logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

modyfikacja scyzoryka Victorinox 58 mm: latarka, pendrive

Fimek 19 Maj 2026 00:11 1575 3

TL;DR

  • Przerobiono scyzoryk Victorinox 58 mm, inspirowany Managerem i Ramblerem, dodając latarkę, pendrive USB-A/USB-C oraz długopis i wykałaczkę po jednej stronie.
  • Okładziny wykonano z aluminium 1 mm, a między nimi i korpusem zastosowano elementy z PET-G z drukarki 3D, skręcane na inserty; aluminiowe części wyfrezowano na Proxxon MF70 CNC.
  • Sercem latarki jest ATtiny10 w SOT-23, akumulator Li-ion ma 25 mAh, a ładowanie realizuje TP4057; białe LED-y steruje PWM z pomiarem prądu na rezystorze R7.
  • Projekt działa, ale ma ograniczenia: ATtiny10 wymaga programowania TPI, nie ma odniesienia napięcia w ADC, więc poziomu baterii nie da się odczytać, a płytkę trzeba jeszcze zabezpieczyć żywicą.
Wygenerowane przez model językowy.
📢 Słuchaj (AI):
  • modyfikacja scyzoryka Victorinox 58 mm: latarka, pendrive
    Cześć,

    Parę lat temu kupiłem w Szwajcarii scyzoryk Victorinox Manager, który był moim wiernym kompanem przez lata - do czasu, kiedy zorientowałem się, że go zgubiłem. Kupno takiego samego modelu okazało się niemożliwe, ponieważ wycofano go z produkcji - pewnie dlatego, że był po prostu za dobry i zbyt uniwersalny... Kupiłem wobec tego inny model, Rambler, jednak z racji na brak długopisu, to już nie "to" :) Kiedy zajrzałem do Internetu by sprawdzić, czy istnieją jakieś ciekawe modyfikacje do tego modelu, oczom mym ukazało się całe uniwersum takich modyfikacji, pod wspólną nazwą Victorinox Scale. Jako rasowy majsterkowicz, zamiast po prostu wybrać którąś z nich, kupić i zamknąć temat, postanowiłem dorzucić do tego galimatiasu coś od siebie.

    Funkcje

    - pendrive z USB-A i USB-C (miniaturowy, wygodny do PC i do komórki),
    - latarka ze światłem wąskokątnym (mniejsza i większa jasność), szerokokątnym (podobnież) i czerwonym (ciągłym i błyskającym).
    - długopis i wykałaczka po jednej stronie (inaczej niż w oryginalnym scyzoryku).

    Konstrukcja mechaniczna

    Okładziny wykonałem z kątownika ze stopu aluminium, o grubości 1 mm. Pomiędzy okładzinami a ciałem scyzoryka znajdują się części wydrukowane na drukarce 3D z PET-G. Wydruki łączone są na wcisk z oryginalnym sercem scyzoryka (nie są od tej pory rozłączne), ale aluminiowe okładziny są do wydruków przykręcane - w elementy drukowane wtopione są inserty. Dzięki możliwości rozłączania bez problemu mogłem eksperymentować z elektroniką i mechaniką.

    Elementy aluminiowe wyfrezowałem z użyciem miniaturowej frezarki Proxxon MF70, przerobionej przez mnie na CNC. Druk 3D wykonany został na drukarce DIY którą opisałem na łamach Elektrody.

    Okienko na diody LED szerokokątne wykonałem z żywicy UV-utwardzalnej. Okienko służy dodatkowo za połączenie klejone między okładziną a osłoną przycisku. Diodę LED wąskokątną dobrałem eksperymentalnie spośród kilku diod o kącie świecenia od 15 do 25 stopni dostępnych w TME. Przyznam jednak, że na moje oko szału nie ma i sumaryczny strumień światła wydaje mi się sporo słabszy niż ten z diody szerokokątnej - chociaż oczywiście punktowo dioda wąskokątna świeci jaśniej.

    EDIT: zmierzyłem natężenie światła od obydwu diod za pomocą telefonu i aplikacji phyphox, co potwierdziło moje subiektywne odczucie. Dioda wąskokątna generuje 600 luksów w odledłości około 15 cm od telefonu, podczas gdy dioda szerokokątna - 200 luksów... tylko że dioda szerokokątna świeci półsferą. Możliwe jednak, że pomiar jest obarczony błędem z racji na różnice spektralne generowanego światła.

    Pendrive, poza opcją gromadzenia danych służy też jako przedłużacz do USB, dzięki któremu można ładować latarkę z portu USB-A bez użycia kabla. Pendrive posiada wypukłość na górze i dole obudowy, dzięki temu zamyka się z przyjemnym klikiem i nie ma tendencji do otwierania i wysuwania się.

    Elektronika

    Sercem latarki jest ATtiny10 w obudowie SOT-23. Dokonując wyboru procesora popełniłem pierwszy błąd :) procesor wymaga do programowania interfejsu TPI, a nie UPDI jak sądziłem na początku. Stąd też, by go zaprogramować, musiałem przylutować kabelki programatora wprost do nóżek procesora.

    Jako źródło zasilania służy akumulator litowo-jonowy o pojemności 25 mAh. Maksymalny prąd białych LED to 25 mA, zaś w trybie mniejszej mocy jest to około 7 mA, zatem latarka powinna świecić przez mniej więcej 1 bądź 3 godziny. Dioda czerwona pobiera mniej prądu (odpowiednio 10 mA w trybie ciągłym i około 2 mA w trybie migania). Za ładowanie odpowiada układ TP4057, który jest odpowiednikiem TP4056 w mniejszej obudowie.

    Program

    Diody białe sterowane są za pomocą sprzętowego generatora PWM, przy czym kontroluję ich prąd poprzez pomiar spadku napięcia na rezystorze R7. Zaimplementowałem sterownik PI (bez D), dzięki czemu świecenie jest w miarę niezależne od napięcia baterii. Aczkolwiek - nie do końca, bo tutaj, jak się okazało, popełniłem drugi błąd - a mianowicie wybrany przeze mnie procesor, jakkolwiek posiada ADC, tak nie ma wbudowanego źródła napięcia odniesienia (jako odniesienie służy napięcie zasilania). Dlatego prąd LED trochę zależy od napięcia zasilania, ale w stopniu znacznie mniejszym, niż gdyby w szereg z diodą był po prostu podłączony rezystor. Z powodu braku źródła napięcia odniesienia, niestety nie znam również poziomu energii baterii.

    Dioda czerwona sterowana jest po prostu za pomocą programowo zrealizowanego PWM i nie kontroluję jej prądu. Założyłem, że z racji na jej mniejszy spadek napięcia (niż dla diod białych) jasność zależy od napięcia zasilania w stopniu, który nie powinien przeszkadzać w użytkowaniu.

    Zdarzenia procesora

    Każde naciśnięcie przycisku, jak również podłączenie ładowarki, wywołuje zresetowanie procesora. Dzieje się tak, ponieważ zarówno przycisk, jak i wyjścia statusu ładowarki (charge i standby) przy zmianie stanu na "zero" zwierają na chwilkę pin RESET do masy. Ale, jako że zwierają go przez kondensatory 100 nF, to krótką chwilkę po zboczu opadającym, napięcie na wejściu reset stabilizuje się na poziomie powyżej progu zerowania procesora. Dlatego po wystąpieniu RESET, procesor może zmierzyć napięcie na wejściu reset za pomocą wbudowanego ADC i stwierdzić: czy wystąpiło jedynie krótkie naciśnięcie przycisku, czy też przycisk jest przytrzymany oraz czy ładowanie jeszcze trwa, czy też już się skończyło. Pomiędzy resetami trzeba w jakiś sposób przechować status programu. Zrealizowałem to za pomocą zmiennej stanu z atrybutem section(".noinit"), która nie ulega wyczyszczeniu w trakcie resetu.

    PCB i lutowanie

    Użyłem elementów w obudowach SOT-23 oraz rezystorów i kondensatorów w obudowach 0402. To jest pierwszy mój układ z elementami 0402 i przyznam, że różnica względem 603 jest spora - znacznie większa, niż miedzy np. 0805 a 0603. Dałem radę to zlutować, ale łatwo nie było. Płytka drukowana o grubości 1 mm wykonana została przez JLCPCB.

    Do zrobienia
    Płytkę z elektroniką trzeba będzie zalać żywicą UV, albo zabezpieczyć w inny sposób - ale to zrobię dopiero, kiedy będę mieć pewność, że program działa jak należy.

    Powinienem również rozważyć przeróbkę płytki drukowanej, by wyposażyć ją w brakujące pola lutownicze dla programatora (przy okazji można by przesunąć gniazdo USB o jakieś 0.5 mm, by pendrive znajdował się nieco dalej od PCB), ale przyznam, że ponowne lutowanie tych malutkich kondensatorów i rezystorów trochę mnie odrzuca :)

    Wnioski

    - Udało mi się bez większego problemu upchnąć wykałaczkę i długopis po jednej stronie scyzoryka, ale Victorinox tego w ten sposób nie realizuje. Trochę dziwne :)

    - LED 3mm świeci nieco za słabo... znaczy jak najbardziej wystarcza, by znaleźć w trawie zgubiony przedmiot. Bardziej precyzyjnie powiem, że rozczarowuje mnie dysproporcja jasności między nowoczesną diodą w obudowie MLCC, a tą 3mm THT. Czyżby DIY soczewka odlana z żywicy + dioda MLCC była tu rozwiązaniem :) ?

    - przydałoby się znać poziom napięcia akumulatora - no ale to nie z tym procesorem. No chyba, że dałoby się wykorzystać czerwoną diodę (tę która i tak jest w latarce), albo jakieś źródło napięcia odniesienia podłączone równolegle do niej, w roli referencji - tylko gdzie ja znajdę na to miejsce :) ?

    - Uważam że dość sprytnie rozwiązałem problem przycisku i maszyny stanów programu :) choć pewnie dla programistów embedded to żadna nowość.

    Obsługę i trochę detali konstrukcyjnych przedstawiają zdjęcia i załączony film.

    Pozdrawiam,
    Fimek

    Film YouTube:





    modyfikacja scyzoryka Victorinox 58 mm: latarka, pendrive

    Zbliżenie zmodyfikowanego scyzoryka z widoczną płytką PCB i diodami LED na zielonym tle Scyzoryk z wbudowaną płytką PCB i diodami LED, leżący na zielonej macie Metalowy element z wycięciem i otworami, z czarną wkładką, na zielonej macie Moduł elektroniki z wtykiem USB i małą baterią na płytce, na zielonej macie Otwarta miniaturowa elektronika z diodami LED i akumulatorem obok metalowej obudowy na zielonym tle Scyzoryk z aluminiową okładziną i wysuniętym modułem USB z widoczną diodą LED na zielonym tle Zamknięty scyzoryk z aluminiową okładziną i czterema śrubami na zielonej macie Boczny widok metalowego scyzoryka z suwakowym modułem USB i napisem „32GB” na zielonym tle Widok z góry na metalową obudowę scyzoryka z okienkiem LED i dwiema śrubami na zielonym tle Złożony scyzoryk z metalowymi okładzinami i klipsem, leżący na zielonej macie roboczej Otwarty scyzoryk z metalową okładziną i modułem LED oraz pendrive’em na zielonej macie

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    Fimek
    Poziom 16  
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika cyfrowa i analogowa
    Fimek napisał 228 postów o ocenie 355, pomógł 3 razy. Mieszka w mieście Kraków. Jest z nami od 2003 roku.
  • #2 21909011
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29358
    Pomógł: 148
    Ocena: 6034
    Prawie 30 plusów, 900 wyświetleń, ale nie ma komentarzy, chyba każdy z otwartą buzią ogląda ;)
    Niesamowicie, że udało Ci się to zmieścić w istniejącym scyzoryku.
    Ogólnie zastanawiam się nad takim gadżetem dla elektronika, powiedzmy zaprojektowanym od podstaw, z najpotrzebniejszymi rzeczami/narzędziami.
    Scyzoryk wiadomo, ale generalnie oprócz nożyka w scyzoryku inne rzeczy wydają się zbędne przy pracy. Może jeszcze śrubokręt.
    Stąd można by było zwolnić miejsce na bardziej spersonalizowane.
    Tak czy inaczej pod wrażeniem jestem, prześlij w wolnej chwili Paczkomat na PW, to co prześlę małego.
  • #3 21909194
    Sam Sung
    Poziom 33  
    Posty: 2013
    Pomógł: 227
    Ocena: 583
    Super to wyszło, przy takiej miniaturyzacji. Właściwie to ten scyzoryk tam jest chyba najmniej potrzebny ;)
    Pomysł z podpięciem wielu przycisków przez różne oporniki do jednego wejścia ADC nie jest może nowy - akurat ostatnio wymieniałem tact switche w tak działającej starej mikrowieży, bo na zużytych i źle kontaktujących wariowała - ale triggerowanie jeszcze resetu zapewne pozwala wejść w tryb głębokiego uśpienia i maksymalnie oszczędzać akumulator (?)
    A czy rozpoznajesz też kombinacje wielu aktywnych wejść naraz?

    Co do monitorowania napięcia akumulatorka: w datasheecie do ATtiny4/5/9/10 znalazłem punkt 9.2.2 "Vcc Level Monitoring". Rozumiem z niego, że możnaby co jakiś czas nastawiać poziom graniczny na VLM2=2,5 V (2,0-2,7 V) i sprawdzać flagę VLMF, czy napięcie już siadło poniżej. A potem wyłączać ten obwód, bo zużywa 0,1-0,2 mA.
  • #4 21909669
    Fimek
    Poziom 16  
    Posty: 228
    Pomógł: 3
    Ocena: 355
    @gulson @Sam Sung dzięki za miłe słowo! Trochę mnie to pracy kosztowało i na pewno jeszcze coś by się dało dopracować, chociażby troszkę zmniejszyć gabaryty no i poprawić układ elektroniczny.

