Polecam lekturę:
http://www.elportal.pl/pdf/k03/57_19.pdf
Część 2:
http://www.elportal.pl/pdf/k03/58_18.pdf
Nikt tu nie będzie robił wykładu na temat wzmacniaczy mocy klasy D, czy T oraz zasilaczy impulsowych.
Zasada działania prosta jak drut, realizacja niestety o wiele trudniejsza, gdyż dają o sobie znać pewne specyficzne dla tych układów zjawiska. Generalnie nie są to sprawy proste do zrozumienia, szczególnie dla początkujących.
W skrócie wzmacniacz klasy D działa mniej więcej tak:
Sygnał audio zamieniany jest na ciąg impulsów o wypełnieniu proporcjonalnym do przebiegu wejściowego (modulacja PWM), owe impulsy są odpowiednio kształtowane i sterują tranzystory końcowe. Dzięki pracy w dwóch stanach (włączony albo wyłączony) straty mocy w tranzystorach końcowych są znikome - dlatego można zastosować kilkakrotnie mniejszy radiator, co zmniejsza masę układu.
Przebieg PWM po wzmocnieniu w tranzystorach końcowych jest następnie przy pomocy prostego filtru LC zamieniany na pierwotny (a raczej zbliżony do pierwotnego) sygnał audio.
W klasie T dodatkowo, oprócz modulacji PWM, występuje jeszcze modulacja częstotliwości, dzięki temu uzyskujemy poprawę parametrów wzmacniacza, ale i komplikuje się układ elektroniczny.
Żeby szczegółowo opisać działanie i zjawiska występujące w układach impulsowych (zarówno zasilaczach jak i wzmacniaczach) to trzeba by wydać kilkutomową książkę.
Przeniosłem z: "Nagłośnienie Estrada"