Witam, moja lampa zaczęła migać, aż nagle przestała świecić. Działo się już tak kilka razy wcześniej, ale było to zwykłe "ukiwanie" kabla. Niestety chińczyki zastosowały w tej lampie bardzo cienie i kiepskiej jakości przewody. Niestety tym razem usterka nie wskazuje na przewody, po ich sprawdzeniu. Wcześniej z pośród 60 LED spaliły się 7 zaraz przy początku. Zbytnio mi to nie przeszkadzało, a że lampa nadal świeciła używałem jej dalej. Zaznaczone kropkami LEDy na zdjęciu mają zamknięty obwód. Teraz przy jej sprawdzaniu pod prądem lampa zaczęła strzelać i puściła dyma. Okazało się, że był to kondensator. Ucieszony, że usterka się ujawniła znalazłem w innym urządzeniu taki sam kondensator i go podmieniłem. Po włączeniu do sieci lampa nadal nie świeci i dalej jestem w tym samym miejscu. Czy ma ktoś może jakiś pomysł, jak ją naprawić?
Zdjęcia naprawianej lampy z wlutowanym, nowym kondensatorem 400V 4,7µF
Zdjęcia starego, oryginalnego, uszkodzonego kondensatora
Zdjęcia naprawianej lampy z wlutowanym, nowym kondensatorem 400V 4,7µF
Zdjęcia starego, oryginalnego, uszkodzonego kondensatora