Witam.
Opis problemu: Mamy siec w całym budynku - zasilanie TNCS (zgodnie ze schematem). Do rozdzielni S jest doprowadzone zasilanie ze słupa (odpowiednio zabezpieczone) i wychodzi z niej zasilanie alternatywne które wraca do RB i tam jest rozdział na poszczególne gniazda (czerwone) - każde ma swoje zab. nadprądowe. S jest niejako złączem na którym pracuja UPSY (mamy takie 2 obwody, każdy 3kVA (Orvaldi SINUS).
Całość pracuje dobrze i sprawdza się (jeden obwód na serwery, drugi dla biura)
Chcemy jednak dodać do tego agregat, na początek do zasilania obwodu serwerowni.
Jaki jest problem? Otóż chciałbym się upewnić co do instalacji takowego agregatu. W grę wchodzi tani agregat około 3,5 kVA - moc prądowa, rozruch na kluczyk, AVR. Zadaniem jego będzie automatyczne podtrzymanie zasilania obwodu serwerów. Nie wiem też jak z uziemieniem takowej instalacji.
Rozwiązanie planowane:
1. Instalacja agregatu za zewnątrz budynku (elewacja), konstrukcja, zadaszenie.
2. Przeróbka rozruchu agregatu z kluczyka na sterowany stykami NO styczników
3. Układ przełączający z blokadą "mechaniczną" styków roboczych, z wymaganymi opóźnieniami załączenia, na razie bez mikropocesora. Wykrycie fazy z agregatu, wykrycie fazy i zaniku fazy z sieci. UPS pełniłby rolę bufora aby utrzymać ciągłość zasilania. Przełączanie będzie oczywiście dotyczyło zasilania UPSA pierwszego obwodu.
4. Uziemienie PE agregatu, obciążenie z FAZY mierzonej przez agregat (aby nie było problemów z nierównomiernym obciążeniem faz).
Teraz pytanie:
1. Czy jest to dobre rozwiązanie ?
2. Na co zwrócić uwagę podczas projektowania i wykonywania.
3. Czy przy problemach z wykryciem przez UPS zasilania z agregatu, wystarczy obciążyć rezystancyjnie agregat? Jakie macie doświadczenia z tanimi agregatami z AVR.
4. Czy N z agregatu może posiadać potencjał względem ziemi, przy uziemionym agregacie ?
Proszę o info
dodam tylko iż agregat będzie chodził może 20h w roku, nie dłużej. Ma być gotowy do pracy ale będzie działał naprawdę sporadycznie.
Opis problemu: Mamy siec w całym budynku - zasilanie TNCS (zgodnie ze schematem). Do rozdzielni S jest doprowadzone zasilanie ze słupa (odpowiednio zabezpieczone) i wychodzi z niej zasilanie alternatywne które wraca do RB i tam jest rozdział na poszczególne gniazda (czerwone) - każde ma swoje zab. nadprądowe. S jest niejako złączem na którym pracuja UPSY (mamy takie 2 obwody, każdy 3kVA (Orvaldi SINUS).
Całość pracuje dobrze i sprawdza się (jeden obwód na serwery, drugi dla biura)
Chcemy jednak dodać do tego agregat, na początek do zasilania obwodu serwerowni.
Jaki jest problem? Otóż chciałbym się upewnić co do instalacji takowego agregatu. W grę wchodzi tani agregat około 3,5 kVA - moc prądowa, rozruch na kluczyk, AVR. Zadaniem jego będzie automatyczne podtrzymanie zasilania obwodu serwerów. Nie wiem też jak z uziemieniem takowej instalacji.
Rozwiązanie planowane:
1. Instalacja agregatu za zewnątrz budynku (elewacja), konstrukcja, zadaszenie.
2. Przeróbka rozruchu agregatu z kluczyka na sterowany stykami NO styczników
3. Układ przełączający z blokadą "mechaniczną" styków roboczych, z wymaganymi opóźnieniami załączenia, na razie bez mikropocesora. Wykrycie fazy z agregatu, wykrycie fazy i zaniku fazy z sieci. UPS pełniłby rolę bufora aby utrzymać ciągłość zasilania. Przełączanie będzie oczywiście dotyczyło zasilania UPSA pierwszego obwodu.
4. Uziemienie PE agregatu, obciążenie z FAZY mierzonej przez agregat (aby nie było problemów z nierównomiernym obciążeniem faz).
Teraz pytanie:
1. Czy jest to dobre rozwiązanie ?
2. Na co zwrócić uwagę podczas projektowania i wykonywania.
3. Czy przy problemach z wykryciem przez UPS zasilania z agregatu, wystarczy obciążyć rezystancyjnie agregat? Jakie macie doświadczenia z tanimi agregatami z AVR.
4. Czy N z agregatu może posiadać potencjał względem ziemi, przy uziemionym agregacie ?
Proszę o info
dodam tylko iż agregat będzie chodził może 20h w roku, nie dłużej. Ma być gotowy do pracy ale będzie działał naprawdę sporadycznie.