logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Który model wybrać: Audi A6 C5 1.8T 150 czy Passata B6 1.9 TDI 105?

koksu1 30 Wrz 2015 23:08 1455 12
REKLAMA
  • #1 15033835
    koksu1
    Uczeń
    Witam
    Przepraszam ale nie wiedziałem gdzie umieścić temat.
    Panowie panie doradźcie :)
    Mam do wyboru dwa ciekawe egzemplarze
    Audi A6 c5 1.8t 150 z 2002r w oryginale lakier niskim prawdziwym przebiegiem jednym słowem igła.
    Passat B6 1.9 TDI 105 z 2007r 200k przebiegu lakierowany przód i wymieniana szyba przednia. Podobno po awarii szczotek na myjni. Poza tym auto w dość fajnym stanie.
    Wyposażenie na podobnym poziomie
    Mam dwa fajne egzemplarze i nie wiem na który się zdecydować. Co wybraliście na moim miejscu?
  • REKLAMA
  • #2 15033882
    bearq
    Poziom 39  
    Ten który jest w lepszym stanie
  • REKLAMA
  • #3 15033895
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Wybór niczym - co mam obciąć, lewą nogę czy prawą rękę ?
    A ten kit z myjnią pierwszy raz słyszę, dobry.
  • REKLAMA
  • #5 15033929
    MobilTruck
    Poziom 31  
    Bierz tego po awarii szczotek,bo przynajmniej jak go na ramie ciągli i ćwiarę spawali to był czysty i pewność że żadnej soli drogowej w progach nie zostało.No i tedeii często na warsztat nie zajeżdżają,ale wybór należy do Ciebie.à propos szyby to mam w rodzinie 2 letnie salonowe i ma już drugą szybę,i nie wiem skąd u ludzi bierze się przekonanie że w 8,10,15letnim aucie jak szyba nie jest fabryczna,to auto po dzwonie.
  • #6 15033944
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    pitool napisał:
    2 letnie salonowe i ma już drugą szybę
    Zapomniałeś odwiązać od sufitu w garażu odważnik 2 kg.
    Jakoś nie kupuję historyjki z myjnią. Przez lupę bym patrzył na takie auto.
  • REKLAMA
  • #7 15033952
    Alfred_92
    Poziom 33  
    I jedno i drugie kapeć. W tej cenie mogę Ci pokazać samochody o wiele ciekawsze, ale mówię z góry że nie będą miały niemieckiego znaczka na masce.
  • #8 15033968
    koksu1
    Uczeń
    Jeśli jesteś w stanie zaproponować fajnego to śmiało nie musi być wcale niemieckie.
    Co do stanu to oba sa ładne z tym ze audi niemalowane.
    Audi jest sprowadzone z Niemiec od gościa z 45r jak dobrze pamiętam stan naprawde igla 120tys przebiegu co potwierdziły dwa serwisy jeden z nich to ASO.
    Passat ma plus za rocznik. Wg wskazań przy pomiarze lakieru maska ma okolice 200 a cala reszta od 120-150. Autko ma kilka plastików delikatnie zadrapanych przebieg tez po vinie potwierdzony serwisowany do końca podobnie jak audi ostatni wpis kwiecień tego roku chyba.
    Cena jest ta sama dlatego nie mogę się zdecydować.
  • #9 15033977
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    koksu1 napisał:
    od gościa z 45r
    Jeszcze płakał jak sprzedawał, do granicy gonił a teraz będzie wydzwaniał do Ciebie, raz w tygodniu, żeby silnika posłuchać.
  • #10 15033979
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    D koksu1- jesteś jeszcze młody i wierzysz w te wszystkie handlarskie brednie. Ja już widziałem auta po niemieckim generale wehrmachtu który 10 lat przed sprzedażą auta oślepł i wnuczek tylko odpalał co tydzień, itd, itp a ludzie łykają ten kit bo chcą wierzyć że za małe pieniądze otrzymują prawie nówkę wóz.
