logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

zasilacz warsztatowy symetryczny wielonapięciowy - JunkArt

painlust 01 Paź 2008 12:44 17785 30
REKLAMA
  • zasilacz warsztatowy symetryczny wielonapięciowy - JunkArt

    Właściwie nie ma się czym szczycić. Jest to mały warsztatowy zasilaczyk symetryczny o niewielkiej wydajności prądowej. Konstrukcja prymitywna oparta na scalonych stabilizatorach z serii 78xx i 79xx połączonych w różne kaskady. Zrobiłem go już dawno temu, ale był tak okropnie wykonany (PCB było nie do pokazania), że nie odważyłem się go prezentować. W momencie uszkodzenia pierwszego stabilizatora w kaskadzie 7824 przestała działac cała sekcja napięcia dodatniego. Wtedy to postanowiłem zbudować go od nowa. PCB zaprojektował kolega Traxman z forum Triody. Płytkę już wykonałem sam metodą termotransferu. Stabilizatory przykręcone są bardzo ciasno do oddzielnych listew aluminiowych. Oczywiście sekcja ujemna jest izolowana. Cały projekt to tzw JunkArt czyli został złożony z tego co udało mi się znaleść na warsztacie. Oczywiście kilka elementów musiałem kupić jak kilka wejść bananowych czy dokupić kilka stabilizatorów. Cała reszta to demontarz z różnych urządzeń. Obudowę dostałem od brata za darmo. Trafo 40W kupiłem dawno temu za 8PLN. Ogólnie kosztorysu nie robiłem. Teraz pewnie padnie pytanie dlaczego nie jest to zasilacz regulowany. Ano dlatego, że służy on do odpalania przedwzmacniaczy tranzystorowych czy efektów gitarowych i nieraz potrzebuje kilku różnych napięć naraz. Tak zbudowane urządzonko wydawało mi się najprostrze w budowie szczególnie, że kupę częśći miałem na warsztacie.

    zasilacz warsztatowy symetryczny wielonapięciowy - JunkArt

    zasilacz warsztatowy symetryczny wielonapięciowy - JunkArt

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Offline 
    Specjalizuje się w: lampowe wzmacniacze gitarowe
    painlust napisał 4981 postów o ocenie 746, pomógł 345 razy. Mieszka w mieście Łowicz. Jest z nami od 2006 roku.
  • REKLAMA
  • #2 5588433
    kiler129
    Poziom 27  
    Posty: 1304
    Pomógł: 12
    Ocena: 80
    Naprawde ladna konstrukcja.
    Jaka ma wydajnosc?

    Czy moglbys opublikowac pcb i schemat? :)
  • REKLAMA
  • #3 5588466
    SQ9MTI
    Poziom 19  
    Posty: 322
    Pomógł: 26
    Ocena: 32
    Środek wygląda ładnie, wszystko uporządkowane. Czy panel przedni jest naklejką? IMO to te "gwiazdki" wokół gniazd bananowych powodują, że panel jest troszkę nieczytelny. Ile [A] da się wyciągnąć? Pzdr
  • #4 5588474
    kris8888
    Poziom 40  
    Posty: 6730
    Pomógł: 526
    Ocena: 1852
    Czy nie przeszkadza brak otworów wentylacyjnych? Chyba, że same gniazda (jest ich dość sporo) robią tutaj za wentylację. Rozumiem, że wydajność prądowa niewielka, ale pewnie samo trafo trochę się nagrzewa. Włącznik z kontrolką ja osobiście umieściłbym jednak na płycie czołowej. Podłączając coś do zasilacza wiesz od razu czy na wyjściu masz już przypadkiem napięcie czy nie.
    Ogolnie konstrukcja ok.
  • #5 5588481
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Posty: 4981
    Pomógł: 345
    Ocena: 746
    Nie mam pojęcia jaką ma te urządzenie wydajność. Ale napewno nie więcej niż 1A, bo wszystkie stabilizatory i mostek prostowniczy są 1A. Zabawki którymi się zajmuję (jak mam czas :) ) biorą góra 500mA więc dla mnie jest taka wydajność wystarczająca. Projektu PCB nie zamieszczę bez pozwolenia projektanta. Schemat ideowy bez problemu. Proszę bardzo.

