Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uwaga - elektryk bez uprawnień potrzebny od zaraz

09 Sty 2015 08:02 8811 87

  • Poziom 12  
    Witam wszystkich.

    Tak sobie przeglądam różne ogłoszenia i co znajduję :
    " Zlecę wykonanie części instalacji elektrycznej w mieszkaniu.
    Mieszkanie w miejscowości Szczytnica-osiedle.
    Elektryk NIE musi posiadać uprawnień- wszelkie formalności z firmą dostarczającą energie są już uregulowane.
    Wszelkie informacje udzielę telefonicznie. cena do uzgodnienia "

    Link

    Albo :

    "Zlecę dokonanie wpisu do dziennika budowy oraz wypełnienie oświadczenia o gotowości instalacji elektrycznej."

    Link

    Gdzie ci ludzie ( inwestorzy ) mają rozum ??
    Czy są nieświadomi zagrożeń ? - I tu mogę od razu odpowiedzieć mogę , że nie są świadomi jakie zagrożenia mogą wynikać ze źle wykonanej instalacji .
    Więc może z waszą pomocą udało by się zorganizować jaką kampanię społeczną na ten temat.
    Wałkują w TV - nie pal bo ... , nie prowadź po alkoholu bo ... , pakiet onkologiczny .... , itp .
    Może uda , się zrobić : Nie zatrudniaj piekarza do elektryki bo ... ( może rozwiniecie to koledzy forumowicze ) .
    I jeszcze jedno. Znacie kogoś w SEP ? Może nasze kochane stowarzyszenie od wydawania kwalifikacji powie naszym "Rodakom Polakom - Inwestorom " dlaczego (?) i po co (?) te kwalifikacje wydaje.
    Pozdrawiam wszystkich i zapraszam do dyskusji.

    Do mod - jeśli post nie nadaje się do tego działu to proszę przenieść .
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 35  
    A co ma SEP do kwalifikacji? Powiem szczerze już dosyć dawno temu w 5 klasie technikum za zrzutę na przysłowiową flaszkę ci trochę kumaci dostali "do 1kV" i co z tego? Pytania na "egzaminie" brzmiały "jakiego koloru jest przewód ochronny?". Dziś jest jeszcze gorzej przy GOPS i MOPS za unijną kasę prowadzone są kursy przeciwdziałające bezrobociu gdzie taki papierek rozdają po 4h "szkolenia". Nie chcę absolutnie urazić prawdziwych elektryków którzy naprawdę mając pojęcie i fach w ręku legitymują się tymże dowodzikiem kwalifikacji ale dziś "do 1kV" powinno uprawniać co najwyżej do przełączenia hebelka na różnicówce jak już "wywali". Ale niestety taka polska mentalność koleś buduje dom za 100kPLN i szkoda mu parę stówek na porządnego fachowca, często za te kilka złotych ryzykuje życie własnej rodziny bo szanowni koledzy z forum widzieli pewnie nie jedno "fachowe i tanie rozwiązanie".
  • Poziom 14  
    "CI ludzie" doskonale wiedzą, co piszą. No ale co zrobisz? A jeśli będzie ogłoszenie: "zlecę sfilmowanie sceny, gdy będę skakał z dziesiątego piętra na głowę, na chodnik".....
    Klient nasz pan ;)
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 25  
    Jasne powołaj komisję śledczą... przy okazji w stosunku do "szkoleń/uprawnień" SEP to jeszcze BHP, pracy na wysokości i wieeelu innych... Przechodziłem je wielokrotnie i jedyne co mogę powiedzieć to, tylko to że jest to fikcja w celu pozyskania kasy za papierek z jednej strony i dupochron dla pracodawcy z drugiej strony. Same uprawnienia niczego nie dają, potrzebna jest wiedza, a założę się że co drugi Zenek ma ją większą niż co 10 "fachowiec z papierem". Gdyby wystarczyły uprawnienia to by nie było wypadków na drogach, pijanych kierowców itp.
    Świata nie zmienisz a tym bardziej Polski i polaków.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    Zdawałem egzamin SEP może ok. 2 lata temu.
    Dostałem grubą książkę którą musiałem wykuć na pamięć. Mimo, że się wykułem to znalazły się osoby które kompletnie nie miały pojęcia czym w ogóle jest prąd. Oczywiście zdały.

