Nie ma to jak porady kompletnych laików
zg3 napisał:
1. Zapomnij o kotle dwufunkcyjnym! Głupota, głupota i jeszcze raz głupota jezeli nie jest to małe dwupokojowe mieszkanie. Za kazdym pojedyńczym odkręceniem kranu kocioł się bezsensownie odpala a w nowych kotłach nie jest to tak że mechanicznie bolec pod wpływem ciśnienia wody otwiera zawór gazu jak w starym Junkersie, to jest cała kilkuetapowa procedura trwająca kilka sekund. Dodatkowo czeka sie na tą ciepłą wodę długo. Przerabiałem to i nie ma to najmniejszego sensu. Zasobnik juz jest dobrze, z dodatkową cyrkulacją jeszcze lepiej.
Kolega pisze bazując na doświadczeniach kotłów sprzed 20 lat.
Większość produkowanych obecnie, nowoczesnych kotłów posiada funkcję utrzymywania w gotowości pewnej ilości ciepłej wody, dzięki czemu ciepła woda z kotła 2-funkcyjnego dostępna jest natychmiast.
Ponadto kotły kondensacyjne potrafią też pracować w kondensacji przygotowując ciepłą wodę użytkową.
zg3 napisał: 2. Nie pakuj sie w kocioł kondensacyjny, nie ma sensu. To bajki ze dobrze chodzą na starych instalacjach, powielane tu wielokrotnie również przez serwisantów którzy pewnie liczą na większe korzyści z ich serwisowania (przeglady, odpalenia i naprawy sa drozsze).
Totalna bzdura.
Komory kotłów kondensacyjnych budowane są ze stali nierdzewnej kwasoodpornej, odpornej na korozję. Ze względu na funkcję samooczyszczania się komory spalania, która jest naturalną funkcją wynikającą z zasady budowy i funkcjonowania kotła, nie wymagają tak częstego serwisu jak inne kotły.
Ponadto dla kotłów kondensacyjnych buduje się prostsze i tańsze zestawy kominowe - średnio tańsze o ok. 250-300zł. Czyli doliczając większy koszt kotła kondensacyjnego, należy mieć na uwadze, że komin będzie tańszy o ok. 250-300zł.
Natomiast komory kotłów niekondensacyjnych wykonane są ze zwykłej, cienkiej blachy stalowej pokrytej ocynkiem i są bardzo wrażliwe na sposób montażu systemu kominowego oraz jakość zasysanego powietrza do spalania, a także na temperaturę wody w obiegu CO. Potrafią mocno skorodować w przeciągu 2-3 lat jeżeli zaoszczędzisz te dodatkowe 250-300zł na zestaw przyłączeniowy tj. trójnik oraz odstojnik kondensatu.
Wymienniki (nagrzewnice) takich kotłów wymagają corocznego czyszczenia w przeciwnym razie drastycznie spada ich sprawność.
zg3 napisał: Na starej instalacji nie bedzie to działac tak jak ma działac (czytaj nie bedzie oszczędniejsze od zwykłego a kto wie czy nie mniej oszczędne). Mój kondensat Vaillanta zużywa tyle samo gazu co stary na wpół zepsuty kocioł atmosferyczny. Do tego aby kondensacja zachodziła i taki kocioł był oszczędny potrzeba nie tylko pracy na niskich temperaturach ale takze odpowiednio obliczonych grzejników oraz zachowanej różnicy temp miedzy powrotema wyjsciem co na takiej starej instalacji jest nie do osiagnięcia.
Kolejna bzdura.
Kocioł kondensacyjny zawsze będzie miał wyższą sprawność od kotła niekondensacyjnego nawet, kiedy ten kocioł kondensacyjny będzie pracował poza zakresem kondensacji. Sprawność kotłów niekondensacyjnych sięga maksymalnie 93% zaś kotłów kondensujących, pracujących poza zakresem kondensacji nie spada poniżej 95-97%
Kwestią jest tylko opłacalność zakupu, ponieważ zakładając wyższą oszczędność na poziomie kilku procent, dodatkowy koszt zakupu nie zwróci się przez cały okres użytkowania kotła.
Co do starych grzejników żeberkowych to kolego znów się mylisz.
Kotły kondensacyjne będą pracowały w kondensacji także z takimi grzejnikami tyle, że przy zmniejszonej sprawności oraz przez część dni sezonu grzewczego kocioł będzie pracował poza kondensacją. Tych dni będzie tym więcej im na wyższą temperaturę wody CO były liczone grzejniki. Przy czym jeżeli były one liczone przed dociepleniem domu oraz wymianą okien to po dociepleniu oraz wymianie okien spada zapotrzebowanie w ilość ciepła, a tym samym zwiększa się wydajność takich grzejników co jest jednoznaczne ze zwiększeniem sprawności kotła kondensacyjnego.
zg3 napisał: Efekt jest taki ze przy + 8 stopniach u mnie zuzycie gazu jest takie samo jak przy - 3. Super gdyby było tak samo małe ale nie jest 15-17m sześciennych gazu. Widocznie ta stara instalacja i grube rury czy zimno cy ciepło na zewnatrz swoje muszą pochłonąć. Ze sterowaniem pogodowym (colormatic) było jeszcze gorzej, raz ze krzywe jak pasują wdolnej części to nie pasują w górnej i vice versa, dwa zużywa jeszcze wiecej gazu pracujac na idealnie dopasowanej temperaturze do nagrzania pomieszczenia niż na wyższej na kotle i sterowaniu termostatem w pomieszczeniu.
