andriu124 napisał: Witam. Nie podoba mi się tylko jedna rzecz w Twojej konstrukcji, a mianowicie to że silnik znajduje sie praktycznie pod samą tarczą gdzie bedzie mnustwo wiuru, zastanów sie nad tym troszke bo jak zasypie ci silnik wiórem to po pierwsze zacznie oddawać mniej ciepła do otoczenia przez co będzie sie grzał a może nawet sie spalić, a po drugie jak za bardzo przysypie wiórem na koło pasowe może spaść pas i ktoś stojąc obok oberwie tym pasem z prędkością ok 60 km/h pewnie zaboli, a przy tym bedzie towarzyszyć szybkie zablokowanie piły co raczej też w skutkach dobre nie bedzie. proponuje przenieść silnik na góre zaraz pod blatem, i zastosować jakąś osłone.
Pozwoliłem sobie na odp. gdyż nie do końca się zgadzam z tym co napisałeś... W mojej konstrukcji, silnik znajduję się podobnie jak tu, na dole jednak jest lekko przesunięty ku krawędzi... U mnie "szajbka" napędzająca wał piły tarczowej wystaje delikatnie poza konstrukcje, blat również wiec spokojnie z góry ją przykrywa... Ale do czego zmierzam. Mimo, że silnik jest bardziej przesunięty na lewy bok (stojąc przed maszyną) to i tak trociny z cięcia drzewa są zasysane przez silnik... Moja piła ma już ponad 10 lat. Silnik pracuje po dziś dzień bez najmniejszego zarzutu a sama maszyna stoi przez cały rok na dworze. Takie silniki to nie delikatne zabawki, żeby opadające trociny mogły je w tak łatwy sposób uszkodzić. Prędzej ja się zmęczę cięciem niż ten silnik spali z przegrzania...
Niestety krótki wał zmusił kolegę xxanquxx do właśnie takiego umiejscowienia silnika.... Prędkość z jaką obraca się wał, pasek klinowy jak również wentylator wytwarza taki pęd powietrza, że raczej padające trociny z przecinanego klocka nie mogą zerwać paska klinowego jak również uszkodzić silnika... No chyba że nagromadzone na ziemi wióry i trociny mogłyby spowodować jakąś usterkę...
Wystarczy przykręcić kawałek blachy, takiej osłonki na silnik i problemu w ogóle nie będzie...
Przykręcanie silnika wysoko to nie najlepszy pomysł... Zmieni się środek ciężkości samej konstrukcji, jak również gorzej rozłożą się wibracje wytwarzane przez sam silnik....
Reasumując, uważam że kolega trochę przesadził z tymi konsekwencjami i skutkami tego że silnik został tak zamontowany... A rozwiązanie jest banalnie proste stosując osłonę z cienkiej blachy
EDIT.
Po chwili namysłu i dłuższemu przyjrzeniu się na pierwsze zdjęcie, konstruktor tej maszyny chyba celowo tam umieścił silnik. Bo skoro włącznik urządzenia jest z przodu przed miejscem pracy - czyli tam gdzie będzie człowiek stał i ciął drzewo, piła tarczowa musi być zębami zwrócona w stronę osoby, która będzie przed nią stała, wiec trociny nie będą wyrzucane na silnik tylko "pod nogi" osoby!!
U mnie silnik znajduję sie (stojąc przed maszyną) z przodu po lewej stronie i na niego padają trociny. W projekcie kolegi który tu widzimy silnik znajduje się na przeciwległym końcu po prawej stronie, wiec będzie mniej narażony na wióry trociny i co tam jeszcze wyrzuci ta piła...
W takim wypadku problem jest już rozwiązany nim sie jeszcze pojawił