Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Technik elektronik - praca i zarobki

DJ_Dexinter 05 Jan 2013 14:12 28146 92
Metalwork
  • #1
    DJ_Dexinter
    Level 27  
    Cześć

    Za niedługo stanę przed wyborem technikum czy też liceum. Rodzice chcą abym został lekarzem (w życiu nie będę nikogo kroił!!!), ale ja wiążę moją przyszłość z elektroniką. Gdy poruszam ten temat w domu wybuchają kłótnie na ten temat; że nie utrzymam rodziny, że elektroniką mogę zajmować się po pracy (znam paru lekarzy, jak to jeden powiedział "może i zarabiam dużo, ale co z tego jak na nic nie mam czasu") i że nie zawsze trzeba robić to co się lubi.

    Moje pytanie jest tutaj:
    Czy jest praca po technikum elektronicznym, ewentualnie liceum i studia elektroniczne?
    Jakie są zarobki? Czy da się z tego wyżyć?
  • Metalwork
  • #3
    sebek3
    Level 29  
    Technikum jest po to, aby poznać podstawy. A pojęcie elektronik jest bardzo ogólne. Trzeba jeszcze wybrać sobie jakąś specjalizację. I zależnie od tego, co będziesz chciał robić, przyda się inna wiedza, ale podstawy elektroniki, prawa itp. będą potrzebne zawsze ;-)
  • #4
    DJ_Dexinter
    Level 27  
    Nie chwaląc się, dobrze wychodzą mi układy elektroniczne typu wzmacniacze, przerywacze, zasilacze. Nie programowałem narazie żadnego procesora. Czy podalibyście mi jakieś specjalizacje?
  • Metalwork
  • #5
    dysk1
    Level 18  
    DJ_Dexinter wrote:
    Nie chwaląc się, dobrze wychodzą mi układy elektroniczne typu wzmacniacze, przerywacze, zasilacze. Nie programowałem narazie żadnego procesora. Czy podalibyście mi jakieś specjalizacje?


    Jeśli to jest ten Myszków który mi wyskoczył na mapie google, to potem możesz wybrać Politechnikę częstochowską, bądź śląską. Po częstochowskiej niestety z pracą ciężej, aczkolwiek tam można zrobić sobie łatwiej papier, a po śląskiej jak jesteś w miarę kumaty to bez problemu znajdziesz pracę.

    Na Politechnice Śląskiej Elektronkę masz na 3 wydziałach z czego 2 są najbardziej oblega to są wydziałem Automatyki Elektroniki i Informatyki, oraz wydział Elektryczny (gdzie ja właśnie studiuję).
    Wejdź sobie na strony wydziałowe są tam kierunki i specjalizacje wypisane. Na pewno znajdziesz coś dla siebie.
  • #6
    DJ_Dexinter
    Level 27  
    A jaka może być to praca? W jakiś serwisach RTV czy gdzie?
  • #7
    Aleksander_01
    Level 41  
    Jeszcze 20 lat temu pracowałem na nowego malucha ..niecałe dwa miesiące, a na favoritkę nówkę 5 miesięcy.
    Moja rada - obecnie tylko medycyna, a elektronikę potraktuj jak hobby.
  • #8
    dysk1
    Level 18  
    DJ_Dexinter wrote:
    A jaka może być to praca? W jakiś serwisach RTV czy gdzie?


    Jeśli masz wyższe wykształcenie to nie koniecznie w serwisach RTV, chodź tam lepiej zacząć i nauczyć się praktyki bo to jest najważniejsze !! Sucha teoria to dopiero początek. Politechnika ma podpisane umowy z firmami.

    Tu masz stronę ona się bardzo często uaktualnia
  • #9
    kosmos99
    Level 37  
    A czy to, którą politechnikę się kończy ma tak naprawdę znaczenie dla pracodawcy?
  • #10
    dysk1
    Level 18  
    kosmos99 wrote:
    A czy to, którą politechnikę się kończy ma tak naprawdę znaczenie dla pracodawcy?


    Oczywiście, byłem raz na takim spotkaniu, gdzie przyjechała firma szukająca pracowników, wyszła babeczka i powiedziała kto z Politechniki Częstochowskiej proszę wstać. Wstali... i powiedziała to teraz proszę wyjść. Mam kumpli na tej politechnice i wiem jaki tam jest poziom ( wypowiadam się tylko o elektronice czy elektrotechnice) to samo mówią o tym niestety prowadzący zajęcia na Politechnice Śląskiej.
  • #11
    Aleksander_01
    Level 41  
    kosmos99 wrote:
    A czy to, którą politechnikę się kończy ma tak naprawdę znaczenie dla pracodawcy?


