prezeswal napisał: Mój pomysł jest tak prosty, że pewnie ma jakieś nieprzewidziane przeze mnie wady.
Wystarczy "pilota" kluczyków (nadajnik) uzupełnić impulsatorem, włączającym otwieranie drzwi co jakiś czas (dla oszczędności baterii). Napięcie baterii w pilocie należy obniżyć tak, aby układ jeszcze działał w ograniczonym (do 1.5÷2m) zasięgu.
lepiej to zrobić tak:
pilot działający na ok. 50 cm od drzwi, oraz zabezpieczenie, że jeśli w ciągu 20 s nie otworzysz drzwi, to się z powrotem zamknie, lub pilota wsadzić do czegoś tupu zegarka, a czujniki zamontować w drzwiach, kiedy zbliżysz rękę, żeby otworzyć drzwi, to się otworzą.