Pomysł zrodziła nuda i chęć zrobienia czegoś innego z gramofonu GS-464.
Posiadałem ledwo żywy gramofon GS-464 bez pokrywy i z uszkodzonym ramieniem, startym fornirem w kilku miejscach.
Do głowy wpadł pomysł odnowienia go i wykorzystania kilku innych części które czekały w kartonie z "gramofonowymi śmieciami" na lepsze czasy.
Gramofon został rozkręcony na części pierwsze.
Po operacji rozebrania gramofonu drewniana płyta została nasmarowana klejem butapren po czym przykleiłem do niej naciągniętą dermę. Wszystko wyschło po czym od spodu zostały wbite zszywki po czym nadmiar dermy i otwory wycięte skalpelem.
[foto]
Następnie przyszła pora na ramię. Pochodzi one z gramofonu Bernard co nieco utrudniło jego wykorzystanie. Otwór ramienia od GS-464 jest zupełnie inny. Została dorobiona płytka z sklejki o grubości 4mm, następnie położona politura (około 20 warstw politury na szelaku 15%). I spolerowana spirytusem. Jak na pierwsze spotkanie z politurą wyszło naprawdę idealnie. Następnie w płytce wyciąłem otwór na ramię i przymocowałem wszystko do obudowy pokrytej dermą.
Płytka trzyma się na blaszkach od wewnątrz, dzięki temu w płytce nie ma otworów i śrubek. Połączenie to jest na tyle trwałe, że bez problemu można podnieść gramofon za mocowanie ramienia (testowane ;] )
Oczywiście ramie zostało ustanowione za pomocą szablonu pozyskanego z sieci.
Następnie przerobienia wymagała mechanika zatrzymywania ramienia. Zatrzymywanie talerza zostało przerobione, oryginalny przycisk zwierny został usunięty, w zamian niego wykonałem płytkę pod nowy czujnik optyczny oraz przysłonę żarówki (z klapki od pilota - wyszlifowanej)
Następnym krokiem był przedni panel. Posiadał on przetarcia na jego górnej części, wpadłem na pomysł zeszlifowania farby i wypolerowania go na "lusterko" - dużo pracy jednak opłacało się. Polerowanie odbywało się przy pomocy futra polerskiego i pasty w kostce. Na zdjęciach widać również panel od Bernarda jednak wcięcie pół okręgu okazało się nie estetyczne i wypolerowałem panel od GS-464.
Użyta została igła Philips 400 IIIS którą posiadałem w swoich zbiorach.
Kolejną zmianą jest wymiana talerza na talerz od gramofonu Fryderyk. Jego waga to około 2,6kg VTA zostało zachowane dzięki płytce pod ramieniem. Oś talerza została nasmarowana smarem stałym,
Pokrywa pochodzi z gramofonu "Adam", została wypolerowana, zakupiłem nowe logo i umieściłem w wytłoczeniu.
W elektronice zostały wymienione kondensatory (sieć 4700uF - akurat taki był pod ręką) oraz dioda zenera na stabilizator napięcia, zabiegi te sprawiły, że gramofon idealnie trzyma obroty. Dźwięk oczywiście jest bardzo zależy od igły. Nie słychać brumienia oraz innych niekorzystnych doznań.
Oczywiście podczas budowy gramofonu wynikła masa problemów, zniszczone trzy płytki pod ramie, spoczynek ramienia, kilka razy polerowany front. Nawet polała się krew z moich rąk dosyć drastycznie (wymagało szycia)
Mam nadzieję, że nie zapomniałem o czymś napisać. Zapraszam do komentowania i pytań!
Użyte elementy.
derma
Pokrywa z gramofonu Adam
Talerz z gramofonu Fryderyk
Chassis z GS-464
Elektronika GS-464
Ramie Bernard GS-461
Mata Fryderyk
Sub plater Bernard
fotorezystor z jakiegoś ściemniacza
kawałek płytki pcb
Wydatki:
Pasta polerska 10zł
Derma 15zł
Zszywki 5zł
papiery ścierne 10zł
dużo wolnego czasu - około 20 godzin.
Mam nadzieję, że spodoba się kolegom "UNITRA fan boy" zepsucie tego gramofonu. Uprzedzam, będę robić więcej przeróbek produktów UNITRA.
