Konstrukcja ta powstała z dwóch powodów:
1 - nie miałem miernika indukcyjności
2 - nie lubię jak coś leży i się marnuje a zostały mi z wczesnych lat zainteresowań mikro kontrolerami (będzie już tego 5 lat) programator i kilka kostek 2051. Zrezygnowałem z nich na rzecz avr.
Schemat znalazłem na czeskiej stronie:
http://hw.cz/
Praktycznie jedynym problemem na jaki napotkałem było przeskalowanie płytek do odpowiednich rozmiarów gdyż nigdzie nie są one podane.
Nie chciałem również kupować lcd a zależało mi na tej właśnie obudowie, musiałem więc przyciąć trochę taki jaki miałem, co wymagało odtworzenia brakujących połączeń cienkimi drucikami. Przy okazji musiałem usunąć podświetlaniem, którego nie można było skrócić i dodatkowo obciążyło by bateryjkę. W jego miejsce zastosowałem kawałek przyciętego na wymiar lusterka - pomysł prosty ale efekt wyśmienity. Znacznie poprawiła się czytelność wskazań nawet w słabym świetle. Do zabezpieczenia połączeń użyłem kleju na gorąco ( czarnego gdyż jest mocniejszy od przezroczystego oraz rzadszy po stopieniu co ułatwia zalewanie między przewodami). Wolę mieć pewność że nic się nie oderwie gdyż jest to przyrząd pomiarowy i musi sprawdzać się w każdych warunkach
Funkcją która najbardziej przypadła mi do gustu jest przycisk kalibracja który pozwala zniwelować wpływ pasożytniczych pojemności przewodów pomiarowych. Ważne jest tylko aby starannie dobrać wartość kondensatora C2 który stanowi wzorzec dla kalibracji. Wada jaką zauważyłem to mały zakres pomiarowy dla pojemności , maksymalnie 3,3uF, powyżej odczyt staje się niestabilny i nie dokładny. Sam generator pracuje stabilnie - odczyt waha się na poziomie setnych pF. Docelowo na przedniej ściance zostanie umieszczona naklejka z oznaczeniami zacisków i klawiszy.
Fajne? Ranking DIY