    Ja osobiście dostałem pytania takie jak:
    Jakiego koloru są przewody fazowe,
    Jak stare babcie mówią na bezpieczniki (korki to miała być odpowiedź, załamałem się)
    Jakie znam podstawowe środki ochrony przeciwporażeniowej


    To wszystko. W dodatku było tyle osób, że na raz zdawały 2 osoby. Więc wystarczyło, że siądziesz obok kumatego i nic nie musisz mówić.


    Wiadomo ja też nie jestem wciąż kumaty ale od wymiany żarówek po prawdziwego elektryka, kiedyś nazbieram wiedzy :P
  • Poziom 14  
    Bronek22 napisał:
    zett1 napisał:
    "CI ludzie" doskonale wiedzą, co piszą. No ale co zrobisz?

    Zalecasz zatrudnienie gościa bez praktyki - aby miał papier ?
    Nie bądź taki szybki z ocenami - inwestor może być mądrzejszy niż myślisz.
    Tym bardziej, że świadectwo kwalifikacji może dostać byle kto.
    O świadectwo kwalifikacji czepia się tylko forum Elektroda.

    Nic nie zalecam. Twierdzę tylko, że inwestor jest mądrzejszy niż myślę ;) I wie, co pisze w ogłoszeniu. Jeśli jest klient- znajdzie się usługodawca. Na każdą usługę. To kwintesencja mojego poglądu i wpisu.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 25  
    Skoro jesteśmy w temacie prawa/uprawnień/obowiązków to mam pytanie do autora postu - dlaczego nie przeprowadził oceny zgodności swoich wyrobów pod względem ErP (ekoprojektu) ?
    A i DoC jest WE a nie CE...

  • Poziom 12  
    Do @otapi
    Nie o tym jest temat - masz wątpliwość to pisz na fb.
  • Poziom 43  
    strfind napisał:
    Dostałem grubą książkę którą musiałem wykuć na pamięć. Mimo, że się wykułem to znalazły się osoby które kompletnie nie miały pojęcia czym w ogóle jest prąd. Oczywiście zdały.

    Nie mam zaufania do kujonów a szczególnie zwolenników 3xZ (zakuć, zdać, zapomnieć)
    Z twojego wpisu wynika, że nie musiałeś wykuć na pamięć :)

  • Poziom 12  
    @WojcikW
    Tak prawda.
    I o to mi chodzi żeby jakoś wpłynąć na komisję które wydają pierwsze świadectwo danemu elektrykowi aby wymagały więcej.
    Co do odnawiania kwalifikacji - wydaje mi się, że tutaj już nie powinno być egzaminów.
    Zrobić to raz a naprawdę dobrze.

    A dla inwestora najważniejsze po dokumentach dopuszczających do pracy w tym zawodzie powinny być referencje ( których jak wiadomo " zenek niby elektryk " nie dostanie ) a nie cena .
  • Poziom 25  
    Może i nie może i tak... to jest właśnie polska mentalność jak ja dam łapówkę to dobrze ale narzekam że wszyscy są skorumpowani... Czepiasz się elektryków a Sam nie dopełniasz obowiązków... ja sie nie czepiam, zwracam uwagę.

    Jakiś czas temu (z 10lat temu) SEP wydawał papier na czas nieokreślony ale szybko od tego odszedł, pewnie spadły wpływy na utrzymanie tych emerytów zasiadających w komisjach egzaminacyjnych.
  • Poziom 29  
    Cóż, na ostatnim egzaminie, okazało się, że mój egzaminator nie odróżnia wartości amplitudowej od skutecznej.
    W tym roku kolejny, już się doczekać nie mogę...

