Wymieniałem gniazdko, a po zakończonej robocie ustawiłem miernik na 750V AC (sprawny, bateria OK), żeby zobaczyć, czy nie spartoliłem, a tu niespodzianka jak w tytule i na zdjęciu. We wszystkich gniazdkach wynik taki sam. W domu jest stara, aluminiowa instalacja z lat 70-tych i tylko stary licznik (Pafal typ MOD A52).
Nie wiem, czy to ma związek, ale zauważyłem, że od dobrych kilku miesięcy często palą mi się żarówki. I teraz powiedzcie mi Szanowni Koledzy kogo cisnąć w związku z tym? Zarządcę budynku, czy ZE? Tych ostatnich trochę się boję, bo kto ich tam wie, jeszcze mnie oskarżą o jakieś nieczyste sprawki, z którymi nie miałem nigdy nic wspólnego.
Słyszałem o zmianie z 220V na 230V, ale żeby już było 240V? A może coś się jednak w energetyce zmieniło, proszę oświećcie mnie i wybaczcie moją niewiedzę, ale nie siedzę w temacie, bo to nie moja branża.
PS. Jeśli nie ten dział, to proszę o przeniesienie do właściwego.
Nie wiem, czy to ma związek, ale zauważyłem, że od dobrych kilku miesięcy często palą mi się żarówki. I teraz powiedzcie mi Szanowni Koledzy kogo cisnąć w związku z tym? Zarządcę budynku, czy ZE? Tych ostatnich trochę się boję, bo kto ich tam wie, jeszcze mnie oskarżą o jakieś nieczyste sprawki, z którymi nie miałem nigdy nic wspólnego.
Słyszałem o zmianie z 220V na 230V, ale żeby już było 240V? A może coś się jednak w energetyce zmieniło, proszę oświećcie mnie i wybaczcie moją niewiedzę, ale nie siedzę w temacie, bo to nie moja branża.
PS. Jeśli nie ten dział, to proszę o przeniesienie do właściwego.