Extremist89 napisał:
a) Pot Presence praktycznie nie zmienia brzmienia wzmacniacza??
b) "buczenie" zaczyna się przy przy prawie końcu zakresu pot Master Volume (zamierzam to poprawić).
c) ginące nagle wysokie tony
a) tym problemem zajmiesz sie na końcu, na razie pracujesz nad wzmacniaczem przy
Presence skręconym na
minimum!
b) lekki przydźwięk przy niemal maksymalnej głośności, to w lampówce objaw normalny. Przy ocenie przydźwięku (nazywasz to dźwięcznie "buczeniem") należy właściwie wejscie preampu zewrzeć, a nie zostawiac otwarte. W "praniu" oporność zastępcza podłączonej do wejścia preampu gitary jest znacznie niższa, niż przedstawia sobą otwarte wejście tegoż preampu.
c) tu jest winny montaż: doslij mi proszę dokładniejszą i ostrą makro-fotkę, przy dobrym oświetleniu tego fragmentu wzmacniacza, gdzie jest barwa tonu.
Ale póki co przetestuj jeszcze raz działanie potencjometru
Treble (nagle ginące "wysokie"), skręcając na
minimum Presence i
Volume...
Mocno-pomocne może być także zaekranowanie 2 newralgicznych przewodów:
1. przewód
sprzężenia zwrotnego (ten sam, który zaleciłem w przód dla potrzeb analizy przeciąć) i
2. przewód idący ze
ślizgacza potencjometru Treble do układu.
Wogóle spróbuj jeszcze taki manewr: kręcąc powoli, doprowadź potencjometrem
Treble do zaginięcia wysokich tonów i pozostaw go tuż za tą granicą. Wówczas poruszaj przewodami idącymi do bloku barwy tonu, min. oddalając je np od przewodu sprzężenia zwrotnego itd. Byc moze soprany nagle odezwą sie. Wówczas podkrecajac ostrożnie
Treble doprowadź znowu do zatkania się wzmacniacza i kontynuuj powyższe, az do skutku. Jak powyższe nie poskutkuje, zabierz się za dobrą fotkę i doślij.
Dodano po 26 [minuty]: Extremist89 napisał: "ginące soprany"
jeszcze coś, odnośnie mojej sugestii, by zaekranowac oba newralgiczne połączenia: chodzi oczywiście o zastąpienie zwykłych przewodów - ekranowanymi, przy czym oplot (ekran) łączysz z masą
tylko w jednym punkcie , (tu akurat dowolnym).