Zimny silnik w fazie nagrzewania ma podwyższone obroty i idzie równo i stabilnie, problem pojawia się gdy silnik osiągnie swoją temperaturę pracy; silnik ma spore wahania obrotów.
Podczas podglądu parametrów nic niepokojącego nie zauważyłem, poza dwoma parametrami- kąt wyprzedzenia zapłonu (skacze od 5 do 20 stopni) oraz generator field- wahania od 20 do niemal 60%. Acha- w tym modelu jest alternator już ze stykami PD, nie LS.
I rzeczywiście, w rytm zmian pracy silnika słychać wyraźnie zmianę gwizdu z alternatora oraz lekkie pulsowanie świateł.
Na próbę odpiąłem wtyczkę z alternatora i silnik wyrównał obroty; szedł bardzo stabilnie.
Może ktoś tłukł podobny temat, bo teraz nie wiem- czy zmiana parametru generator field wiąże się z tym, że silnik traci obroty ze swoich powodów i PCM "dosypuje" trochę prądu na wirnik aby utrzymać napięcie pokładowe na swoim poziomie, czy też coś jest nie tak z alternatorem i momentem elektrodynamicznym hamuje silnik, powodując własnie taki objaw.
Podczas podglądu parametrów nic niepokojącego nie zauważyłem, poza dwoma parametrami- kąt wyprzedzenia zapłonu (skacze od 5 do 20 stopni) oraz generator field- wahania od 20 do niemal 60%. Acha- w tym modelu jest alternator już ze stykami PD, nie LS.
I rzeczywiście, w rytm zmian pracy silnika słychać wyraźnie zmianę gwizdu z alternatora oraz lekkie pulsowanie świateł.
Na próbę odpiąłem wtyczkę z alternatora i silnik wyrównał obroty; szedł bardzo stabilnie.
Może ktoś tłukł podobny temat, bo teraz nie wiem- czy zmiana parametru generator field wiąże się z tym, że silnik traci obroty ze swoich powodów i PCM "dosypuje" trochę prądu na wirnik aby utrzymać napięcie pokładowe na swoim poziomie, czy też coś jest nie tak z alternatorem i momentem elektrodynamicznym hamuje silnik, powodując własnie taki objaw.