Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

DIESEL -> Alternatywa dla ... ON , OR, OO ...to?

Avengarden 13 Sty 2012 00:28 5554 14
  • #1 13 Sty 2012 00:28
    Avengarden
    Poziom 10  

    Interesuje mnie bardzo temat, na który przypadkiem się natknąłem kupując z kumplem dosłownie "zabawkę" na paliwo typu:

    Olej rycynowy
    Olej rycynowy + metanol
    Olej rycynowy + nitrometan

    z dopiskiem "silniki żarowe"

    Diesel rozumiem to także silnik żarowy, do tego pytanie - czym tak różni się olej Rycynowy od np Rzepakowego ... bo na stronach modelarskich jest brany jak porównanie Pb95 do PB98 czy V-Power - olej rzepakowy do rycynowego ma się podobnie?

    Czy Diesel po dolaniu Oleju rycynowego będzie chodził lepiej? żwawiej?
    Czy Diesel po dolaniu Oleju rycynowego z metanolem czy z nitrometanem będzie chodził lepiej? żwawiej?

    czy w ogóle można taką mieszankę w starych poczciwych TDIkach stosować?

    Mój samochód to Mercedes Vito TDI z 98r. na Rzepaku chodzi bezproblemowo, na Opałowym także ... a że robię długie trasy chciałbym mieć paliwo które ma dość skuteczną moc w stosunku do spalania... a z informacji które doczytałem to po dodaniu nitrometanu do jakiegokolwiek oleju ... jest możliwe że uzyskamy mniejsze spalanie - a pytam bo nie chcę w drodze doświadczeń przypadkiem uszkodzić silnika.

    I pytanie bonusowe - co sądzicie o jeździe na olejach... samochodowych? też spotkałem się z opisami , że do modeli latających samolocików są sprzedawane oleje np syntetyczne jako paliwo...

    0 14
  • Sklep HeluKabel
  • #2 13 Sty 2012 08:17
    kdvc
    Poziom 24  

    Od dawien dawna olejek rycynowy był stosowany jako smar , widziałem już nawet przypadki ze smarowano nim wodziki w tulejkach.

    Dodano po 17 [minuty]:

    Był także używany jako składnik paliwa o wysokich osiągach jako czynnik smarujący.
    w przypadku lania z etanolem do diesla to moc wzrośnie ale silnik się bardzo szybko skończy . W takim ciśnieniu nastąpi samozapłon olejku i jego eksplozja i nie zdąży oddać właściwości smarujących bo się utleni.

    1
  • Sklep HeluKabel
  • #3 13 Sty 2012 08:36
    robokop
    Moderator Samochody

    Cytat:
    DIESEL -> Alternatywa dla ... ON , OR, OO ...to

    ->> rower. Nie ma tańszego, legalnego paliwa alternatywnego, nie niszczącego silnika dostępnego ot tak, od ręki i w każdej ilości.

    0
  • #4 13 Sty 2012 12:04
    kamil907
    Poziom 28  

    robokop napisał:
    Cytat:
    DIESEL -> Alternatywa dla ... ON , OR, OO ...to

    ->> rower. Nie ma tańszego, legalnego paliwa alternatywnego, nie niszczącego silnika dostępnego ot tak, od ręki i w każdej ilości.

    Można jeszcze wrzucić LPG do diesla i wtedy na pewno będzie to najańsze legalne paliwo. Tyle tylko, że nie jest to zbyt powszechnie stosowane rozwiązanie.

    0
  • #5 13 Sty 2012 12:39
    Tommy82
    Poziom 39  

    Paliwem jest metanol. Nie olej.
    Silniki modelarskie to dwusuwy o zapłonie samoczynnym ze tak powiem.
    Olej jest do smarowania. Jak mixol. Choć też się spala.
    Powiedzmy ze działanie jest podobne raczej do silnika średnioprężnego.
    Tu raczej chodzi o czystość paliwa w przyadku takich małych silniczków.

    Znajomy miał stary rosyjski silnik modelarski który miał pracować na etanolu, oleju rycynowym i benzynie ekstrakcyjnej. A ze to był ju jego koniec odpaliliśmy go na mieszance denaturatu U95 i hipolu. I też biegał

    Co do zasady diesel spali co się pali i da się w komorze spalania rozpylić. Tyko ze obecne diesle są wysoko wyspecjalizowane w spalaniu ON. Można powiedzieć pod jego kontem optymalizowane.

