Witam. Parę lat temu zbudowałem replikę JCM 800 50W według powszechnie istniejącego schematu, którego nie będę publikował ponieważ wszyscy go znają.
Problemy z przydźwiękiem sieci spowodował rezygnację z projektu a wzmacniacz powędrował na szafę. niedawno powróciłem do tematu, poradziłem sobie z prowadzeniem masy, jest super!! Na Low gra czysto przy rozkręceniu MASTER oraz PREAMP na maxa. Po przejściu na HI GAIN przy odkręceniu gałki na poziom 8 jest świst i odcięcie sygnału. Sygnał wraca po powrocie gałką poniżej pozycji 8. Następny problem to na obu kanałach jest zbyt dużo wysokich tonów. Brzmienie typu: "szklana", "żyleta", "jazgot"
regulacja barwą niewiele co daje. Następna sprawa to w pierwszej wersji miałem Trafo z anodowym 180-0-180V (nie mam pojęcia dlaczego). Na necie znalazłem wersje z 320-0-320V, 325-0-325 oraz 345-0-345V. Zdecydowałem się na 345-0-345V /0,2A. Jeszcze jedno to podanie anodowego. W oryginale jest przełącznik typu "klapiak". Zaopatrzyłem się w sklepie "AMPTONE" w takowy ale on jest przecież na 250V. Jaki przekaźnik zastosować, nic nie mogę znaleźć dedykowanego do podawania anodowego. Może ktoś ma pomysł? Dodam,że z obecnego trafa wychodzi pomocnicze 12V. Proszę o pomoc
Problemy z przydźwiękiem sieci spowodował rezygnację z projektu a wzmacniacz powędrował na szafę. niedawno powróciłem do tematu, poradziłem sobie z prowadzeniem masy, jest super!! Na Low gra czysto przy rozkręceniu MASTER oraz PREAMP na maxa. Po przejściu na HI GAIN przy odkręceniu gałki na poziom 8 jest świst i odcięcie sygnału. Sygnał wraca po powrocie gałką poniżej pozycji 8. Następny problem to na obu kanałach jest zbyt dużo wysokich tonów. Brzmienie typu: "szklana", "żyleta", "jazgot"