    Shady 89_tychy napisał:
    Środek wygląda ładnie, wszystko uporządkowane. Czy panel przedni jest naklejką? IMO to te "gwiazdki" wokół gniazd bananowych powodują, że panel jest troszkę nieczytelny. Ile [A] da się wyciągnąć? Pzdr


    Panel przedni jest naklejką. Dla mnie jest on czytelny. Robiłem to pod siebie a nie na handel. Mi nie przeszkadza taki panel.

    Dodano po 2 [minuty]:

    kris8888 napisał:
    Czy nie przeszkadza brak otworów wentylacyjnych? Chyba, że same gniazda (jest ich dość sporo) robią tutaj za wentylację. Rozumiem, że wydajność prądowa niewielka, ale pewnie samo trafo trochę się nagrzewa. Włącznik z kontrolką ja osobiście umieściłbym jednak na płycie czołowej. Podłączając coś do zasilacza wiesz od razu czy na wyjściu masz już przypadkiem napięcie czy nie.
    Ogolnie konstrukcja ok.


    Te urządzonko niegrzeje się za bardzo, a kubatura pudełka nie jest mała. Myślę, że nie przeszkadza to w poprawnej pracy. Włączniki sieciowe we wszytskim moich konstrukcjach są z tyłu. Po prostu taki mam styl.

    Proszę nie pisać postów jeden pod drugim (regulamin). Posty połączyłem. Paweł.ko.
    Załączniki:
    • Psu7879_CKT.pdf (116.48 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • REKLAMA
  • #6 5588504
    augustinho
    Poziom 12  
    Posty: 42
    Ocena: 1
    Też uważam że włącznik albo chociaż jakaś kontrolka z przodu to dobry pomysł. I może to głupie pytanie, ale do tych bananów coś wkręcasz żeby podłączyć kabel czy jak? Bo do tych dziur to chyba nie da się kabla podłączyć:D
  • REKLAMA
  • #7 5588515
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Posty: 4981
    Pomógł: 345
    Ocena: 746
    Wtyk bananowy zawsze będzie pasował do gniazda bananowego, więc nie wiem dlaczego uważasz, ze się nie da podłączyć...
  • #8 5588755
    juarez89
    Poziom 14  
    Posty: 113
    Pomógł: 9
    Ocena: 6
    Konstrukcja super :P Ale ja bym sie bał tych 230V na wierzchu w kilku punktach ;) Rozumiem że paluchów tam wkładać sie nie ma no ale jak coś to takie 230V na wierzchu troszke niebezpieczne..
  • #9 5588832
    mleko00
    Poziom 15  
    Posty: 89
    Pomógł: 8
    Ocena: 13
    Witam.
    Konstrukcja ok. Martwi mnie jedynie to, że mostek jest z małą wydajnością prądową. Załóżmy, że pobierzesz z 4 stabilizatorów po 500mA i to daje razem 2A. Jak się mylę to poprawiajcie.
  • #10 5588921
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Posty: 4981
    Pomógł: 345
    Ocena: 746
    juarez89 napisał:
    Konstrukcja super :P Ale ja bym sie bał tych 230V na wierzchu w kilku punktach ;) Rozumiem że paluchów tam wkładać sie nie ma no ale jak coś to takie 230V na wierzchu troszke niebezpieczne..


    Ale gdzie na wierzchu? Na panelu najwyższe napięcie to +/-24V. A w środku to nikt oprucz mnie grzebać nie będzie. Dla samego siebie certyfikat CE jest zbędny.
  • #11 5588933
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Posty: 4981
    Pomógł: 345
    Ocena: 746
    mleko00 napisał:
    Witam.
    Konstrukcja ok. Martwi mnie jedynie to, że mostek jest z małą wydajnością prądową. Załóżmy, że pobierzesz z 4 stabilizatorów po 500mA i to daje razem 2A. Jak się mylę to poprawiajcie.


    No ale to takie założenie teoretyczne. Zazwyczaj bawię się opampami... ile ich trzeba podłączyć aby pobierały 2A? Te 500mA to i tak podałem z niezłym zapasem.
  • #12 5588966
    skaktus
    Poziom 37  
    Posty: 5385
    Pomógł: 89
    Ocena: 315
    W środku porządek
    Sama konstrukcja prosta ale skuteczne
    Przedni panel - kicz z odpustu - szczególnie te gwiazdki...masakra

    7 na 10 !
  • #13 5589020
    Lutek49
    Poziom 36  
    Posty: 2100
    Pomógł: 440
    Ocena: 407
    skaktus napisał:
    W środku porządek
    Sama konstrukcja prosta ale skuteczne
    Przedni panel - kicz z odpustu - szczególnie te gwiazdki...masakra

    7 na 10 !


