sam miałem malucha z roku 84. Wymieniłem prądnicę fabryczną 230 W na alternator kupiony w POLMOZBYCIE, dałem wtedy też nowy akumulator 45 Ah i tym sposobem skończyły się wszystkie moje problemy z akumulatorem. Nie zauważyłem też, aby były problem z biegiem jałowym czy ładowaniem na biegu jałowym.

    AA125R-14V-45A to alternator z Bisa, a on nie jest tematem dyskusji. W maluchu tylko A115 Elmot i AA108 M.Marelli.
  • Level 40  
    jancio1973 wrote:
    AA125R-14V-45A to alternator z Bisa,a on nie jest tematem dyskusji


    BIS to zupełnie inna bajka. Miałem takie toczydełko i tam problemu ładowania nie było ze względu na "normalne" przełożenie pomiędzy silnikiem, a alternatorem.
    Poza tym pompka przyśpieszająca w gaźniku (dwugardzielowym) i jej umiejętne użycie niwelowały jakikolwiek problemy przy odpalaniu silnika zimą.
  • Level 9  
    Ktoś wcześniej jeszcze pisał o zastosowaniu stojana z alternatora Bisa do "zwykłego" malucha aby zwiększyć jego moc, to oczywiście nic nie da bo są to identyczne stojany, a większy wydatek prądowy w Bisie podyktowany jest większym prądem wzbudzenia wirnika (proszę sobie zmierzyć oporność uzwojenia wirnika w maluchu i w Bisie). A o jakiś różnicach w regulatorach napięcia nawet nie piszę, bo zmiana na jakikolwiek inny da tyle co umarłemu kadzidło.
  • Level 39  
    jancio1973 wrote:

    AA125R-14V-45A to alternator z Bisa,a on nie jest tematem dyskusji.W maluchu tylko A115 Elmot i AA108 M.Marelli


    To akurat prawda, jednak nie zmienia to faktu, że one są podobnej mocy.
  • Level 9  
    Ponad 10 A prądu w tak małym samochodzie to jednak robi różnicę w wydajności. Budowę też mają inną, nie wiem więc co to za porównanie...
  • Level 39  
    jancio1973 wrote:
    Ponad 10A prądu w tak małym samochodzie to jednak robi różnicę w wydajności. Budowę też mają inną,nie wiem więc co to za porównanie....


    Tylko takie, że w maluchu po założeniu alternatora jest dodatni bilans energii - obojętnie jaki dasz alternator. Tam nie ma urządzeń, które stale pobierają 30-40 A.
  • Level 40  
    ^ToM^ wrote:
    To akurat prawda, jednak nie zmienia to faktu, że one są podobnej mocy.


    Ośmielam się nie zgodzić.

    Proszę zwrócić uwagę na przełożenie w BIS-ie i z zwykłym. Takie coś robi różnicę, na wolnych obrotach zwykły nie daje prądu zupełnie (ma ok 1100-1200 obr na min), a BIS potrafił 10-12 A (ponad 2000 obr/min). Przy założeniu że obroty silnika są na poziomie 700-800.

    Lepsze ładowanie w 126p Lepsze ładowanie w 126p
  • Level 39  
    sanfran wrote:
    ^ToM^ wrote:
    To akurat prawda, jednak nie zmienia to faktu, że one są podobnej mocy.


    Ośmielam się nie zgodzić.

    Proszę zwrócić uwagę na przełożenie w BISie i z zwykłym. Takie coś robi różnicę, na wolnych obrotach zwykły nie daje prądu zupełnie (ma ok 1100-1200 obr na min), a BIS potrafił 10-12A (ponad 2000 obr/min). przy założeniu że obroty silnika są na poziomie 700-800.


    Rozumiem Twoje obawy. Niemniej jednak jedną z zalet alternatora jest to, że potrafi oddawać dużą energie przy obrotach biegu jałowego.

    Lepsze ładowanie w 126pAlternator...ica DC.gif Download (21.19 kB)
  • Level 40  
    Potrafi, potrafi. Ale zróbmy podsumowanie.

    Aparat zapłonowy pobiera na jałowym ok 15 W.
    Do tego:
    Światła 2 x 55 W (mijania), 2 x 4 W (przednie pozycyjne), 2 x 5 W (tylne pozycyjne), 5 W na tablicę rejestracyjną, 5 W na deskę rozdzielczą.
    Radyjko - 15 W.

    Nie mówimy o maluchu przerobionym na dzienne - mówimy o przepisach w czasie projektowania pojazdu.
    Zimą i w deszczu generalnie się jeździło na światłach, więc bilans jak najbardziej pasuje.

    Podsumujmy: 153 W. Ponad 12 A.

    Jeśli trzymamy w korku nogę na hamulcu - 42 W (przy optymistycznym założeniu, że nie ma trzeciej lampy) - już 16 A.
    W deszczu muszą machać wycieraczki.
    Jeśli mamy wentylator to sobie dmucha na przednią szybę, a i czasem jest z tyłu ogrzewana (trzeba pamiętać aby wyłączyć).

    Czujesz teraz różnicę w niby znikomej różnicy w obrotach alternatora na biegu jałowym?
    Jeśli i tak dawał z 5 A na biegu jałowym to bilans energetyczny był bardzo ujemny.