    0
  • #6 13 Sty 2012 12:40
    kkknc
    Poziom 42  

    Olej rycynowy jest z rycyny, dobry środek na przeczysczenie. Rzepakowy z rzepaku. Silnik żarowy to nie to samo co silnik diesla. Diesel zasysa powietrze, a paliwo jest wtryskiwane w odpowiednim momencie. Silnik żarowy zasysa mieszankę przez gaźnik jak silnik ZI. Ale zapłon następuje od nagrzanej wstępnie z akumulatora świecy żarowej.

    0
  • #7 13 Sty 2012 12:53
    Tommy82
    Poziom 39  

    kkknc silnik żarowy może być tak samo silnikiem diesla z wtryskiem paliwa jak i gaźnikowym. Wersja gaźnikowa ma wyższe wymogi co do paliwa to oczywiste. Tu raczej chodzi o to ze zapłon nie jest powodowany przez iskrę czy samo ciśnienie przez żarnik. Choć i taki element czasem występuje w dieslach jako wspomagacz rozruchu ;). Można chyba powiedzieć ze diesel ze świecą żarową w komorze spalania zapala jako średnioprężny.
    Olej rycynowy jest z rącznika a rycyna to silna trucizna też z rącznika zresztą ;).

    A to jaki olej będzie w silniku modelarskim ma drugorzędne znaczenie dla zapłonu bo tam są substancje które mają ze tak powiem większy potencjał w tym zakresie ;)

    0
  • #8 13 Sty 2012 23:39
    Avengarden
    Poziom 10  

    hmm a co powiecie na OO + Bio100 + Nitrometan? [ 40% / 40% / 20% ]

    zwiększenie mocy dzięki większej liczbie cetanowej co za tym idzie powinno się udzielić mniejsze spalanie ... testów nie robiłem ale zamierzam się pobawić - jak by mieć dostęp hurtowy rzędu 1000l do każdego z tych produktów udzielilo by sie to odpowiednio niższą ceną... i + - w okolicach 4zł za litr można by było jeździć bez obawy o zajechanie engine cetany ok, lepkość/smarowanie ok, płynność też ok ...

    ktoś już testował taka mieszankę? na poczciwych "kaszlakach" [ lub nawet na nowszych konstrukcjach ] ?

    0
  • #9 14 Sty 2012 00:11
    Tommy82
    Poziom 39  

    To jest cały czas ten sam porblem to znaczy obecny diesel a dokładniej jego mechanika i sterowanie są przystosowane do spalania oleju napędowego. Im nowszy diesel tym bardziej. Niestety każdy taki eksperyment może się zakończyć źle tak ze względów obiektywnych jak i ze względu na zwykłego pecha.

    Jeśli chodzi o ekonomie to OO powiedzmy dość podoba sprawa do diesla ale może zawierać rożne dziwne domieszki i efekty pracy domowych chemików o negatywnym wpływie na silnik. OO bym sobie z rożnych względów w tym prawnych darował.

    Co do bio to jeśli producent silnika to uwzględnił to czemu nie. Znajomy kupił dwie sztuki manów TGA d20 z common rialem euro 5 z ad blue które w baku miały smalec (była zima i paliwo się w kotłach zestaliło) miały po około 200 tys obecnie mają 500 jeżdżą na ON i żadnych poważnych negatywnych skutków nie odnotowano. Jeden miał jazdy z ad blue ale to zupełnie nie związane z bio.
    No i dochodzi porblem temperatur przy bio. Co do bio jeśli producent nie ma nic przeciwko to czemu nie. Ale musiał to uwzględnić w procesie projektowania silnika inaczej będzie buba np z uszczelkami.

    Co do nitrometanu to nie wiem. Ale ojciec kiedyś na jakiejś wsi zatankował diesla stwierdził ze nie wie czym go ochrzcili ale silnik podobno chciał odlecieć.
    Problem jest jednak taki ze silnik jest wyliczony na pewne parametry pracy i jeśli proces spalania będzie przebiegał gwałtowniej to może się odbić na trwałości układu korbowo-tłokowego.

    Co do mieszania słyszałem ze taksiarze w beczkach i 124 chrzcili paliwo benzyną. O ile w przyadku zimy jest to częsta praktyka ma obniżać temperaturę w której sie parafina krystalizuje to tam dodatek PB był panaceum na duże przebiegi jak na ON czystym auto nie chciało ani palić ani jechać ale o tym tylko słyszałem.

    Wszelkie eksperymenty niestety muszą uwzględniać to ze możesz się w ich efekcie przesiąść na rower.