    Przedni panel zrobiony pod użytkownika - co kto lubi - jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki - ja lubię to i to.
  • #14 5589046
    scalak77
    Poziom 13  
    Posty: 34
    Pomógł: 7
    Ocena: 2
    Te punkty to kabelki przy trafie żółty i niebieski. przy bezpieczniku ten żółty i jeszcze przy włączniku polecałbym np. koszulkę termokurczliwą i wydłużenie żółtego kabelka przy trafie żeby dało się założyć na wprost

    Konstrukcję uważam za udaną jeśli podoba się autorowi projektu, wygląd i samą konstrukcję oceniam 9/10 ten 1 brakujący to za niezabezpieczenie kabli 230V
  • #15 5589589
    Paweł Es.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6981
    Pomógł: 1236
    Ocena: 690
    Jednak włożę łyżkę dziegciu w sprawę.

    Zerknąłem w schemat i ... podłączanie stabilizatorów 10, 9, 8, 6 i 5V do wyjścia stabilizatora 15V jest pomysłem nietrafionym, ponieważ zwykle 5V używa się do zasilania części cyfrowej w uruchamianych urządzeniach co powoduje, że zakłócenia generowane w momencie przełączania układów będą się przedostawały do toru 15V, który zwykle jest używany do zasilania części analogowej badanych układów.

    Poza tym układy cyfrowe, pobierają zwykle sporo więcej prądu niż analogowe a przy takim połączeniu to stabilizator 15V pracuje i na 15V i na napięcia niższe co ogranicza jego wydajność.

    Gałąź od 10V w dół (i podobnie w ujemnych od -10V w górę) powinny być zasilane z oddzielnego prostownika o większej wydajności i niższym napięciu.

    Umieszczanie wszytkich stabilizatorów jednej polaryzacji na jednym radiatorze (o ile dobrze widzę) to też nie najlepszy pomysł bo najbardziej grzejący się stabilizator nagrzawszy radiator (do tego taki niewielki) będzie ograniczał wydajność innym (w których ograniczniki termiczne nie rozróżnią źródła ciepła: swoje-obce).
  • #16 5589913
    kafka
    Poziom 22  
    Posty: 662
    Ocena: 17
    Jak dla mnie bomba. Proste, skuteczne i bardzo praktyczne. Oczywiście zasilacz regulowany to podstawa, ale podczas uruchamiania niektórych układów potrzeba nieraz 3, 4 napięć i coś takiego to jest to.
  • #17 5590208
    neoswat
    Poziom 14  
    Posty: 158
    Pomógł: 1
    Ocena: 19
    kiler129 napisał:
    Naprawde ladna konstrukcja.
    Jaka ma wydajnosc?

    Czy moglbys opublikowac pcb i schemat? :)


    Konstrukcja jest tak prosta, że chyba można się samemu domyśleć...

    Ładny panel przedni :D
  • #18 5590218
    _Arecki_
    Poziom 15  
    Posty: 247
    Pomógł: 1
    Ocena: 109
    A ja się przyczepię do jednej podstawowej kwestii.
    Minimalne napięcie dropout (czyli różnica między napięciem wyjściowym a wejściowym, dla poprawnej pracy) standardowych stabilizatorów 78XX i 79XX wynosi 2-2,5V.
    Dlatego cały ten łańcuszek jest błędnym założeniem.
    Napięcia 10, 9, 8 oraz 6 i 5V powinny być rozdzielone, albo z jakichś musisz zrezygnować, aby stabilizatory pracowały poprawnie.
    Testowałeś jakie napięcie jest w rzeczywistości po obciążeniu układu?
  • #19 5590709
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Posty: 4981
    Pomógł: 345
    Ocena: 746
    Paweł Es. napisał:
    Jednak włożę łyżkę dziegciu w sprawę.

    Zerknąłem w schemat i ... podłączanie stabilizatorów 10, 9, 8, 6 i 5V do wyjścia stabilizatora 15V jest pomysłem nietrafionym, ponieważ zwykle 5V używa się do zasilania części cyfrowej w uruchamianych urządzeniach co powoduje, że zakłócenia generowane w momencie przełączania układów będą się przedostawały do toru 15V, który zwykle jest używany do zasilania części analogowej badanych układów.

