Musze powiedzieć, że największym niewypałem, jaki mieliśmy w domu był odkurzacz Zelmera wodnik. Dwa razy w ciągu 2 lat pękł wąż a koszt jego wymiany wynosił ok. 150 zł(o ile dobrze pamietam). Poza tym jego wodny system filtracji woła o pomstę do nieba – woreczki na odpady stałe, gąbka, filtr nad zbiornikiem po każdym odkurzaniu wymagały czyszczenia, co zajmowało sporo czasu. System był dość nieskuteczny (szczególnie, gdy się rozebrało odkurzacz widać było jak woda z brudem po 1,5 roku odziałowuje na silnik, łożyska – a był używany zgodnie z przeznaczeniem), sam jestem alergikiem i nie polecam tego odkurzacza dla alergików. Odkurzacz z funkcją prania też kosztował niemało. Pyzatym odkurzacz jest dość ciężki a plastik, z jakiego go wykonano marnej jakości – urwała się rączka i zaczep klapy. Po tym doświadczeniu wybraliśmy mały najtańszy odkurzacz niestety też Zelmer Elf. Odziwo działa już ok. 4 lat bez awarii (teraz będę musiał wymienić łożyska silnika, bo coś głośno idzie), ale cos za coś posiada worki a co za tym idzie jest drogi w eksploatacji. No i system filtracji wiadomo jak wygląda w odkurzaczach workowych – na pewno filtruje gorzej niż wodnik, ale niema tych wad, co poprzedni odkurzacz. Ja bym polecał Rainbow, ale niestety on kosztuje sporo jak na odkurzacz i mnie nie stać na niego. Ale uważam, że to jeden z najlepszych odkurzaczy i jak tylko skończę studia i o ile będę gdzieś pracował to pewnie go kupie.