    Naprawiam auta niektórym handlarzom (tym którzy płacą i nie dyskutują oraz jednemu uczciwemu handlarzowi) i nie raz pytam jak wyglądał wcześniej, to od odpowiedzi włosy siwieją, a to silnik był na tylny siedzeniu, a to szczep dwie ćwiary i połóweczka. Chwalą się "patrz pan tu było spawane, nikt nie pozna" i pomimo że mam jako taką wiedzę o motoryzacji nie odróżnię szczepa od oryginału.
    I najfajniejsze - handlarze jeżdżą autami z salonu, nawet ten uczciwy kupił żonie megankę nówkę.

    Co do oryginalności przebiegu - mówisz ile ma być i w efekcie możesz dzwonić i pisać do raichu i dostaniesz potwierdzenie na tyle kilosów ile chciałeś (to jedna z prostszych sztuczek).
  • #11 15033980
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Tak na szybkiego w 2 minuty:
    Renault Laguna II 2.0T wersja Initiale Paris
    Zaraz się pewnie rozpęta burza VWmaniaków że to przecież Laguna :D Ale nikt nie wspomni że ten 2.0T potrafi więcej i wytrzyma więcej niż 1.8T to już nikt nie wspomni.
    No i przede wszystkim taka laguna ma wyposażenie 3 razy lepsze niż niemieckie kredensy w tej cenie.
    Druga moja propozycja to też fancuz
    Citroen C5- tutaj można w cenie tych niemców kupić zadbany egzemplarz i zostanie jeszcze kasa na jakieś naprawy i wakacje w kraju :D
    Ew. pozostaje coś z Volvo Np S80- podobnie jak poprzednicy przebije niemiecką konkurencję pod każdym względem.
    Jest tego sporo więcej ale te samochody wymyśliłem na szybkiego w 2-3 minuty.
    Jest jeszcze jedno co mi przychdzi do głowy, ale już niestety odstaje minimalnie pod względem wykończenia wnętrza, ale za to przebija całą konkurencję pod względem klejenia się do drogi na każdej prostej i większości :D zakrętów.
    Mam na myśli Mondeo mk3, w tej cenie kupisz wersję GHIA albo i GHIA X gdzie będziesz miał samchód około 2005-2007 roku jak się dobrze postarasz to dorwiesz nawet z dotykową nawigacją. Sam śmigam mondziakiem z 2002 bo w cenie do 10 tys zł nie mogłem znaleźć sensowniejszej opcji na dużego kombiaka o dobrej dynamice i o bezkompromisowym prowadzeniu na czym mi z resztą najbardziej zależało.
    Tyle że ja jak kupowałem to samochodów widziałem chyba z 8-10 i nie kupowałem tego którego właściciel śpiewał najpiękniejszą bajkę (chociaż akurat ten mi bardziej podchodził wyposażeniem), ale od faceta który mówił wprost co się działo z samochodem, nie bajerował że dbał jak o żonę itp.
  • #12 15035224
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #13 15038357
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    Podzielam zdanie @Alfred_92 . Od wielu lat przereklamowane marki OOOO i VW i inne bawarie dla mnie nie istnieją ( wyjątek stare A8 4,2 ). Te marki to pole do popisu cwaniaków żerujących na zaślepionej niemiecką motoryzacją ciemnocie. Bo sąsiad ma to musi byc dobre ... Nie wiem o jaki budżet chodzi, ale zawsze wybrałbym inne auto najlepiej japońskie klasy wyższej 3,5 V6 24V na rynek USA lub Europę. Tu jest power i kultura pracy ( a nie a jakimś tdi), a jak zagazujesz to koszty paliwa w limuzynie z silnikiem 250KM wychodzą tyle co w golfie TDI.
    Auta bez głupkowatej zbędnej elektroniki myślącej za Ciebie, a jak jest to chociaż sie tak nie psuje.
    Mój typ za śmieszne pieniądze to np: hyundai sonata /azera /grandeur z silnikiem 3,3 lub 3,8.
REKLAMA