    Poza tym układy cyfrowe, pobierają zwykle sporo więcej prądu niż analogowe a przy takim połączeniu to stabilizator 15V pracuje i na 15V i na napięcia niższe co ogranicza jego wydajność.

    Gałąź od 10V w dół (i podobnie w ujemnych od -10V w górę) powinny być zasilane z oddzielnego prostownika o większej wydajności i niższym napięciu.

    Umieszczanie wszytkich stabilizatorów jednej polaryzacji na jednym radiatorze (o ile dobrze widzę) to też nie najlepszy pomysł bo najbardziej grzejący się stabilizator nagrzawszy radiator (do tego taki niewielki) będzie ograniczał wydajność innym (w których ograniczniki termiczne nie rozróżnią źródła ciepła: swoje-obce).


    rozumiem twoje rozsterki, ale ja nie zajmuje się wogóle układami cyfrowymi więc nie brałem ich wogóle pod uwagę jako potencjalne obciążenie.

    Dodano po 5 [minuty]:

    _Arecki_ napisał:
    A ja się przyczepię do jednej podstawowej kwestii.
    Minimalne napięcie dropout (czyli różnica między napięciem wyjściowym a wejściowym, dla poprawnej pracy) standardowych stabilizatorów 78XX i 79XX wynosi 2-2,5V.
    Dlatego cały ten łańcuszek jest błędnym założeniem.
    Napięcia 10, 9, 8 oraz 6 i 5V powinny być rozdzielone, albo z jakichś musisz zrezygnować, aby stabilizatory pracowały poprawnie.
    Testowałeś jakie napięcie jest w rzeczywistości po obciążeniu układu?


    odpaliłem na mim kiedyś kilka urządzeń. sprawował się całkiem nieźle. 7824 poszedł mi z dymem bo potrzymałem go trochę na zwarciu. Pozatym nie zauważyłem nic niepokojącego. Ja tu naprawdę nie podłączam jakichś prądożernych urządzeń. Do tej pory potrzebowałem naraz napięcia +/-15V i 9V oraz 18V i 9V przy innym urządzeniu. Poza tymi przypadkami zawsze potrzebowałem pojedynczego napięcia. Do tej pory to chodziło. Ja wiem, że można lepiej tylko w moim wypadku po co?
  • #20 5591162
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #21 5591240
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Posty: 4981
    Pomógł: 345
    Ocena: 746
    a jak byś z takiego LM wyciągnął na raz np +/-12 i +6V naraz? z chęcią poznam taki myk.
  • #22 5591710
    Paweł Es.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6981
    Pomógł: 1236
    Ocena: 690
    painlust napisał:
    Paweł Es. napisał:


    Umieszczanie wszytkich stabilizatorów jednej polaryzacji na jednym radiatorze (o ile dobrze widzę) to też nie najlepszy pomysł bo najbardziej grzejący się stabilizator nagrzawszy radiator (do tego taki niewielki) będzie ograniczał wydajność innym (w których ograniczniki termiczne nie rozróżnią źródła ciepła: swoje-obce).


    painlust napisał:
    rozumiem twoje rozsterki, ale ja nie zajmuje się wogóle układami cyfrowymi więc nie brałem ich wogóle pod uwagę jako potencjalne obciążenie.


    Nie znasz dnia ani godziny ... ;) To że teraz się nie zajmujesz czy nawet wydaje ci się, że nie planujesz nie oznacza, że nagle nie wystapi taka potrzeba.

    A moje uwagi miały charakter ogólny co do metodologii projektowania i pewnych spraw, które mogą gdzieś się potem odezwać w najmniej odpowiednim momencie.