    0
  • #10 14 Sty 2012 00:30
    Avengarden
    Poziom 10  

    z miła chęcią bym się i przesiadł na rower gdybym nie musiał co ok 3 dni transportować tony towaru ;)

    zarówno bio jak i nitro moga wpłynąć osobno - dośc NIEkorzystnie na dieselka zwł te nowsze...

    ale ich mieszanki chociażby ON z BIO100 ponoć z racji eksperymentów panów doktórów magistrów itp wyszły by tylko na dobre dla Dieselka wszelakiego typu nawet tego super nowoczesnego [ w niemczech bodajże w każdym ON musi byc min 5 czy 10% bio komponentów i cała unia zaraz będzie pewnie takimi prawami operować ]

    w racji 60%ON i 40% bio mamy więcej cetanów i lepszą smarnośc paliwa a co za tym idzie całego układu pompo wtryskowego... i przy odobrinie szczęścia powinno się to odbyć mniejszym spalaniem z wyliczeń.

    Dieselki były projektówane od początku jako super ergonomiczne silniki, pierwszy był zasilany olejem arachidowym, i rzepakowym... potem po "bumie" ropowym zaczęto ulepszać silniki pod względem ON... z racji ze na rzepaku, który sobie Kowalski może wychodować przed domem przecież ludzie nie mogą jeździć bo kto będzie zarabiał... stąd jestem zwolennikiem starych poczciwych kaszlaków - bo akurat ten poczciwy kaszlak przepali wszystko , co ma odpowiednia temp samozapłonu...

    Patrząc na ceny obecne ON człowiek podświadomie zaczyna kombinować jak nadal jeździć ale nie dopłacać do chorych podatków i akcyz... i coś czuje że niedługo w tym kierunku cos się wydarzy jak nie w Polsce to gdzieś na świecie...

    0
  • #11 14 Sty 2012 00:35
    Tommy82
    Poziom 39  

    Avengarden doktorkom wychodzi ale jak Twojemu dieslowi zaszkodzi to będziesz tą tonę rowerem woził ;). Im papier wszystko przyjmie jak się silnik z...e to na palecie z opla czy fiata czy renault następny przyjedzie i jest jeszcze kwestia tego o czym wspominałem czyli zwykły pech.
    Takie zabawy to zawsze ryzyko.

    0
  • #12 14 Sty 2012 01:18
    SauerMauser
    Poziom 21  

    Avengarden napisał:
    [...] coś czuje że niedługo w tym kierunku cos się wydarzy jak nie w Polsce to gdzieś na świecie...


    Oj, bez przesady... Żadnej bomby technologicznej nie będzie. Co do paliwa przeznaczonego do silników Diesla - badałem ostatnio na uczelni różne paliwa, które jest w stanie strawić silnik wysokoprężny prostej konstrukcji. Latem, tj. w temperaturze optymalnej 20*C czysty olej stanowi realne źródło zasilania pojazdu. Jesienią potrzebny podgrzewacz plus metanol i wodorotlenek sodu do osadzenia gliceryny. Tak w obszernym skrócie. Był to oczywiście tylko wynik eksperymentalny służący celom naukowym. ;-)

    0
  • #13 14 Sty 2012 10:22
    kkknc
    Poziom 42  

    Avengarden napisał:
    z miła chęcią bym się i przesiadł na rower gdybym nie musiał co ok 3 dni transportować tony towaru ;)


    To może riksza towarowa? :)

    0
  • #14 04 Mar 2012 11:22
    ceasy
    Poziom 1  

    Nie udzielam się często ale akurat tutaj mam pewne doświadczenie. Mój bardzo oszczędny kolega chwalił się, że leje do swojego mercedesa olej "z biedronki" po wymianie doświadczeń sam tankowałem swojego Megane 1.9dti 2000r z "kanistrów" W tym czasie olej ten był około 1zł tańszy od on na stacji. Kompletnie nie przerabialiśmy silników i śmigały na tym idealnie. Przejeździłem tak całe lato a i kilometrów przejechałem nie mało, gdyż woziłem chłopaków 400km na delegacje co tydzień, tym samym przejechałem tak około 8tyś. Było to latem, zimą pewnie bez podgrzewania wstępnego by się nie odbyło. Auto to jeździ do dzisiaj gdyż sprzedane w tym samym mieście. Obecnie mam starszą lagunę 2,2d i nie raz dolewam zwykłego oleju z marketu, mieszkam w niemczech i jak olej jest na promocji po 1,10e to kupuje:), na stacji w zależności od dnia tygodnia 1,40 do 1,55e. Zabrakło mi ostatnio pod marketem paliwa bo się kontrolka zawiesiła od rezerwy, spokojnie poszedłem do lidla i zatankowałem cztery litry:) Trochę autko zapowietrzyłem ale dobry akumulator i i odpalił. temp ok 9st C. Pojechałem dotankować trochę zwykłego dieselka. Pozdrawiam

