Na przykład. Ewentualnie napięcie dodatkowego źródła musi być na tyle niskie, że natychmiast po jego podłączeniu nie popłynie prąd ładowania akumulatora rzędu kilkudziesięciu - kilkuset A. Wtedy te źródło musiało by mieć odpowiednią sztywność - żeby po załączeniu rozrusznika napięcie nie spadło. Elester bodaj robi prostowniki rozruchowe z kablem sterującym, z przyciskiem który się wciska w momencie uruchomienia rozrusznika - zabezpiecza to i akumulator i elektronikę pojazdu przed wzrostem napięcia powyżej bezpiecznej wartości. Mi w tej chwili kiełkuje projekt prostownika ze stabilizatorem tyrystorowym, utrzymującym stabilne napięcie ok. 14V niezależnie od obciążenia - moc transformatora do tego zastosowania to od
prawdziwych 2kVA wzwyż i napięcie wtórne w okolicach 24V.
Dodano po 3 [minuty]: 12pawel napisał: Niekoniecznie. Puki nie uruchomisz rozrusznika to nie popłynie prąd większy niż potrzebuje akumulator do ładowania czyli do 10A.
Nie całkiem -prąd jaki popływnie będzie zależny od przyłożonego napięcia.