    A sam pomysł "mania" tylu napięć na raz jest ciekawy :)
  • #23 5591849
    grzebuj
    Poziom 13  
    Posty: 48
    Pomógł: 4
    Ocena: 1
    Pomysł jak najbardziej trafiony. Płynna regulacja napięcia nie jest niezbędna w amatorskiej praktyce. Przychylam się jednak do uwag kolegi, który ostrzega przed problemami jakie mogą pojawić się przy układach cyfrowych.
    Gdy ja zbuduję taki układ (a zamierzam to zrobić) to:
    1.zastosuję transformator z wieloma odczepami i wszystkie stabilizatory będą pracowały w połączeniu równoległym;
    2. mając na uwadze współczesny trend do zmniejszania napięcia zasilania układów rozbuduję swój zasilacz o napięcia niższe 1.8V i 3.3V co pozwoli uruchamiać nowsze układy (nie tylko cyfrowe).
    To pokrótce tyle z mojej strony.
  • #24 5591882
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #25 5592083
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Posty: 4981
    Pomógł: 345
    Ocena: 746
    no ale co mi to daje. Nadal nie jestem w stanie otrzymac trzech napięć naraz.
  • #26 5592621
    fuutro
    Poziom 43  
    Posty: 9921
    Pomógł: 1450
    Ocena: 834
    Z jednej kości to nie bardzo, choć to nie jest niemożliwe. Przy liczbie LM'ów jakie masz w tym zasilaczu to chyba nie problem dostać te napięcia, zwłaszcza jak nie przewidujesz znacznych poborów.
  • #27 5593840
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Posty: 4981
    Pomógł: 345
    Ocena: 746
    i wyjdzie to samo tylko na LM-ach :)
  • #28 5593885
    grzebuj
    Poziom 13  
    Posty: 48
    Pomógł: 4
    Ocena: 1
    LM-y mają jednak lepsze parametry stabilizacyjne, ale układ skomplikuję się przez konieczność zastosowania dodatkowych elementów (rezystorów).
    Dziś jeszcze raz przyjrzałem się dla rysunku ze schematem układu. Zauważyłem, że w połączeniu kaskadowym pomiędzy stabilizatorami jest tylko jeden kondensator oddzielający wyższy stopień od kilku stabilizatorów niższego stopnia. Wartość jest wprawdzie zgodna z danymi katalogowym, ale znacznie lepszą izolację sygnałów uzyska się stosując w bezpośredniej bliskości kondensator dla każdego stabilizatora (na jego wejściu).
  • #29 5593909
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Posty: 4981
    Pomógł: 345
    Ocena: 746
    wszyscy macie racje, że można inaczej i lepiej. Ja już tego przerabiać nie będę. Chodzi i spełnia zadanie i tak już zostanie :)
  • #30 5594643
    daroslav15
    Poziom 16  
    Posty: 216
    Pomógł: 6
    Ocena: 72
    konstrukcja taka sobie.. bo generalnie nie ma czego oceniac, ot kilka stabilizatorow wsadzonych w obudowe.. w zasadzie to konstrukcja dla laika.
    Trzeba jednak pamietac ze to warsztatowiec, sam czasem uruchamiam samorobki efektow, czy innych urzadzen dla gitary, wiec wiem ze sie takie cos przydaje.

    Uklad spelnia zalozenia konstrukcyjne, ale szczerze powiedzawszy wole ogladac wzmacniacze lampowe w wykonaniu kolegi, wiec czekamy na kolejnego lampiaka :).

Podsumowanie tematu

✨ Przedstawiono prosty, symetryczny zasilacz warsztatowy o niewielkiej wydajności prądowej, oparty na kaskadowym połączeniu stabilizatorów liniowych serii 78xx i 79xx, zasilanych z jednego transformatora i mostka prostowniczego o prądzie maksymalnym około 1A. Konstrukcja została wykonana metodą termotransferu na PCB zaprojektowanym przez innego użytkownika. Stabilizatory są przykręcone do oddzielnych aluminiowych radiatorów, z izolacją sekcji ujemnej. Panel przedni to naklejka z oznaczeniami gniazd bananowych, które umożliwiają podłączenie przewodów za pomocą wtyków bananowych. Dyskutowano o ograniczeniach takiego rozwiązania, m.in. o minimalnym napięciu dropout stabilizatorów 78xx/79xx (2-2,5V), co powoduje, że kaskadowe zasilanie niższych napięć z wyższego stabilizatora jest nieoptymalne i może prowadzić do zakłóceń oraz ograniczenia wydajności prądowej. Zwrócono uwagę na konieczność stosowania oddzielnych prostowników i radiatorów dla różnych gałęzi napięć, szczególnie przy zasilaniu układów cyfrowych, które mają większe zapotrzebowanie na prąd i są wrażliwe na zakłócenia. Wskazano również na brak otworów wentylacyjnych, choć autor twierdzi, że obudowa i gniazda zapewniają wystarczającą wentylację. Dyskusja poruszyła także alternatywy, takie jak zastosowanie stabilizatorów LM317/LM350 z regulacją napięcia, które jednak komplikują układ. Ogólnie konstrukcja jest uznana za prostą, skuteczną i wystarczającą do amatorskich zastosowań, choć z pewnymi ograniczeniami i możliwością ulepszeń w zakresie separacji napięć i zabezpieczeń.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA