Może trochę z innej bajki bo o pilarce Stihl. Przyszedł klient do serwisu w którym pracuje i pozostawił swój model pilarki 025 Stihl na regulacje gaznika, został przezemnie stosownie poinformowany :
-ja-proszę przedzwonić na numer podany na kwicie, po godzinie 16
Zadzwonił oczywiście o 16 i opowiadam jak przebiegła regulacja maszyny:
-ja-pańska maszyna nie odpaliła, czy mam sprawdzać dalej czy odbierze pan ją?
-k-oczywiście proszę sprawdzić i podać mi kwotę naprawy maszyny
-ja- w takim razie maszyna będzie sprawdzona w ciągu 3 najbliższych dni
-k-a nie może pan dzisiaj?
-ja-mogę ale pracuje tylko do 17 i mogę się nie wyrobić ( oczywiście nie chciało mi się, rozebranie takiego modelu to kwestia od 5 do 10 min)
-k- to pan sprawdzi dzisiaj to piwo postawie
-ja-

zgoda, to przedzwoni pan 16:50
No i zadzwonił:
-k- no jak tam moja piła, sprawdzona już?
-ja- sprawdzona ale nie wygląda to za wesoło, do wymiany tłok łozyska i uszczelniacze w silniku, w gazniku zawór itd
-k- ile to w sumie wyjdzie?
-ja- około 450zł
-k- a nie dało by się zostawić tego tłoka jeszcze?
-ja- NIE, jest zatarty z obu stron, wina zatarcia dziury na uszczelniaczach
-k- to pan zmieni tylko same pierścionki
-ja-ale to nic nie da, tłok ma zużycie 0,5mm a to bardzo dużo dla średnicy 40mm
k- co pan opowiadasz, w mojej ładzie były tłoki 1,5 mm zużyte i chodziła, jutro zabiore piłe do innego serwisu
-ja- w takim razie 50zł za expertyze
I tu chwila zastanowienia u klienta
-k- a na kiedy pan by to naprawił
-ja- dziś mamy piątek, to myślę że na środę
-k-tak długo? a ja myślałem że jutro potne 5metrów drzewa na opał
-ja- każdy ma do cięcia drzewo a ja jestem 1 w serwisie i mam do sprawdzenia 6pilarek dziennie, a do tego po kilka remontów, prosze mnie zrozumieć
-k- to niech będzie sroda
Przyszła środa, przychodzi bohater i przynosi prowadnice i łańcuch do tego
-k- a prowadnice pan mi naprawi?
(rowek z 1,3mm zrobil się taki że łańcuch mógłby wpaść)
-ja- nie, to jest już do wyrzucenia,
-k- to pan weżmie podmieni komuś, i tak nie zauważy
-ja- nie można tak, przecież to nie moje maszyny i będę miał nie przyjemności (ale mnie wkur.. tym tekstem, ale nadal opanowany jestem)
-k- to pan mi naostrzy łańcuch
Naostrzyłem i to już za darmo :p
Odpalam maszynę i pokazuje jak chodzi itd.
-k-ale ona tak chodziła przed przed remontem identycznie
-ja- może i kiedyś tak chodziła

ale nie wierze że przed remontem odpalała
-k- pan pokaże te części jeszcze
-ja- ależ prosze bardzo oto są pańskie części oczywiście dla pana na pamiątkę
-k- ja je założę z powrotem i sprawdzę czy będzie chodziła maszyna
I tu miałem ochotę zaj...bać własną głową w mur
-ja- proszę bardzo, ale niech pan już pózniej nie przychodzi jak nie odpali
-k-DOWIDZENIA
I więcej pajaca nie widziałem, tyle mnie nerwów (opanowanych na szczęście) kosztował, a piwa nie przyniósł :!