Panowie, zaraz zaraz. Tu miało być śmiesznie. Ja nie chcę opisywać tego co widziałem w różnych warsztatach. Widziałem dużo, mało tego, mimo uwag i proszenia nadal to się działo. Jest jak jest, lepiej brać 2 młodych po 1200 PLN niż zapłacić komuś za wiedzę. Prawda jest taka, że serwisy autoryzowane przez daną markę są najczęściej zarządzane przez ludzi, którzy nie mają zielonego pojęcia o motoryzacji. Ot kasa do zarobienia. Ryba jak wiadomo, psuje się od głowy.
Dodano po 45 [minuty]: No dobra, bo temat pada. Jakaś stara Corolla 1.8D. Robię sobie rozrząd. Rozebrałem, sucho jakby pieprzem zasiał. Oczywiście w "komplecie" mam uszczelniacze, których nawet nie ruszyłem.
szef: a dlaczego uszczelniaczy nie wymieniasz?
ja: bo dobre są, nawet zapocenia nie ma
szef: a jak zacznie po robocie, to co?
ja: no jak wymienię na takie, jakie kupiłeś to na 100% będzie ciekło
szef: no może i racja ale ogólnie to zjebałeś robotę, mi w sklepie mówili że trzeba...
Z betonem nie wygrasz.

Oczywiście kupił jakieś ścierwa po 5 złotych...