Power Felt w dotyku przypomina zwykłą tkaninę, lecz tak naprawdę jest urządzeniem przekształcającym różnicę temperatur na elektryczność. Stworzyła je grupa naukowców z Uniwersytetu Wake Forest. Power Felt składa się z malutkich węglowych nanorurek zamkniętych we włóknach z tworzywa sztucznego. Różnica temperatur, jaka wystarcza mu do działania, to na przykład różnica pomiędzy temperaturą ludzkiego ciała, a temperaturą pokojową.
Potencjalne miejsca, w których można by zastosować Power Felt to m.in. obudowy telefonów, pokrycia siedzeń w pojazdach i izolacja rur (np. C.O.). Materiał ten można też umieścić pod dachówkami lub użyć w odzieży, bądź sprzęcie sportowym - energia pozyskana w ten sposób zasilałaby różnego rodzaju czujniki stosowane przy uprawianiu sportu.
Stosowanie materiałów termoelektrycznych do pozyskiwania energii nie jest nowym pomysłem, lecz do tej pory na przeszkodzie ku ich szerokiemu stosowaniu w produktach konsumenckich była cena. W urządzeniach termoelektrycznych stosuje się tellurek bizmutu, wydajniejszy od nanorurek, lecz kosztujący nawet 1 tys. dolarów za kilogram. Dla porównania, pokrycie obudowy telefonu Power Feltem kosztowałoby jedynie dolara.
Źródło:
http://news.wfu.edu/2012/02/22/power-felt-gives-a-charge/
Fajne? Ranking DIY