    0
  • #15 12 Kwi 2012 09:53
    Bonzol
    Poziom 1  

    Ja jeżdżę moją Toyotą na oleju z Biedronki i Lidla już 10 lat i powiem tak: żeby nie było niespodzianek typu cieknąca pompa wtryskowa i inne to trzeba sobie silnik trochę przysposobić. Prawdą jest, że producenci pojazdów optymalizują silniki pod kątem ON. Olej sojowy lub rzepakowy olejem napędowym nie jest, dlatego silnik zasilany takim olejem (czystym) długo nie posłuży. I nie chodzi tu o układ korbowo - tłokowy,turbinę, czy cokolwiek innego tylko o układ wtryskowy. W rozdzielaczowych pompach wtryskowych jest kupa zaworków , sprężynek i sterowników i to wszystko zoptymalizowane pod ON. Żeby jechać na oleju roślinnym (jest gęstszy) to trzeba go rozrzedzić. I tutaj mamy kilka sposobów przystosowawczych. Możemy nie przerabiać auta i tylko skupić się na paliwie (rozwiązanie drogie i skomplikowane),możemy przerobić silnik (rozwiązanie dobre,ale nigdy nie pojedziemy już na ON), no i rozwiązanie mieszane (kombinacja paliwa i przeróbek). Ja wybrałem to ostatnie - można jechać na każdym paliwie. Jeżeli nie chcesz żadnych przeróbek to można olej roślinny mieszać z ON w proporcjach 1:20, jeżeli 1:10 to trzeba nieznacznie powiększyć otworek na zaworze przelewowym w pompie wtryskowej ażeby pompa wstępna wytwarzała ciśnienie w granicach 3,8 - 4,2 bara (przy wyższym ciśnieniu wywali wszystkie uszczelki), jeżeli 1:1 to oprócz powiększenia otworu zaworka przelewowego należy zastosować podgrzewacze i nieznacznie przyspieszyć kąt wtrysku (w niektórych silnikach też dawkę). Przy większych proporcjach oleju roślinnego zaczynają się już komplikacje i trzeba bardziej ingerować w układ zasilania. Mianowicie trzeba wyjąć filterek na przewodzie ssącym w zbiorniku paliwa, obowiązkowo zamontować podgrzewacze wodne i elektryczne przed filtrem i pompą wtryskową, zastosować dodatkową pompę mieszająco-podającą między filtrami i pozmieniać opaski zaciskowe na wężach (wzrasta ciśnienie). Pominąłem tu aspekt rozruchu zimnego silnika na innym paliwie i pracy ciepłego na innym. Z doświadczenia wiem, że najlepiej i najtaniej wychodzi na proporcji 1:1 i niewielkiej ingerencji w układ wtryskowy. Zimą zasilanie olejami roślinnymi odpada - za dużo kombinacji z układem (jeździłem jeden sezon i są problemy - można nawet zerwać pasek rozrządu przy rozruchu na zimnej pompie!). Można za to zmienić proporcję na 1:10 z niewielkim dodatkiem benzyny i autko śmiga jak ta lala a na wiosnę wrócić do proporcji 1:1 :). W nowoczesnych silnikach, gdzie badana jest sondami czystość spalin też się da jeździć na oleju roślinnym ale tam oprócz mechaniki trzeba jeszcze trochę pogrzebać w oprogramowaniu komputera sterującego. Biznes drogi i niezbyt pewny ale możliwy. Każda jednak dłubanina wiąże się z pewnym ryzykiem uszkodzenia jakichś elementów. Silnika co prawda nie zniszczymy ale naprawy cieknących pomp wtryskowych i wymiany zaworków przy dzisiejszych cenach usług mogą nie zrekompensować oszczędności wynikających z jazdy na tańszym paliwie. Zatem rachunek ekonomiczny należy do każdego z osobna. Ja jestem mechanikiem i mam auto sprzed dekady - mogę cudować jak mi się podoba bez obaw o to, co zrobię jak mi coś się stanie. A oszczędności rosną. Gdybym jednak nie miał pojęcia o niczym i pociekła by mi na przykład pompa, to domorosły mechanik i pseudo pompiarz zarobią na mnie po 300 zł każdy ! W firmie regeneracja pompy wtryskowej - 760 zł + mechanik 400 zł. I to tyle odnośnie oleju roślinnego. Pozdrawiam wszystkich.

    0