Witam,
mam taki problem z alarmem w seacie ibiza 2006. Alarm jest z centralnym zamkiem i domykaniem szyb, fabryczny w kluczyku. Nic przy nim nie grzebałem. Auto kupiłem jakiś miesiąc temu, więc nie wiem co się działo wcześniej.
W każdym razie, mój problem polega na tym, że jak zamykam auto przyciskiem z kluczyka to w 80% przypadków auto się zamyka i alarm się uzbraja po około 5 sekundach, czyli wszystko ok. Ale w około 20% przypadków gdy naciskam przycisk to centralny zamek działa, ale alarm się nie uzbraja - słychać dźwięk zamykanych drzwi, ale nie ma charakterystycznego piknięcia i kierunkowskazów, no i po tych 5 sekundach nie słychać uzbrojenia alarmu.
Nie miałem czasu się tym zająć, a ponieważ nie jest to zbyt uciążliwe to tak jeździłem. Zastanawiam się co to może być? Kluczyk jest raczej ok, bo gdyby bateria siadała to by w ogóle nie zadziałał centralny zamek. Dobrze myślę, prawda? A centralny zamek zawsze zamyka się po naciśnięciu przycisku na kluczyku.
Gorsza sprawa, bo dzisiaj w nocy alarm mi się włączał samoczynnie. Tzn. normalnie wysiadłem z auta wieczorem, póki nie poszedłem spać to wszystko było ok, ale w środku nocy obudziłem się słysząć wycie alarmu. Po chwili wycie ustało samoczynnie. Ale minęło kilka minut i znowu się włączył alarm. Więc zamknąłem auto bez alarmu, żeby sąsiadów nie wkurzac wyciem. Ale w przyjechaniu do pracy, zamknąłem auto z alarmem i dokładnie to samo się działo - wył alarm, po chwili przestał i za jakiś czas znowu się włączył.. Zastanawiam się, czy może to być związane z tym, że w nocy i teraz pada deszcz. Gdzieś jakieś zwarcie? Jak myślicie?
I co najważniejsze - jak sądzicie, czy obie usterki są ze sobą powiązane czy raczej to dwa oddzielne elementy poszły??
Z góry dziękuję za pomoc.
mam taki problem z alarmem w seacie ibiza 2006. Alarm jest z centralnym zamkiem i domykaniem szyb, fabryczny w kluczyku. Nic przy nim nie grzebałem. Auto kupiłem jakiś miesiąc temu, więc nie wiem co się działo wcześniej.
W każdym razie, mój problem polega na tym, że jak zamykam auto przyciskiem z kluczyka to w 80% przypadków auto się zamyka i alarm się uzbraja po około 5 sekundach, czyli wszystko ok. Ale w około 20% przypadków gdy naciskam przycisk to centralny zamek działa, ale alarm się nie uzbraja - słychać dźwięk zamykanych drzwi, ale nie ma charakterystycznego piknięcia i kierunkowskazów, no i po tych 5 sekundach nie słychać uzbrojenia alarmu.
Nie miałem czasu się tym zająć, a ponieważ nie jest to zbyt uciążliwe to tak jeździłem. Zastanawiam się co to może być? Kluczyk jest raczej ok, bo gdyby bateria siadała to by w ogóle nie zadziałał centralny zamek. Dobrze myślę, prawda? A centralny zamek zawsze zamyka się po naciśnięciu przycisku na kluczyku.
Gorsza sprawa, bo dzisiaj w nocy alarm mi się włączał samoczynnie. Tzn. normalnie wysiadłem z auta wieczorem, póki nie poszedłem spać to wszystko było ok, ale w środku nocy obudziłem się słysząć wycie alarmu. Po chwili wycie ustało samoczynnie. Ale minęło kilka minut i znowu się włączył alarm. Więc zamknąłem auto bez alarmu, żeby sąsiadów nie wkurzac wyciem. Ale w przyjechaniu do pracy, zamknąłem auto z alarmem i dokładnie to samo się działo - wył alarm, po chwili przestał i za jakiś czas znowu się włączył.. Zastanawiam się, czy może to być związane z tym, że w nocy i teraz pada deszcz. Gdzieś jakieś zwarcie? Jak myślicie?
I co najważniejsze - jak sądzicie, czy obie usterki są ze sobą powiązane czy raczej to dwa oddzielne elementy poszły??
Z góry dziękuję za pomoc.