timo66 napisał: sokoleokoo2 napisał: Tylko nie zgodzę się że Linuks to samo jądro a Windows to moloch bo w tej chwili to oba systemy są przeładowane i mają identyczne wodotryski. Ale MS robi to po prostu lepiej, lepszy wygląd i większy bajer - a chodzą tak samo, szkoda że Linuks jest tak oporny i że tych piekielnych zależność nie mogą wiecznie poprawić oraz wymienność pakietów między poszczególnymi wersjami (inny numerek).
i tu Kolego doszedłeś do sedna sprawy - mianowicie nie masz kompletnie pojęcia o budowie systemu .
karol75 napisał:
To co wszyscy nazywają Linux (Fedora, Ubuntu, Debian)to dystrybucje, a Linux to jądro które nadal (jeżeli się nie zmieniło) nadzoruje Linus Torvalds i koniec.
Pewnie słyszałeś co to konsola , to właśnie tak wygląda linux , a ta podobizna którą widzisz to jest nakładka graficzna i mając odrobiny pojęcia wiedział byś że można sobie dowolną wybrać, tak samo jak powyłączać czy pozmieniać te wodotryski. Ale Ty jesteś typowym userem tego molocha , któremu się nie podoba co mu serwują.
Obawiam się że stworzyłeś jakąś własną nieprawdziwą definicję Linuksa.
Jądro Linuxa to jądro Linuksa. Windows też ma jądro.
Mówiąc z pogardą o 'graficznej nakładce' zapominasz że konsola oraz shell który w konsoli widzisz też są dokładnie taką samą nakładką. Tyle że tekstową.
wikipedia napisał: Linux – rodzina uniksopodobnych systemów operacyjnych opartych o jądro Linux.
wikipedia napisał: Jądro Linux (ang. Linux kernel) – najważniejsza, wolna część uniksopodobnego systemu operacyjnego GNU/Linux napisana przez Linusa Torvaldsa w 1991 roku, a obecnie rozwijana przez licznych programistów z całego świata w ramach The Linux Fundation.
Mówiąc w skrócie albo Ty albo encyklopedie nie mają racji.
Sądzę że nie zrobiłeś tego specjalnie a z niewiedzy albo niewlaściwego nazewnictwa. Poza tym jeśli już chciał byś być konsekwentny to poczytaj sobie o Windows Core Edition. Taki tekstowy Windows
Ale ja nie o tym.
Doskonale rozumiem Twój argument że Linuks można dopieścić, że będzie działał na byle jakim, starym sprzęcie. Nie każdy ma kasę na nowy komputer i wiem jak to jest.
Ale zobacz to od mojej strony. Moja specjalizacja jest zupełnie inna, nie interesuje mnie kompletnie jak system operacyjny działa. Ma działać a ja nie mam czasu się w niego zagłębiać i się doktoryzować. Ja wolę dołożyć 100zł na 4GB RAM, 200zł na lepszy procesor i mieć spokój. Mieć system JUŻ. Bo ja JUŻ potrzebuję wykonywać swoją pracę, za którą dostaję pieniądze. Owszem. Ja mogę siedzieć 2-3 tygodnie i dopieszczać Linuksa ale wtedy nie wykonam swojej pracy i stracę na przykład kilka tysięcy zł. To ja już wolę dołożyć parę stówek do Windows i zarabiać te kilka tysięcy, a nie dłubać w Linuksie i doprowadzać go do prefekcji. Do perfekcji to ja mam doprowadzać co innego. Czy któryś z nas jest przez to gorszy? Nie. To tak jak z kierowcami aut. Jeden woli mieć takie auto, w którym wiele może sam zrobić, a to dołoży sobie centralny zamek, a to zrobi chiptuning, a to wymieni reflektory na stuningowane. Drugi nie interesuje się jak auto działa i nic nie chce w nim zmieniać. Chce żeby się auto nie psuło i było od razu gotowe do pracy, bo wozi towary do sklepów. Może będzie to auto gorsze, ale ma spełniać swoje zadanie i się nie psuć. Tyle.
Dla Ciebie dobry system to taki który możesz skonfigurować jak chcesz. W którym możesz podłubać, potestować, wypróbować różne środowiska graficzne. Więc wolisz Linuksa. I ja to rozumiem. Dla mnie dobry system to taki którym nie muszę się w ogóle zajmować ani martwić. Niech ma środowisko graficze jakie chce. Dowolne oby działało. Ma być od razu gotowy i pozwalać mi robić swoje. Nie mam czasu ani ochoty się bawić w konfigurację. Jeśli Linux taki będzie ? Super. Póki co wygrywa Windows.
I dobrze że są oba. Nie czuję pogardy do żadnego systemu i ani myślę wypisywać M$ itp. Microsoft stworzył swój ciężką pracą i ma prawo żądać za niego pieniędzy. Linuks został stworzony za darmo, ciężką pracą innych programistów i też to szanuję.