    Odnośnie samego scyzoryka: miniaturowy Victorinox są jest naprawdę przydatny, bo można go mieć przy sobie i jeżeli model dobrało się adekwatnie do swoich potrzeb, to ma wszystko, co potrzebne na co dzień. Taki dla mnie był model Manager. Jego cena jest niby nieadekwatna względem ceny za pełnowymiarowy scyzoryk, ale od kiedy wiem, jakie to przydatne i trwałe maleństwo, to wybaczam mu tę wyższą cenę.

    Aczkolwiek da się coś fajnego (i w dobrej cenie) znaleźć na Aliexpress, włącznie z miniaturowymi multitoolami mającym kieszeń na bity - albo w standardowym wymiarze, np. 4mm albo takie spłaszczone, jak Leathermanie. Ostatnio kupiłem multitool NexTool Sailor S11 (do roweru, głównie ze względu na kombinerki i nóż) no i jakość wykonania jest serio świetna. Podejrzewam, że jakąś konkurencję dla Victorinox też dałoby się znaleźć.

    Odnosząc się do pomiaru napięcia pomiaru / detekcji słabej baterii. Tak, jest tam komparator porównujący z progiem, ale na moje oko, jest on zbyt niedokładny, by na nim polegać. Wygląda na to, że najprościej by było zasilać bramkę MOSFETa nie na twardo, a z użyciem pull-upa portu. Zarazem - na tym samym porcie trzeba by umieścić mikromocowe VREF (np. LM385 - działa od 10 uA). Wówczas pomiar napięcia baterii będzie możliwy podczas trwania jedynki logicznej na bramce MOSFETa, a zarazem nadal jest możliwy tryb sleep bez niepotrzebnego poboru prądu.

    Aha - obecnie MOSFETy sterowane są wygładzonym napięciem (średnią z PWM) z powodu filtrów RC na bramkach - tym samym prąd LED jest mniej więcej stały. Z kolei pomiar prądu ma również filtr RC. W przypadku agresywnej optymalizacji układu, można to uznać za zbędną rozrzutność i zajmowanie miejsca na płytce :) zrobiłem w ten sposób, żeby sprawdzić dwie koncepcje: wygładzenie sterowania (prąd LED stały), bądź też wygładzenie pomiaru (ale prąd LED pulsujący). Ostatecznie zostało jak na schemacie (obydwa filtry), ponieważ, jak pisałem w pierwszym poście, trochę mi się nie chce podmieniać elementów, a raczej ich podmiana jest po prostu niewygodna.

    Po wyłączeniu procesor wpada w deep sleep i pobiera ułamek mikroampera. Dzięki kombinacji z kondensatorami na pinie reset, oprogramowanie wybudzania to łatwizna.

    Jeżeli chodzi rezystory na resecie: nie planowałem "binarnego" rozkodowania wszystkich stanów. Obecne przycisk zawsze dominuje - czyli teoretycznie naciśnięcie go zaciera informację o stanie ładowania, ale to następuje jedynie kiedy przycisk jest naciśnięty i przytrzymany. Pojawienie się napięcia większego niż próg dla przycisku powoduje, iż wiem, że przycisk został puszczony. Z kolei jeżeli osiągnie napięcie zasilania, to znaczy, że nie ma również ładowania. Obecność ładowania wykrywam detekcją kolejnych progów (osobno dla ładowania i dla stand-by - te stany nie mogą wystąpić jednocześnie, wykluczają się). Wydaje mi się, że to jest wystarczające. Oprogramowanie "binarne" z detekcją wszystkich możliwych kombinacji też jest możliwe, ale nie chciało mi się tego implementować. Trzeba mieć na uwadze, że korzystam tutaj z pull-up (na resecie), co do którego nie wiem, jaką dokładnie ma wartość. Można by go bardziej zdominować zewnętrznym rezystorem i jeszcze poprawić precyzję pomiaru, ale to z kolei spowoduje wzrost poboru prądu.

    Takie to dylematy projektowe, do rozważenia :)

    Dodam jeszcze, że pierwotnie nie planowałem frezowania okładzin z aluminium, ale w praktyce okładziny zrobione na drukarce 3D okazały się bardzo wiotkie i podatne na odkształcenie - szczególnie kiedy starałem się minimalizować grubość scyzoryka.

    Pozdrawiam,
    Fimek
📢 Słuchaj (AI):
REKLAMA