  • Poziom 12  
    @otapi
    Skoro drążysz temat z poza wątku to wiesz, że :
    " Eko-projekt zapewnia poprawę ekologiczności produktów w całym ich cyklu życia (dobór i zastosowanie surowców; produkcja; pakowanie, transport i dystrybucja; instalacja i konserwacja; użytkowanie; koniec przydatności do użycia) poprzez ustalanie minimalnych wymogów dla sprzętu wprowadzanego na rynek unijnych (np. minimalne zużycie energii).:

    "Dyrektywa w sprawie ekoprojektu jest dyrektywą ramową. Oznacza to, że wiążące wymogi w zakresie ekoprojektu ustanawiane są w osobnych unijnych rozporządzeniach wykonawczych dotyczących poszczególnych grup produktów. Sama dyrektywa określa tylko warunki i kryteria wprowadzania środków wykonawczych: określony produkt musi mieć istotny wpływ na środowisko, być sprzedawany na terenie Unii ilości powyżej 200 tys. sztuk rocznie oraz wykazywać wyraźny potencjał poprawy efektywności energetycznej, pod warunkiem, że nie pociąga to za sobą nadmiernych kosztów. "
    Źródło :
    http://www.cecedpolska.pl/?m=docs&i=104_69&idd=102&a=View
    Więc "ekoprojekt" mnie nie dotyczy.

    Natomiast sprawę deklaracji zgodności panie kolego masz opisaną tutaj :
    http://www.oznakowanie-ce.pl/dodatki/blog/73-deklaracja-zgodnosci-we.html
  • Poziom 15  
    vodiczka napisał:
    Nie mam zaufania do kujonów a szczególnie zwolenników 3xZ (zakuć, zdać, zapomnieć)
    Z twojego wpisu wynika, że nie musiałeś wykuć na pamięć

    Wykułem, zdałem, zapomniałem :)
    A wielka szkoda bo czasem przydałaby mi się taka wiedza od ręki zamiast sięgać do internetu :D
  • Poziom 37  
    A co jak jest elektryk z 30 letnim doświadczeniem w fachu i nie odnowił papierów to znaczy że raptem stracił całą wiedzę jest matołem i nie wie co robi?

    Działałem jako pracownik bez papierów wiele lat bo słyszałem że mi nie potrzeba więc nie robiłem kasy miałem tyle że hoho obecnie mam dwa papierki i kasy tyle że :cry: zaś we wrześniu muszę odnawiać. Jak nie odnowię to znaczy ze 15lat wiedzy raptem mi znikło i jestem durniem?

    Kiedyś sam namierzyłem ogłoszenie i zapytałem kogo szukają elektryka czy Czesia z neonówką? Odpowiedź padła Czesia z neonówką. Mogłem zapytać zamiast neonówki o multimetr :D

  • Poziom 12  
    @zdzisiek1979 Widzisz wiedza = doświadczenie.

    I oczywiście , żeby zdobyć doświadczenie trzeba w zawodzie pracować.
    Żeby rozpocząć prace jako elektryk potrzebujesz kwalifikacji.
    Uczysz się i idziesz na egzamin . I tu potrzeba konsekwencji w egzekwowaniu tej wiedzy żeby wejść w zawód z odpowiednimi podstawami , i nie wypuszczać tego Czesia z neonówką ( którą i tak pewnie za chwilę upali ) do ludzi.
    Ponieważ taki Czesio bez znajomości norm i przepisów nie dość , że swoją papraniną może pozbawić kogoś zdrowia to na pewno nie zostanie nikomu polecony.
    A jak tu bez polecenia pracę mieć - proste : trzeba zaniżyć cenę .
    A dla większości inwestorów tanio = dobrze dla mnie .
    A jak to tanio się kończy ... na pewno zdarzyło się wam poprawiać po " Zenku niby elektryku "
    A co do odnawiania kwalifikacji co 5 lat to Panie @zdzisiek1979 już pisałem wcześniej i raz jeszcze napisze : wydaje mi się niepotrzebne .
  • Użytkownik usunął konto  

