Płyta Gigabyte m61pm-s2
Procesor AMD Athlon64 X2 3.2GHz
Zasilacz Aerocool 450W
Napięcia rdzeń 1.42V, +2,5 V 1.87V, +3,3V 3.38V, +5V 5,67V
Temperatura: pł.gł-43°C/proc.39°C
k. muzyczna: SB x-fi extreme music
k. graficzna Asus gt610
Na wstępie witam wszystkich forumowiczów! Zdecydowałem się napisać o moim problemie, gdyż już kolejny raz spalił mi się drogi sprzęt. Na początku spaliła mi się parę razy karta muzyczna SB x-fi po tym jak przemieniałem jacki od zestawu 5.1 jakieś, zauważyłem, że na jackach jest napięcie, potrafiły "kopać" powinno tak być? Mam mocne 2 zestawy Gigaworks. To napięcie domniemywam stale uszkadza mi kartę muzyczną jak przemieniam i podpinam wtyczki na włączonym sprzęcie. Kolejne zdarzenie jakie miało miejsce w przeszłości i się powtórzyło niedawno to sytuacja przy podłączeniu projektora kablem hdmi do karty graficznej. Po włączeniu projektora i podłączeniu go do gniazda karty graficznej nastąpiło zwarcie na wtyczce przy podłączeniu (wcześniej normalnie korzystałem z projektora jednak gdy podłączałem go przy wył. zasilaniu). Skutek tego zdarzenia: spalony kabel hdmi, spalony projektor (płyta główna i układ zasilania), spalona karta graficzna i do tego muzyczna też się upaliła tzn. dźwięk z zakłóceniami. Bardzo podobna sytuacja zdarzyła się niedawno na innym sprzęcie tzn. ten sam desktop, ale nowa karta, graficzna, muzyczna, projektor Nie wiem czego to jest wina, możliwe, że mam napięcie z tyłu obudowy komputera, dodam, że gniazdka elek. mam z uziemieniem wszystkie. Skąd takie wysokie napięcie na jackach i na kablu hdmi, który przecież jest plug&play. Muszę wyeliminować ten problem bo już naprawdę strach podłączać sprzęt, a zawsze się zapomni i podepnie na włączonym. Bardzo proszę o pomoc. Za wszelkie porady i sugestie z góry wielkie dzięki! Pozdrawiam!
Procesor AMD Athlon64 X2 3.2GHz
Zasilacz Aerocool 450W
Napięcia rdzeń 1.42V, +2,5 V 1.87V, +3,3V 3.38V, +5V 5,67V
Temperatura: pł.gł-43°C/proc.39°C
k. muzyczna: SB x-fi extreme music
k. graficzna Asus gt610
Na wstępie witam wszystkich forumowiczów! Zdecydowałem się napisać o moim problemie, gdyż już kolejny raz spalił mi się drogi sprzęt. Na początku spaliła mi się parę razy karta muzyczna SB x-fi po tym jak przemieniałem jacki od zestawu 5.1 jakieś, zauważyłem, że na jackach jest napięcie, potrafiły "kopać" powinno tak być? Mam mocne 2 zestawy Gigaworks. To napięcie domniemywam stale uszkadza mi kartę muzyczną jak przemieniam i podpinam wtyczki na włączonym sprzęcie. Kolejne zdarzenie jakie miało miejsce w przeszłości i się powtórzyło niedawno to sytuacja przy podłączeniu projektora kablem hdmi do karty graficznej. Po włączeniu projektora i podłączeniu go do gniazda karty graficznej nastąpiło zwarcie na wtyczce przy podłączeniu (wcześniej normalnie korzystałem z projektora jednak gdy podłączałem go przy wył. zasilaniu). Skutek tego zdarzenia: spalony kabel hdmi, spalony projektor (płyta główna i układ zasilania), spalona karta graficzna i do tego muzyczna też się upaliła tzn. dźwięk z zakłóceniami. Bardzo podobna sytuacja zdarzyła się niedawno na innym sprzęcie tzn. ten sam desktop, ale nowa karta, graficzna, muzyczna, projektor Nie wiem czego to jest wina, możliwe, że mam napięcie z tyłu obudowy komputera, dodam, że gniazdka elek. mam z uziemieniem wszystkie. Skąd takie wysokie napięcie na jackach i na kablu hdmi, który przecież jest plug&play. Muszę wyeliminować ten problem bo już naprawdę strach podłączać sprzęt, a zawsze się zapomni i podepnie na włączonym. Bardzo proszę o pomoc. Za wszelkie porady i sugestie z góry wielkie dzięki! Pozdrawiam!