Posiadałem ledwo żywy gramofon GS-464 bez pokrywy i z uszkodzonym ramieniem, startym fornirem w kilku miejscach.
Do głowy wpadł pomysł odnowienia go i wykorzystania kilku innych części które czekały w kartonie z "gramofonowymi śmieciami" na lepsze czasy.
Gramofon został rozkręcony na części pierwsze.
Po operacji rozebrania gramofonu drewniana płyta została nasmarowana klejem butapren po czym przykleiłem do niej naciągniętą dermę. Wszystko wyschło po czym od spodu zostały wbite zszywki po czym nadmiar dermy i otwory wycięte skalpelem.
[foto]
Następnie przyszła pora na ramię. Pochodzi one z gramofonu Bernard co nieco utrudniło jego wykorzystanie. Otwór ramienia od GS-464 jest zupełnie inny. Została dorobiona płytka z sklejki o grubości 4mm, następnie położona politura (około 20 warstw politury na szelaku 15%). I spolerowana spirytusem. Jak na pierwsze spotkanie z politurą wyszło naprawdę idealnie. Następnie w płytce wyciąłem otwór na ramię i przymocowałem wszystko do obudowy pokrytej dermą.
Płytka trzyma się na blaszkach od wewnątrz, dzięki temu w płytce nie ma otworów i śrubek. Połączenie to jest na tyle trwałe, że bez problemu można podnieść gramofon za mocowanie ramienia (testowane ;] )
Oczywiście ramie zostało ustanowione za pomocą szablonu pozyskanego z sieci.
Następnie przerobienia wymagała mechanika zatrzymywania ramienia. Zatrzymywanie talerza zostało przerobione, oryginalny przycisk zwierny został usunięty, w zamian niego wykonałem płytkę pod nowy czujnik optyczny oraz przysłonę żarówki (z klapki od pilota - wyszlifowanej)
Następnym krokiem był przedni panel. Posiadał on przetarcia na jego górnej części, wpadłem na pomysł zeszlifowania farby i wypolerowania go na "lusterko" - dużo pracy jednak opłacało się. Polerowanie odbywało się przy pomocy futra polerskiego i pasty w kostce. Na zdjęciach widać również panel od Bernarda jednak wcięcie pół okręgu okazało się nie estetyczne i wypolerowałem panel od GS-464.
Użyta została igła Philips 400 IIIS którą posiadałem w swoich zbiorach.
Kolejną zmianą jest wymiana talerza na talerz od gramofonu Fryderyk. Jego waga to około 2,6kg VTA zostało zachowane dzięki płytce pod ramieniem. Oś talerza została nasmarowana smarem stałym,
Pokrywa pochodzi z gramofonu "Adam", została wypolerowana, zakupiłem nowe logo i umieściłem w wytłoczeniu.
W elektronice zostały wymienione kondensatory (sieć 4700uF - akurat taki był pod ręką) oraz dioda zenera na stabilizator napięcia, zabiegi te sprawiły, że gramofon idealnie trzyma obroty. Dźwięk oczywiście jest bardzo zależy od igły. Nie słychać brumienia oraz innych niekorzystnych doznań.
Oczywiście podczas budowy gramofonu wynikła masa problemów, zniszczone trzy płytki pod ramie, spoczynek ramienia, kilka razy polerowany front. Nawet polała się krew z moich rąk dosyć drastycznie (wymagało szycia)
Mam nadzieję, że nie zapomniałem o czymś napisać. Zapraszam do komentowania i pytań!
Użyte elementy.
derma
Pokrywa z gramofonu Adam
Talerz z gramofonu Fryderyk
Chassis z GS-464
Elektronika GS-464
Ramie Bernard GS-461
Mata Fryderyk
Sub plater Bernard
fotorezystor z jakiegoś ściemniacza
kawałek płytki pcb
Wydatki:
Pasta polerska 10zł
Derma 15zł
Zszywki 5zł
papiery ścierne 10zł
dużo wolnego czasu - około 20 godzin.
Mam nadzieję, że spodoba się kolegom "UNITRA fan boy" zepsucie tego gramofonu. Uprzedzam, będę robić więcej przeróbek produktów UNITRA.
Fajne? Ranking DIY