  • Poziom 12  
    @Bronek22 Spróbujmy.
    Mówić , że się nie da potrafi każdy.
    A jak ktoś chce się zrobić coś dla dobra ogółu nazywa się go głupcem.
    Mówisz socjalizm i kapitalizm - ok. Ale niech ten rynek zacznie być świadomy zagrożeń jakie wynikają z fuszerek.
    I tak , może i jestem fantastą - ale jaki byłby to kabaret gdyby Dudka prąd zabił bo ktoś mu robotę spieprzył.
  • Użytkownik usunął konto  

  • Poziom 12  
    Wycieczki osobiste proszę sobie darować. Tekst usunąłem. [retrofood]


    @zdzisiek1979 Kolego wyjaśnij proszę bo może się mylę.
    Piszesz , że masz 30 lat praktyki a twój nik wskazuje , że urodziłeś się w 1979 - czyli zacząłeś pracę w wieku lat 6. No chyba że faktycznie masz 50 na karku , ale przyznaje że nie znam 50 latka który by się udzielał na forach tematycznych.

    Prowadzę firmę i zatrudniam kilka osób. Pracując po 16 godzin dziennie można powiedzieć że w ciągu ostatniego roku przepracowałem dwa. Idąc tą logiką mimo , że jestem z rocznika 1980 , miałbym dopiero 26 lat praktyki .
  • Moderator
    aaarek1 napisał:
    No chyba że faktycznie masz 50 na karku , ale przyznaje że nie znam 50 latka który by się udzielał na forach tematycznych.


    Zdziwiłbyś sie. Jest ich tu (na elektrodzie) od groma. Nawet 70-cio latkowie.
    A na innych forach? A wybierz się na któryś zlot forumowiczów, to Ci kopara spadnie na glebę! :D
  • Poziom 37  
    aaarek1 napisał:
    @zdzisiek1979 Kolego wyjaśnij proszę bo może się mylę.
    Piszesz , że masz 30 lat praktyki a twój nik wskazuje , że urodziłeś się w 1979 - czyli zacząłeś pracę w wieku lat 6. No chyba że faktycznie masz 50 na karku , ale przyznaje że nie znam 50 latka który by się udzielał na forach tematycznych


    Z tym 30 lat to był przykład taki że ktoś ma 30 lat pracy za sobą ale niema aktualnego papierka i co wiedzy niema bo papierka brak? Źle się zrozumieliśmy :D

    Zaś co do samych egzaminów jak myślisz czy dało by radę uwalić na egzaminie inżyniera z 30 letnim doświadczeniem zawodowym ? i nie dać mu nowych kwalifikacji?

  • Poziom 12  
    Witam moderatora @retrofood
    Może faktycznie by mi szczena opadła. Ale muszę przeprosić bo nie o to mi chodziło aby kogoś obrazić. Cóż cel posta był inny i został osiągnięty co widać po odpowiedzi z postu #25.

    3.1.14. Zabronione jest publikowanie wpisów niezgodnych z tematyką danego forum lub wątku dyskusji. [retrofood]
  • Moderator Elektrycy
    aaarek1 napisał:
    A co do odnawiania kwalifikacji co 5 lat to (...) już pisałem wcześniej i raz jeszcze napisze : wydaje mi się niepotrzebne .


    To ja przedstawię swoje zdanie w tym temacie.
    Ja jestem za 5-letnim okresem sprawdzającym.
    Dlaczego?
    Dlatego, że wielu elektryków będzie musiało przypomnieć sobie przepisy (lub się ich nauczyć), przeczytać trochę norm. W jakiś sposób zaktualizować wiedzę.

