Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak zbudować prostownik 230V-12V rady dla laika

16 Sty 2016 22:30 2157 20
  • Poziom 9  
    Witam, nie znam się zbyt dobrze na tym jakby to nazwać o może tak jak dzwonią to czasami udaje mi się odgadnąć w którym kościele :) Wiem że tematów jest od groma część z nich przejrzałem parę filmików również obejrzałem i po prostu chciałbym dowiedzieć się czy dobrze to zrozumiałem i czy czasem nie spalę domu podłączając moje dziecko.
    Zakupiłem prostownik w Lidlu z wyświetlaczem niestety startuje on od 7,5V dla akumulatorów 12V i chciałbym zrobić coś co ewentualnie przejęłoby funkcję wstępnego ładowania akumulatora w przypadku nadmiernego rozładowania go od powiedzmy 0V do tych 7,5V wymaganych przez ten kupiony.
    Znalazłem u siebie w szafce trafo od halogenów 230/12V firmy Elektronet z Krakowa z oznaczeniem T60 to rozumiem, że ma 60W mam pytanie czy on się nada. Jeśli nie to jakiego szukać Planuje zakupić Mostek Graetza 8A, 1000V rozumiem że 1000V to maksymalne napięcie wejściowe. W jakimś poście było również aby dodać do tego kondensator tylko nie wiem jaki i gdzie.
    Chyba ostatnie pytanie czy na końcu zastosować do tego jeszcze jakiś stabilizator napięcia jakiś z serii LM78xx (7812 czy inny). Jeśli byłby ktoś na tyle miły i rozrysował mi to na kartce lub w jakiś inny sposób wytłumaczył czy dobrze rozumuje, byłbym bardzo wdzięczny ewentualnie podpowiedział gdzie dać jakiś amperomierz wyczytałem gdzieś że ma być koło 8A. Oczywiście jakiś włącznik przed trafem i bezpiecznik za nim się znajdzie. Narysowałem schemat mam nadzieje że czytelny. Z góry dziękuję za podpowiedzi.

    Jak zbudować prostownik 230V-12V rady dla laika
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Po pierwsze, napięcie wyjściowe Twojego transformatora jest nieco za niskie, by zbudować na nim 12 woltowy prostownik. Po drugie, jeżeli kilkakrotnie rozładujesz akumulator ołowiowy do zera, jak piszesz, to ulegnie on zniszczeniu. Schemat Twój jest poprawny, z tym, że kondensator na wyjściu jest zbędny. Możesz ewentualnie, powtarzam ewentualnie dla doświadczeń, złożyć swój układ jako ,,ratowacz'' kompletnie rozładowanych akumulatorów, ze względu na charakterystykę posiadanego transformatora. Po uzyskaniu na akumulatorze napięcia ± 12VDC, przełączyć się na ładowanie ,,Lidlem". Reszta jak w pkt.2
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    Proponuję szeregowo z amperomierzem wstawić jakąś zarówkę (np halogen 12v-60 wat)unikniesz uszkodzenia bezpiecznika mostka ewentualnie trafa.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 9  
    Wiem, że akumulator rozładowany do zera ulegnie zniszczeniu chodziło mi o właśnie jakieś takie koło awaryjne w razie jakiegoś jak to się mówi "W" czasami braknie mu paru dziesiątych V i nie zaskoczy, a mam jeszcze pytanie jakie było by odpowiednie trafo do takiego schematu. Złożę go w takim razie z tym trafem, a może kiedyś znajdzie się odpowiednie i podmienię. Jeszcze raz dziękuję za szybką odpowiedz.

    "Proponuję szeregowo z amperomierzem wstawić jakąś zarówkę (np halogen 12v-60 wat)unikniesz uszkodzenia bezpiecznika mostka ewentualnie trafa." - a da się tą żarówkę zastąpić czymś innym.
  • Poziom 15  
    Żarówka jest jednym z najtańszych sposobem na zabezpieczenie prostownika przed odwrotnym podłączeniem klem lub zwarciem (bezpieczniki przeważnie po przepaleniu są watowane drutem)
  • Poziom 22  
    Sprawdzonym sposobem ochrony prostownika jest zamontowanie w obwodzie wtórnym transformatora bezpiecznika instalacyjnego.Trzeba tylko dobrać wartość bezpiecznika do parametrów prostownika ( odpowiednia charakterystyka i zakres).
    Bezpiecznik typu "es" dobrze zabezpiecza i chroni prostownik. Nie można go zadrutować ( tak jak bezpiecznik topikowy ), co jest częste szczególnie jak pożyczymy prostownik.
    Zwarcie nawet chwilowe przewodów zasilających ładowany akumulator, zawsze skutkuje wyłączenia bezpiecznika.
  • Poziom 9  
    Ok, dziękuję za porady myślę że zastosuje bezpiecznik jakiegoś esa może znajdę gdzieś w piwnicy. Tak jak napisałem w pierwszym poście ma on na celu pełnić koło ratunkowe w momencie zbytniego rozładowania akumulatora więc układ ma być tani i prosty bez bajerów, być może dodam jakąś diodę informująca o pracy układu.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    elvis175 napisał:
    Złożę go w takim razie z tym trafem, a może kiedyś znajdzie się odpowiednie i podmienię.
    Do "ratunkowego" podładowania to jest bardzo odpowiednie trafo, innego nie potrzeba. Kondensatora nie potrzeba, natomiast żarówkę jak najbardziej polecam - jak pisał jeden z kolegów posłuży i za ogranicznik prądu i za wskaźnik. Może być samochodowa H7.
    Pamiętaj, że mostek Graetza obowiązkowo musi mieć radiator.