    To idź do pracodawcy i powiedz ze jesteś po Pol. Warsz. lub po AGH, a kolega niech powie że ukończył Pol. Białostocką oddział w Suwałkach.
    Zobaczysz na czym polega różnica.
  • #12
    kosmos99
    Level 37  
    To, że poziom jest niższy nie oznacza, że absolwent głupszy;-)
  • #13
    dysk1
    Level 18  
    kosmos99 wrote:
    To, że poziom jest niższy nie oznacza, że absolwent głupszy;-)


    Oczywiście, że tak u mnie pracodawca nie patrzy się jaka szkoła, a tylko jaka wiedza.
  • #14
    cirrostrato
    Level 37  
    Moja żona jest lekarzem, ja elektronikiem, mojemu wnukowi (skończył dwa latka) doradził bym absolutnie studia medyczne plus (jeśli dalej będzie w kraju jak jest) dobry angielski, elektronika w Polsce na dziś to wielkie nieporozumienie po wyeksportowaniu miejsc pracy dla elektroników do Chin....a o serwisie elektroniki nawet nie myśl jeśli chcesz zarabiać jakieś pieniądze.
  • #15
    Aleksander_01
    Level 41  
    kosmos99 wrote:
    To, że poziom jest niższy nie oznacza, że absolwent głupszy;-)


    Ja też wiem że nie, a jednak jest jak jest.

    Ostatnio miałem klienta i gość mówi że wszystkie trzy córki pokończyły medycynę (ale gdzieś daleko od Kielc). Więc pytam dlaczego tak daleko skoro najbliżej jest UJ w Krakowie i słyszę odpowiedź - "a wiesz Pan jaki tam jest poziom".
  • #16
    kosmos99
    Level 37  
    Przecież większość studentów studiuje dany kierunek załóżmy elektronikę tam gdzie najbliżej. Założę się, że najwięcej absolwentów Politechniki Warszawskiej jest z Warszawy i okolic, AGH z Małopolski itd.
  • #17
    Aleksander_01
    Level 41  
    kosmos99 wrote:
    Przecież większość studentów studiuje dany kierunek załóżmy elektronikę tam gdzie najbliżej. Założę się, że najwięcej absolwentów Politechniki Warszawskiej jest z Warszawy i okolic, AGH z Małopolski itd.


    Błądzisz, bracie błądzisz.

    Polibudy mają tzw tradycję lub pieniądze.
    Ja akurat kończyłem PŚw wydział elektrotechniki. Wszyscy mówią że najcięższy.
    Mechanika - współpraca z przemysłem zbrojeniowym (Skarżysko, Radom, Pionki)
    Wiem że obecnie w Kielcach na PŚw utworzono informatykę. Tylko niech mi ktoś powie że będzie z niego informatyk. Teraz szkoły wyższe idą na łatwiznę - fajny kierunek, dobra reklama, kasa dla kolegów wykładowców i w promocji....magisterium.
  • #18
    kosmos99
    Level 37  
    Aleksander_01 wrote:
    Więc pytam dlaczego tak daleko skoro najbliżej jest UJ w Krakowie i słyszę odpowiedź - "a wiesz Pan jaki tam jest poziom".

    Ale to nie świadczy, że później będzie mieć trudniej o pracę. Porównajmy dyplom absolwenta UJ ze średnią 3 i absolwenta jakiejś mniej renomowanej uczelni ze średnią 5. Co wygląda lepiej, ilu zaryzykuje że ten z UJ jest "lepszy".

    Dodano po 10 [minuty]:

    Aleksander_01 wrote:
    Tylko niech mi ktoś powie że będzie z niego informatyk. Teraz szkoły wyższe idą na łatwiznę - fajny kierunek, dobra reklama, kasa dla kolegów wykładowców i w promocji....magisterium.


    To nie zależy od uczelni tylko człowieka.
  • #19
    Aleksander_01
    Level 41  
    Znajoma wynajmuje mieszkania studentkom (uczennicom).
    I co ? Przyjeżdża taka dama z Kozi Wólki a na świadectwie szóstki i jakaś nędzna piątka. Po pół roku płacz bo nagle w liceum dwójka robi się szczytem marzeń.

    Są licea gdzie w III klasie biorą już rachunek całkowy i trochę różniczek, a są takie gdzie jak ładnie wydeklamujesz co to jest sinus to 5.
    Byłem świadkiem jak uczennica mająca w podstawówce 5 z gegry, na mapie wielkości tablicy nie umiała wskazać - Warszawy, Wisły, pasm górskich. A może była córką wójta ?
  • #20
    kosmos99
    Level 37  
    Znajomości to inny temat.
    A czy jeśli ktoś ma w najbliższej rodzinie ma np matematyka, który chętnie go uczy, to też znajomość? Osoba taka ma o wiele więcej godzin niż ta bez dodatkowych lekcji w wyniku czego ta pierwsza ma lepsze oceny. Tylko, że w pracy bardziej liczy się szybkość przyswajania wiedzy niż sama wiedza.
    Aleksander_01 wrote:
    Są licea gdzie w III klasie biorą już rachunek całkowy i trochę różniczek, a są takie gdzie jak ładnie wydeklamujesz co to jest sinus to 5.

    Zgadzam się, że to pomoże na studiach, ale czy przyda się po nich? Ile tak naprawdę wiedzy zdobytej na studiach przydaje się w pracy?
  • #21
    Aleksander_01
    Level 41  
    kosmos99 wrote:

    Zgadzam się, że to pomoże na studiach, ale czy przyda się po nich? Ile tak naprawdę wiedzy zdobytej na studiach przydaje się w pracy?


