Witam ponownie szanowne grono konstruktorów maści wszelakiej.
Dzisiaj chciałbym zaprezentować kolejne moje dzieło spod znaku tworów półprzewodnikowych.
Jak niektórzy z was zapewne wiedzą - nie jest to pierwsza konstrukcja tego typu popełniona przeze mnie (zainteresowanych odsyłam do poprzedniego projektu --> https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2904234.html ) tym razem jednak,uzbrojony w większą wiedzę oraz zapał postanowiłem skonstruować coś, co przebije poprzedni projekt zarówno pod względem parametrów, jak i praktyczności.
Co z tego wyszło? Oceńcie sami!
Konstrukcja prezentuje się dość niepozornie, wygląda wręcz na tworzoną bez większego przekonania czy finezji, brak jej polotu.. Nie zapominajmy jednak, iż liczy się to, co kryje się w środku, a nie złudne opakowanie - bo czymże jest piękna kobieta, gdy pstro ma w głowie...
Widzimy, iż dioda ma dość prostą konstrukcję, składa się ona z podstawy wykonanej z laminatu, na jej środku spoczywa struktura, do której doprowadzone są złote sprężynujące styki, które zostały przymocowane do podstawy za pomocą odpowiednio wygiętych szpilek.
Sama struktura (tak jak poprzednio) wykonana jest z płatka krzemu, który to wydobyłem z serca jakiegoś scalaka. Tym razem jednak oryginalna struktura układu scalonego pozostała nienaruszona, gdyż do projektu wykorzystałem spodnią część płatka, która była czysta i fabrycznie wypolerowana.
Omawiany płatek krzemu oryginalnie posiada domieszkę akceptorową (typ P). Aby otrzymać z niego funkcjonujące złącze półprzewodnikowe, musimy wytworzyć na jego powierzchni warstwę krzemu typu N (z domieszką donorową) Fabrycznie do takiego domieszkowania używa się między innymi fosforu, dlatego też postanowiłem wykorzystać fosfor czerwony. Jak się później okazało, nie był to szczęśliwy wybór, gdyż uzyskana dioda ma odwróconą polaryzację
Parametry:
-Spadek napięcia w kierunku przewodzenia 1,4V;
-Napięcie wsteczne 1V;
-Prąd wsteczny 01,3uA;
-Prąd przewodzenia 472uA.
Jak widać - szału nie ma, nie zapominajmy jednak, iż poprzedniczka miała o wiele gorsze parametry prądowe - niestety nie dowiemy się jakie, ponieważ dioda, mówiąc nieładnie, rozjechała się w czasie dokonywania pomiarów (struktura rozgrzała się podczas pomiaru prądu wstecznego do tego stopnia, że wosk, którym była zalana uległ roztopieniu, co pozwoliło na przemieszczenie się jednego ze styków).
Ewentualne zdjęcia wrzucę później ze względu na chwilowe problemy z komputerem.
Pozdrawiam wszystkich!
Fajne? Ranking DIY