    Nie jestem natomiast za sposobem przeprowadzania egzaminów zawodowych.
    Z tytułem mgr inż. elektrotechniki, doświadczeniem zawodowym, wiedzą i praktyką (a nawet uprawnieniami budowlanymi) można trafić do jednego wora z laikiem po trzydniowym kursie. Szanownej komisji leśnych dziadków można podpaść, bo się jest mądrzejszym od nich. Nawet udowadniając im błąd w myśleniu.
    Tak samo jak denerwuje mnie to, że "piekarz" po 3 dniach siedzenia na sali wykładowej, nic nie umie, dostaje "pełne" E i D bo zapłacił.

    Ja prywatnie chodzę na komisję do jednego człowieka, który potrafi maglować mnie z godzinę i to nie pytaniami typu: jak sprawdzić napięcie w gniazdku?

    Oczywiście, nie każdy musi znać się we wszystkich dziedzinach elektryki na egzaminie. Co komisja, to swoje upodobania do pytań. Jedni o silnikach, drudzy o instalacjach niskiego napięcia "z życia wzięte", trzeci o doborach bezpieczników, itd.

    Kontynuując, dlaczego jestem za. Wiem, że po tym świecie chodzą elektrycy! którzy jeszcze potrafią rozmawiać o zerowaniu w nowych instalacjach.
    Pomimo, że nie mam 100% gwarancji, że człowiek ze świadectwem coś umie, to jest większa szansa, że jednak zrobi dobrze niż hydraulik-glazurnik Kowalski, co się napatrzył na elektryka i już umie.
  • Poziom 19  
    Czy nikt nie pomyślał że zleceniodawca sam może mieć papiery a nie ma czasu aby kłaść kable .Ja sam tak zrobiłem miałem uprawnienia bez ograniczeń a do położenia instalacji brałem "Czesia z neonówką" .A z drugiej strony czy naprawdę uważacie że do położenia typowej prostej instalacji w domu potrzebne są doktoraty ?.
  • Poziom 29  
    Wyjaśnij mi po co elektryk ma znać na pamięć wszystkie normy?
    Po to ma arkusze, żeby z nich korzystać.
    Oczywiście jest pewny zakres wiedzy, która mieć należy, trzeba śledzić zmiany, itd.
    Można znać na pamięć kodeks drogowy, a nie umieć jeździć.
    Można cytować z pamięci normy, a być beztalenciem jako wykonawca.
    Dzisiaj przeglądałem projekt instalacji dla domku typu bliźniak.
    Wszystko poprawnie! Zgodnie z normami. Tyle że nie chciałbym mieć u siebie takiej instalacji.
  • Moderator Elektrycy
    leszek-56 napisał:
    Czy nikt nie pomyślał że zleceniodawca sam może mieć papiery a nie ma czasu aby kłaść kable .Ja sam tak zrobiłem miałem uprawnienia bez ograniczeń a do położenia instalacji brałem "Czesia z neonówką" .A z drugiej strony czy naprawdę uważacie że do położenia typowej prostej instalacji w domu potrzebne są doktoraty ?.


    Nie myl kolego "położenia" instalacji, z jej wykonaniem. Wykonanie kończy się na przekazaniu do eksploatacji.


    Darkdarkman napisał:
    Wyjaśnij mi po co elektryk ma znać na pamięć wszystkie normy?
    Po to ma arkusze, żeby z nich korzystać.
    Oczywiście jest pewny zakres wiedzy, która mieć należy, trzeba śledzić zmiany, itd.


    A gdzie ja napisałem, że elektryk ma znać wszystkie normy?
    Wyraźnie zaznaczyłem swoje zdanie:
    Cytat:
    Oczywiście, nie każdy musi znać się we wszystkich dziedzinach elektryki na egzaminie


    Jak kolego wyobrażasz sobie aktualizację wiedzy elektryka? śledzenie zmian?
    Jak chce i ma czas to śledzi, aktualizuje. Jak mu się nie chce, to siedzi w miejscu i robi jak się raz nauczył.

    To samo można zauważyć przy UB. Tam aktualizacji nie ma, może robić jak się nauczył. Tyle, że taki jest ubezpieczony w razie "spartolenia".