    Oj dużo, dużo. Zaczynasz patrzeć na świat przez pryzmat wzorów, matematyki i zaczyna Ci się to wszystko ładnie układać w całość. Pamiętam nasz matematyk mówił "najpierw było życie, potem matematyka" i jego druga mądrość "czy można bez tego żyć (chodzi o całki, różniczki) - można - pod mostem".
    Masz rację człowiek jest najważniejszy - mam kolegów którzy pokończyli ze mną szkołę i zajmują dość odpowiedzialne stanowiska w energetyce - ale gdybyś zapytał jak wyglądałaby sieć o 4 fazach, jaka byłąby różnica między napięciem fazowym a przewodowym - to nie dali by rady tego przeliczyć.
    Trzeba mieć tzw przełożenie na ręce.
  • #22
    kosmos99
    Level 37  
    Tylko, że nauki techniczne to nie w 100% matematyka.
    Umieć obliczyć to jedno, ale określić co trzeba obliczyć to już co innego.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Aleksander_01 wrote:
    am kolegów którzy pokończyli ze mną szkołę i zajmują dość odpowiedzialne stanowiska w energetyce - ale gdybyś zapytał jak wyglądałaby sieć o 4 fazach, jaka byłąby różnica między napięciem fazowym a przewodowym - to nie dali by rady tego przeliczyć.

    Dokładnie, ale na pewno wiedzą komu zlecić to zadanie gdyby była zaszła taka potrzeba.
  • #24
    dysk1
    Level 18  
    13adam13 wrote:
    A z moich okolic gdzie byście radzili się wybrać na Politechnikę. :D


    Pamiętaj że jak co to można mieszkać w akademikach :d
  • #25
    kosmos99
    Level 37  
    Tam gdzie bliżej, chyba że masz kilka w podobnej odległosci.
  • #27
    Elmont
    Level 24  
    Tak w Rzeszowie można studiować interesujące Cię kierunki ,ale to czego się
    Nauczysz będzie przede wszystkim zależało od Ciebie. Bo nikt Ci do głowy nie nałoży
    wiedzy łopatą trzeba się samemu przyłożyć i chcieć coś umieć a dopiero później
    pytać o pracę Cię satysfakcjonującą . :D
  • #28
    arek59
    Level 29  
    Ja pracuję jako elektryk i elektronik oraz realizator, imprezy, nagłośnienie i hodowla. Połączenie tego wszystkiego to minimum by przeżyć. Jako sam elektronik to nawet bym rodziny nie wyżywił.
  • #29
    User removed account
    User removed account  
  • #30
    Aleksander_01
    Level 41  
    pandy wrote:
    Oczywiscie wszystko zalezy na jakim etapie zakonczysz edukacje (tak naprawde u nas tak jak i u lekarzy ona nigdy sie nie konczy).

    Jesli bedziesz dobrym elektronikiem - np projektantem ukladow analogowych np. mikrofalowych, specjalista w zakresie techniki RF to bedziesz mogl przebierac w ofertach pracy jak w ulegalkach - srednie zarobki przy takich umiejetnosciach ksztaltuja sie w przedziale kilku tysiecy euro ( z perspektywa przekraczania 10 i wiecej tysiecy) - nie powinienes miec klopotow z zarobieniem rocznie 80 - 120 tysiecy euro.
    Jednak bedziesz musial wyjechac z Polski (tu przewaga nad byciem lekarzem bo trudno bedzie ci sie zblizyc do takich zarobkow jako lekarz).

    Inne perspektywiczne specjalizacje to projektant PCB, projektant FPGA, uklady mocy i energoelektronika.

    Warunek jest jeden - musisz byc dobry ale latwiej bedzie ci byc dobrym realizujac zawodowo sie w swojej pasji niz bedac z przymusu lekarzem...

    Wybor uczelni jest wtorny w stosunku do samoksztalcenia (dobra uczelnia nie gwarantuje niczego). Dobrze jesli uczelnia[owadzi prace badawcze - jakosc uczelni sprawdzaj po publikacjach naukowych, wazne jest zaplecze techniczne uczelni - niestety ale jesli lizniesz chocby nawet powierzchownie nooczesna aparature to bedzie ci latwiej osiagnac sukces.


    Rozbawiłeś mnie tym postem.
    A gdzie masz w Polsce przemysł żeby tak chłonął tych projektantów.
    Prawda to jest taka że jak dostanie pracę przy utrzymaniu ruchu w jakiejś fabryce to będzie git. Trzy lata temu syn mojego kolegi ukończył z wyróżnieniem Politechnikę Wrocławską (podobno najmocniejszy wydział elektroniki w Polsce) i został tym projektantem w jakiejś wrocławskiej firmie. Zarobki na rękę 2200 zł, ale cały czas się łudzi że będzie lepiej. A jakby wrócił do Kielc to i tego by nie był w stanie zarobić.
    Nawet jak coś zaprojektujesz to jaka firma w Polsce jest to w stanie wyprodukować. Widzę że większość piszących na tym forum to jeszcze dzieci i świat wydaje się taki prosty.