grregor napisał: Mam do was pytanie, wlasanie zrobilem sobie ten układzik i niby wszystko oki, tylko ze nie dziala. Zapala się czerwona dioda LED1 i po chwili gasnie, natomiast T1 zaczyna się strasznie grzac.Układ nie dziala. Czy ja cos tu zle zrobilem czy to jakis blad na schemacie.
Po pierwsze, T1 nie ma jak się grzać - o ile nie zrobiłeś jakiegoś zwarcia, ale to,
że zapala się LED, wskazuje że T1 działa poprawnie. Czy nie pomyliłeś T1 z T2?
T2 ma prawo się grzać, jeśli:
- opór przekaźnika jest za mały,
- jest zwarcie w okolicy przekaźnika,
- dioda D1 jest włączona nie w tę stronę, co trzeba.
Jeśli to T2 się grzeje, to znaczyłoby to, że większość układu działa poprawnie - może
w takim razie spróbuj odłączyć T2, do wyjścia Q1 4017 podłącz woltomierz, i sprawdź,
jak się zmieniają jego wskazania przy klaskaniu. Dwa klaśnięcia powinny zmieniać.
Jak stwierdzisz, że do tego miejsca działa, to możesz sprawdzać resztę układu.
Co do poboru prądu i zasilania beztransformatorowego: NE555 pobiera parę mA,
można by zastosować wersję CMOS, i wtedy pobór prądu zmaleje do 100 uA,
wzmacniacz wstępny powinien pobierać ze 300uA (dla typowego tranzystora), więc
nie licząc przekaźnika byłoby poniżej 5mA bez NE555 w wersji CMOS, 0.5mA z.
A, "drobna" korekta: LED-y w tym układzie będą pobierać po 6mA - odłącz je.
Natomiast przekaźniki pobierają całkiem spore prądy, jeśli miałoby to działać
z zasilania beztransformatorowego, to należałoby T2 zastąpić jakimś tranzystorem
wysokonapięciowym (np. BF459, na 300V), i sam przekaźnik zasilać z wysokiego
napięcia (dać przekaźnik na wyższe napięcie - będzie pobierać niewiele prądu),
a jedynie dla układu sterującego obniżać (do tego potrzebny jest opornik, np.
56k/2W, i dioda Zenera na 9V), i oczywiście bez LED2 (i bez LED1 też, bo nie
mamy dla niego dość prądu - chyba żeby ten opornik mniejszy i na większy wataż).
Tylko uwaga: prostownik z 230V może dawać nieco ponad 350V - trzeba albo jakoś
to ograniczyć, albo znaleźć tranzystor NPN na takie napięcie i dać opornik na 3W.