Zapraszam na test trzech powerbanków. Będzie on również zawierać porównanie dwóch modeli kupionych za praktycznie taką samą kwotę - różnica ledwo co 10 zł. Sprawdzimy, czy rzeczywiście opłaca się wziąć nieco tańszy model bez nazwy, czy lepiej postawić na coś sprawdzonego. Oba o mocach 22.5 W. Na koniec przedstawię trzecią opcję, czyli nieco potężniejszy powerbank o mocy do 60 W zdolny zapewnić napięcie do aż 20 V.
Ze względu na wszędobylstwo energożernych urządzeń wymagających szybkiego ładowania, wszystkie pokazane tu powerbanki wybrałem już ze wsparciem QC. QC to Quick Charge, czyli jeden z najpopularniejszych standardów szybkiego ładowania, który pozwala na podniesienie napięcia ładowania powyżej standardowych 5 V (np. do 9 V lub 12 V), co znacznie skraca czas potrzebny na naładowanie naszego sprzętu.
Dodam jeszcze, że pojemność będę mierzyć na wyjściu powerbanka, przy napięciu 5 V, a potem będę przeliczać ją na wartość na ogniwach.
No name/GB35590-2017 20000mAh 22.5W z QC za 70 zł
Według deklaracji producenta, wewnątrz obudowy o wymiarach 14.4 x 6.8 x 2.7 cm kryje się ogniwo litowo-polimerowe o pojemności 20000 mAh. Powerbank wyposażono łącznie w cztery porty (dwa wyjściowe USB-A, jedno wejście MicroUSB i uniwersalne gniazdo Type-C), które oferują ładowanie podwyższonym napięciem do 12 V (maks. 1.5 A) i standardowym 5 V (maks. 3 A).
Urządzenie przychodzi do nas w bardzo prostym, wręcz surowym kartoniku, na którym naklejono jedynie etykietę. Już na pierwszy rzut oka widać, że to typowy chiński "no-name". W środku, oprócz samego powerbanka, znajdziemy krótki, biały kabelek USB. Sam sprzęt wykonano z matowego plastiku, a z boku dodano praktyczny pasek do przenoszenia oraz całkiem spory panel świetlny LED pełniący funkcję latarki.
Na spodzie obudowy znajdziemy nadrukowaną pełną specyfikację portów, obsługiwane napięcia oraz dumnie brzmiące "QC4.0+PD". Widnieje tam też oznaczenie normy GB35590-2017.
Z kolei z przodu, obok kompletu gniazd (dwa czerwone porty wyjściowe USB-A, jedno wejściowe MicroUSB i jedno uniwersalne Type-C), umieszczono czytelny cyfrowy wyświetlacz procentowy, który wskazuje aktualny stan naładowania baterii.
Da się pobrać do 3.7 A przy 5V:
QC się załącza i płynie ponad 1.5 A, choć nie miałem dobrego miernika pod ręką by to sprawdzić:
QC wyłącza się, gdy podłączę zasilacz do powerbanka.
Pojemność sprawdziłem kilkukrotnie, dodatkowo mierząc ile mAh jest pobierane przy ładowaniu ogniw.
Liczby są nieubłagalne. 8178 mAh przy 5V daje nam, przy uwzględnieniu mojego przelicznika z poprzednich tematów, daje około 8.178/0.65 Ah =12.5 Ah na ogniwach.
PPXJ20 - Baseus Star-Lord 20000mAh 22.5W z QC za 80 zł
Model Baseus PPXJ080001 (Star-Lord) oferuje deklarowaną pojemność 20000 mAh przy maksymalnej mocy ładowania 22.5 W. Do naszej dyspozycji oddano łącznie trzy porty wyjściowe, a wśród dostępnych złączy znajdziemy uniwersalne gniazdo Type-C, klasyczne USB-A oraz wejście MicroUSB.
Było no-name, to teraz coś bardziej markowego. Czy będzie odmiana od poprzednich testów? Cena jest bardzo zbliżona... wypakujmy i sprawdźmy.
Już same opakowanie jest bardziej godne zaufania, przynajmniej jest podpisane, co to za model - Star Lord. W razie problemów, będzie łatwiej wystawić negatywną recenzję na forum.
Tu też jest bardziej markowo. Tekst pod portami jest wyraźny, jak również na obudowę naniesiono nazwę modelu, tu jednak nieco inną - PPXJ20 .
Zacząłem od testów wydajności prądowej. Przy napięciu 5 V można stabilnie pobrać niemal 3 A, więc zasadniczo jest w pełni ok.
Telefon poprawnie załącza QC.
Podany maksymalny prąd jest wspólny dla portów. Nie można rozdzielić na dwa porty i pobrać więcej.