Błędne wnioski.
Kolego, aby móc docenić regulację pogodową i jej dużą precyzję to potrzeby jest kocioł o szerokiej modulacji. Z racji tego, że kotły niekondensacyjne mają celowo zawężone parametry (bo w przeciwnym razie szlak by je trafił bardzo szybko) to też i regulacja pogodowa jest mało precyzyjna i dlatego regulator pokojowy jest o wiele lepszym rozwiązaniem. W przypadku kotłów niekondensacyjnych mogą one pracować z bardzo szeroką modulacją mocy jak i bardzo dużą rozpiętością temperatur, nawet poniżej 40stC. Dzięki temu można uzyskać idealną stabilizację temperatury, wykorzystując tylko i wyłącznie regulator pogodowy.
zg3 napisał: Reasumując, kup porządny, markowy kocioł niekondensacyjny jednofunkcyjny. Nie musi byc nawet turbo, moze być atmosferyczny, nie sądzę aby były jakieś różnice w oszczędnosci. Do tego dokup zasobnik i tyle w temacie. Viesmanna mozna w internecie kupić już od 2800 brutto (jakaś duża firm z Warszawy San coś tam, nie pamietam), Vaillant też bedzie dobry. Podobno i Termety polskie są całkiem przyzwoite.
Viessmann czy Vaillant już dawno przestał być markowy, a obecnie niczym się nie różnią od włoszczyzny czy chińszczyzny. Jest po prostu przereklamowany.
Termet pomimo, że firma była polska to także włoska myśl techniczna
Jednak ma ten plus, że części do napraw pogwarancyjnych są tańsze niż u konkurencji.
zg3 napisał: P.S. Zasobnik (pewnie koło 150 litrów) mozna kupić za 800-1200zł i za 3 tys. Ten tani po kilku sezonach będzie do wymiany, bedzie gorzej trzymał ciepło i będzie trzeba często wymieniac anody. Kupisz płaszczowy ACV z nierdzewki za 3 tys i masz zgłowy problem na lata.
Jeżeli miałbym wybierać zasobnik z nierdzewki za 3 tys. to wolałbym dołożyć nieco ponad 2 tys. i kupić 2-funkcyjny, markowy, porządny kocioł ACV Kombi Kompakt, z którego będzie autorka wątku będzie naprawdę zadowolona.
Dla 3 osób w domu w zupełności wystarczy dobry kocioł 2-funkcyjny.
Instalacje z zasobnikami mają sens przy większej liczbie domowników jednocześnie korzystających z wody.
Dodano po 15 [minuty]:
zg3 napisał:
Dziwię się ze nikt o tym nie pisze wyraźnie, owszem wspomina się ze zasobnik daje większy komfort. Moim zdaniem jakkolwiek w starszych kotłach dwufunkcyjnych gdzie nie było tak rozbudowanej elektroniki i powiedzmy w przybliżeniu działało to podobnie do tgz. "Junkersa" miało to jeszcze jakiś sens przy małych odległościach do punktów odbioru tak przy dzisiejszych kotłach z całą procedurą odpalania to bezsens nawet z wbudowanym naczyniem zapewniającym ciepły start. Wystarczy poobserwować dzisiejszy kocioł jak startuje żeby zobaczyć ze bezsensem jest żeby to się odbywało za każdym odkręceniem kurka z wodą gdzieś w domu.
Kolego, zasobnik niekoniecznie daje większy komfort. Czasami wręcz przeciwnie bywa wielkim utrapieniem, kiedy jego pojemność jest zbyt mała dla potrzeb domu.
Jeżeli będziesz chciał zużyć większą ilość wody np. kąpiące się po kolei dzieciaki pod prysznicem np. 3-4 dzieciaków to zasobnik 150 litrów może okazać się zbyt małym i pomiędzy kąpielami kolejnych osób trzeba będzie chwilę zaczekać, aż woda zostanie dogrzana. W przypadku kotła 2-funkcyjnego może się wykąpać i setka dzieciaków jedno po drugim i nie będzie problemu.
Jeszcze raz powtarzam, że siejesz jakąś dziwną i nieprawdziwą propagandę na zasadzie moje jest najlepsze, bo ja to mam.
Nie ma czegoś takiego, że lepsze jest to czy tamto. Wszystko zależy od konkretnych potrzeb danego domu oraz nawyków domowników. Dla jednego lepszym rozwiązaniem będzie zasobnik, a dla drugiego kocioł 2-funkcyjny.