Witam, podepnę się pod temat co do transformatora do prostownika ładującego akumulatory. Dawno dawno dawno nie grzebałem tak na serio w elektronice i transformatorach bo wykonuję teraz inny zawód, ale nadal czasem coś naprawiam i konstruuję. Mam trafko, które kiedyś było w zasilaczu wzmacniacza Eltrona 60-tki, które jest całkowicie bez uzwojeń i tutaj proszę o podparcie noich obliczeń bym nie popełnił bzdurnych błędów z racji dawnego "Nie liczenia" i " Nie praktykowania"

Chcę je wykorzystać do prostownika obciążalności do max 10 A przy 15V . Kolumna środkowa ma wymiary 3,6 cm x 5,2cm = 18,72 cm" co daje po odliczeniu lakieru ok 17,5 cm" , wg nomogramu wychodzi wtedy moc trafka ok 200W. Ja zakładam potrzebę max 10A przy 150V więc moc 150W, ale dodaję dodatkowo 10W czyli razem 160W po stronie wtórnej ( jak i pierwotnej ) gęstość prądu w uzwojeniach pierwotnym i wtórnym zakładam 2,5A/mm" czyli chcę zastosowac druty : dla pierwotnego fi 0,65 mm, który ma 0,33 mm" , dla wtórnego fi 2.2 mm, który ma prawie 3,8 mm" ( wiadomo, że lepszy by był drut fi 2,3 mm, który ma 4,15 mm" ). Z nomogramu dobrałem z rdzenia ok 17,5 cm" moc 200W trafa i liczbę zwojów przypadających na 1V, że wychodzi ok 2,3 zw / V . 230V x 2,3 zw = 529 zw - 2,5% ( czyli 13 zw ) = 516 zw dla uzwojenia pierwotnego. Prąd max płynący po stronie pierwotnej
zakładam 0,7 A . 160W / 230V = 0,69A . 15V x. 2,3 zw
= 34,5 zw + 2,5 % = 36 zw dla uzwojenia wtórnego. Prąd max płynący po stronie wtórnej zakładam 10 A. 160W / 15V = 10,66 A ( gdzie 10W jest "Zapasem" ). Powiedzcie fachowcy czy to co podałem ma jeszcze jakieś brzmienie " Normalnego mądrego myślenia " Czy to jest dobrze gdy tak nawinę trafko...dziś to widzę, że nie opłaca się chyba za bardzo zawijać trafek biorąc pod uwagę koszty drutu i czas, pracę. Bo za druty zapłacę ok 65 zł z tego co policzyłem. Ale wzięło mnie jakoś na majsterkowanie😊 dziękuję za fachowe odpowiedzi. Mam nadzieję, że post nie wyląduje z koszu. Pozdrawiam.