Powerbank z odpowiedniej ładowarki też jest w stanie pobrać wyższe napięcie, przy 9 V aż 2 A, 18 W mocy ładowania.
Pora przejść do właściwego testu pojemności. Znowu, testowałem kilka razy, aby wykluczyć błędne pomiary bądź niedoładowane ogniwa.
Około 15.5 Ah, czyli po przeliczeniu według tego samego wzoru (15.5 / 0.65) dostajemy dobre 23.8 Ah na ogniwach, co wręcz przewyższa pojemność podaną w specyfikacji. Wychodzi jednak na to, że marka ma znaczenie, że lepiej jednak jest zaufać czemuś, co posiada określoną nazwę modelu i producenta, i nie jest całkiem no name.
BS-30KP365 - 30000 mAh Baseus 65W
Trzecim, bardziej obiecującym modelem jest Baseus Amblight (BS-30KP365) o pojemności aż 30000 mAh. Oferuje on imponującą łączną moc 65 W oraz bardzo szeroki zestaw portów, obejmujący cztery wyjścia USB-A (w tym jedno zgodne z QC do 20 V i 1.5 A), dwukierunkowe gniazdo Type-C (obsługujące na wyjściu 20 V i 3.25 A) oraz dodatkowe wejścia ładujące w postaci MicroUSB i Lightning. W pudełku otrzymujemy także dedykowany kabel Type-C na Type-C obsługujący moc 100 W (20 V, 5 A), co ułatwi pełne naładowanie tego powerbanka, trwające według producenta około 10 godzin.
Niestety nie posiadam obecnie obciążenia, by w pełni przetestować deklarowane 65 W, ale z powodzeniem zmierzę jego realną pojemność. Zacznijmy jednak od rzutu oka na opakowanie.
W zestawie jest przewód, i to
Opis portów? Nazwa modelu? Wszystko jest podpisane, szczegółowo i wyraźnie.
Najpierw coś prostego - ładowanie mojego Xiaomi. I tu pierwszy plus - załącza się nie tylko zwykłę QC, ale i jeszcze szybsze ładowanie, MI Turbo Charge.
Teraz wydajność prądowa i QC. Tak, da się załączyć 20 V. Da się pobrać nawet wtedy prawie 2A, ale moje obciążenie się wtedy już wyłącza, więc nie dalem rady osiagnąć limitu.
Dostaję na LD35 błąd OPP, czyli Over Power Protection.
Przy 12V, daje się pobrać niecałe 3A:
Sprawdzilem jeszcze 5V - tu ciekawostka, bo jednak ponad 3A z portów USB A włączało ograniczenie prądowe powerbanka.
Urządzenie jest w stanie pobrać dobre 20 V z ładowarki od Xiaomi:
Co więcej, jest ładowanie "na przelot", tzn. z ładowarki od Xiaomi idzie 20 V, a potem Xiaomi za powerbankiem samo też dostaje podwyzszone napięcie. Normalnie powerbanki na to nie pozwalają i wyłączą QC czy jest podłączone coś zarówno na wejściu, jak i wyjściu.
Sprawdziłem to głębiej i tu jest ciekawa rzecz, bo ta reguła utrzymuje się tylko dopóki mamy zajęty jeden port wyjściowy. Jak podłącze obciążenie na drugi port, to już ich napięcia spadają i nie da się załączyć QC.
Zostały testy pojemności:
Zmierzyłem w tym przypadku od 20.37 Ah do 20.94 Ah przy napięciu 5 V. Ponownie stosując nasz stały przelicznik (dzielenie przez 0.65), daje nam to dobry wynik na poziomie od 31.3 Ah do 32.2 Ah użytecznej pojemności na ogniwach. To kolejny dowód na to, że markowy sprzęt nie tylko dotrzymuje słowa, ale wręcz oferuje lekki zapas względem obiecanych 30000 mAh.
Podsumowując, wychodzi na to, że lepiej omijać tanie powerbanki bez nazwy. Różnica w cenie między testowanym no-name a podstawowym Baseusem to często kilkanaście zł, za to przepaść w realnej pojemności jest znacząca. Widać, że brak konkretnej nazwy marki i modelu to jednak czerwona flaga. Nic dziwnego, bo jak potem takiemu czemuś wystawić negatywną opinię? Natomias Baseus w obu swoich modelach (22.5 W oraz 65 W) znów udowadnia, że za rozsądne pieniądze da się wyprodukować sprzęt trzymający parametry ze specyfikacji. Kupowanie najtańszych, anonimowych odpowiedników najzwyczajniej mija się tu z celem.
Inna sprawa, to trwałość tych Baseusów, ale tego prędko nie ocenię. A jakie jest Wasze zdanie - jak wybieracie powerbank?
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.