    Pamiętaj też, że akumulator rozładowany poniżej 10V może mieć bardzo mały początkowy prąd ładowania i "zaskoczy" dopiero po pewnym czasie,
  • Poziom 9  
    No to jednak żarówka może zamiast amperomierza skoro tak ją polecacie, pomyślałem że jest on chyba nawet zbędny w tej konstrukcji, a poziom naładowania będę kontrolował zwykłym miernikiem. Myślę że wiem już wszystko jednak na razie nie będę zamykał tematu jakby nasunęły mi się jakieś dalsze pytania i wasze sugestie. Jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi.
  • Poziom 43  
    elvis175 napisał:
    No to jednak żarówka może zamiast amperomierza skoro tak ją polecacie, pomyślałem że jest on chyba nawet zbędny w tej konstrukcji
    Możesz na próbę łączyć żarówkę w szereg z amperomierzem (wystarczy miernik uniwersalny) gdy nabierzesz wprawy to po intensywności świecenia żarówki określisz w przybliżeniu prąd który przez nią płynie. Ja w moim prostowniku mogę ocenić czy płynie prąd 5A czy 2A z dokładnością +/- 1A.
  • Poziom 34  
    Trafo jest odpowiednie.

    Należy tylko do tego celu ograniczyć prąd ładowania do wartości nie większej, niż prąd ładowania nienadzorowanego adekwatny do danego typu akumulatora.

    Może być to po prostu opornik. I to wszystko.

    Co do ESa.

    Bardzo często spotykam się, że ktoś uważa, iż zabezpiecza swój prostownik w ten sposób, ale nie działa.

    Należy pamiętać, że 12V i 230V to dla tego bezpiecznika zasadniczo różne prądy zadziałania, bo chodzi jeszcze o co innego.
  • Poziom 43  
    Hektar Zahler napisał:
    Należy pamiętać, że 12V i 230V to dla tego bezpiecznika zasadniczo różne prądy zadziałania, bo chodzi jeszcze o co innego.
    Zasadniczo nie, bo szybkie wyzwolenie bezpiecznika powoduje elektromagnes - próg zadziałania zależy od liczby amperozwojów. Natomiast transformator, szczególnie mniejszej mocy, może mieć nieduży prąd zwarcia i bezpiecznik nie zadziała wyłącznikiem elektromagnetycznym a dopiero bimetalicznym - jak przy przeciążeniu.
  • Poziom 34  
    Ech Pany, Pany. Dobry miernik do łapy i pomiar oporu ESa. Ja mam Meratronika E317 co mierzy dokładnie mΩ dużym prądem. I już wiadomo czego nie wybija.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Dlatego w samochodach stosuje się automaty bimetaliczne tylko i wyłącznie.
  • Poziom 43  
    Hektar Zahler napisał:
    Dobry miernik do łapy i pomiar oporu ESa.
    Jeżeli zna się zasadę działania to taki miernik niepotrzebny. Wystarczy znać charakterystykę ESa i zmierzyć prąd zwarcia transformatora aby wiedzieć czy da się dobrać czy nie. Co ci da pomiar oporu ESa, wiadomo że im wyższy prąd znamionowy tym mniejszy opór bimetalu.
  • Poziom 34  
    Nie wiem po co podejmujesz dyskusje, jak gadasz nie na temat. Porównam Ci wyzwalacz do przekaźnika. Zasadnicza różnica prąd stały kotwica wysuwa się, a prąd zmienny kotwica drga. Stosuje się zwarty zwój z miedzi jako tłumik drgań. Przekaźnik (wyzwalacz) zachowa się inaczej. Nie wierzysz, to sprawdź.
  • Poziom 9  
    Dziękuję jeszcze raz za porady w ramach testu udało mi się podładować stary padnięty aku do zera.
  • Poziom 34  
    @elvis175
    elvis175 napisał:
    Zakupiłem prostownik w Lidlu z wyświetlaczem niestety startuje on od 7,5V dla akumulatorów 12V
    To w takim razie ładowarka być może powinna przejść w tryb reaktywacji i odczekać ten wymagany czas.

    Z instrukcji innej ładowarki, zobacz.
    Cytat:
    Tryb reaktywacji akumulatora Jeśli poziom napięcia akumulatora wynosi pomiędzy 7,3 V a 10,5 V, urządzenie nie jest w stanie rozpoznać typu ładowanego akumulatora. Wartość 7,3 V może bowiem wskazywać zarówno na akumulator 6 V (wykazujący napięcie 7,3 V) jak również głęboko rozładowany akumulator o napięciu nominalnym 12 V. Gdy rozpoczynasz ładowanie akumulatora, stosowana jest 1,5-minutowa przerwa, po której przeprowadzany jest kolejny pomiar napięcia. Jeśli po upływie owego czasu napięcie wynosi pomiędzy 7,5 V a 10,5 V, akumulator jest rozpoznany jako 12 V i proces ładowania rozpoczyna się od słabego ładowania w trybie motocyklowym, aby reaktywować akumulator.
  • Poziom 9  
    Jest dokładnie tak jak piszesz lecz chodziło mi o jakiś wypadek gdzie aku 12V zostanie rozładowany poniżej tej wartości.
  • Poziom 34  
    Nie no dobre. Nie powiedziałeś co jest przyczyną problemu a tu sie okazuje, że ładowarka do tego się nie nadaje. A więc potrzebny jest jeszcze przekaźnik przełączający z podładowywania na ładowanie oraz kontrolka to sygnalizująca.
  • Poziom 9  
    Wydaje mi sie ze wszystko opisalem w pierwszym poscie a to o co tu pytalem to zestaw reanimacyjny nie zwiazany z lidlem