Witam,
ni z gruchy ni z pietruchy postanowiłem przejść z termotransferu na fotochemię.
Zakupiłem gotowe płytki z warstwą światłoczułą ( bungard ) z TME.
Wiedziałem jaką płytkę potrzebuję - więc postanowiłem uderzyć z grubej rury - dałem do zakładu poligreficznego zlecenie na wykonanie klisz. Dla świętego spokoju do testu zamówiłem "standardowy obraz płytki" jak i z odbiciem lustrzanym.
Naświetlałem lampą do opalania z odległości kilku cm - poprzez szybę z urządzenia wielofunkcyjnego.
Pierwszą płytkę wziąłem do testów - naświetlałem 1minute i odsłaniałem kolejny fragment na kolejną minutę. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że wystarczy naświetlać dłużej niż minutkę i efekt idealny
NIESTETY TYLKO PRZY PIERWSZYM PODEJŚCIU.
Kolejne płytki niemal idealne - ale w miejscu dużego zagęszczenia ścieżek efekt jakby niedoświetlenia czy rozmycia obrazu.
Inna część tej płytki wydaje się być ok:
Kilka prób - róźne czasy naświetlania - od 2 minut do 8 minut i ciągle to samo , okolice układu smd rozmyte.
Niema mowy o poruszeniu kliszy przy naświetlaniu.
Ostatnia próba - ot tak zmieniłem położenie naświetlanej płytki ze środkowej części świetlówek na prawy bok. Efekt:
Winna szyba czy zbieg okoliczności?
ni z gruchy ni z pietruchy postanowiłem przejść z termotransferu na fotochemię.
Zakupiłem gotowe płytki z warstwą światłoczułą ( bungard ) z TME.
Wiedziałem jaką płytkę potrzebuję - więc postanowiłem uderzyć z grubej rury - dałem do zakładu poligreficznego zlecenie na wykonanie klisz. Dla świętego spokoju do testu zamówiłem "standardowy obraz płytki" jak i z odbiciem lustrzanym.
Naświetlałem lampą do opalania z odległości kilku cm - poprzez szybę z urządzenia wielofunkcyjnego.
Pierwszą płytkę wziąłem do testów - naświetlałem 1minute i odsłaniałem kolejny fragment na kolejną minutę. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że wystarczy naświetlać dłużej niż minutkę i efekt idealny
NIESTETY TYLKO PRZY PIERWSZYM PODEJŚCIU.
Kolejne płytki niemal idealne - ale w miejscu dużego zagęszczenia ścieżek efekt jakby niedoświetlenia czy rozmycia obrazu.
Inna część tej płytki wydaje się być ok:
Kilka prób - róźne czasy naświetlania - od 2 minut do 8 minut i ciągle to samo , okolice układu smd rozmyte.
Niema mowy o poruszeniu kliszy przy naświetlaniu.
Ostatnia próba - ot tak zmieniłem położenie naświetlanej płytki ze środkowej części świetlówek na prawy bok. Efekt:
Winna szyba czy zbieg okoliczności?