No więc ok, gdybania gdybaniami co można, a co nie, ale jedną wspomnianą rzecz faktycznie można być zrobić. Po pierwsze, że to ma wpływ na parametry pracy, a po drugie, że nic praktycznie nie kosztuje. Chodzi mi tu mianowicie o zasilenie stabilizatorów, 12, 10, 9, 6, 5... z jednego wcześniejszego 15V. W zasadzie konfiguracja może być dowolna byle napięcie wejściowe stabilizatora było wyższe o około 3V od jego nominalnego.