Witam. Mam problem z Astra 4 2012r 1,4 turbo 140KM benzynka.
Samochód od kolegi. Około 3 miesięcy temu lekko nadpaliła się skrzynka bezpieczników pod maską. Kolega był w jakimś serwisie, dali mu jakaś skrzynkę z astry 4 ale ponoć o jakimś innym oznaczeniu. W każdym razie niedługo po tym zaczęły się problemy a mianowicie akumulator rozładowywał się po jednej nocy. Po moich pomiarach wychodzi ze auto zgaszone ( nic nie działa, nie świeci , nie gra) pobiera 3,5A. Po wyciągnięciu bezpiecznika 36 który wg. książki serwisowej jest pusty prąd spada do 0,3A. Przy wkładaniu oraz wyjmowaniu bezpiecznika wyraźnie słychać tykanie ( jakby przekaźnik ), w okolicach paska po lewej stronie silnika. Po wyciągnięciu bezpiecznika auto normalnie pali, wszystko działa, żadnych błędów.
O co tu chodzi ?
http://www.autogenius.info/pl/opel-astra-j-iv-od-2013-bezpieczniki/
Jak nie w tym dziale to proszę o przeniesienie.
Samochód od kolegi. Około 3 miesięcy temu lekko nadpaliła się skrzynka bezpieczników pod maską. Kolega był w jakimś serwisie, dali mu jakaś skrzynkę z astry 4 ale ponoć o jakimś innym oznaczeniu. W każdym razie niedługo po tym zaczęły się problemy a mianowicie akumulator rozładowywał się po jednej nocy. Po moich pomiarach wychodzi ze auto zgaszone ( nic nie działa, nie świeci , nie gra) pobiera 3,5A. Po wyciągnięciu bezpiecznika 36 który wg. książki serwisowej jest pusty prąd spada do 0,3A. Przy wkładaniu oraz wyjmowaniu bezpiecznika wyraźnie słychać tykanie ( jakby przekaźnik ), w okolicach paska po lewej stronie silnika. Po wyciągnięciu bezpiecznika auto normalnie pali, wszystko działa, żadnych błędów.
O co tu chodzi ?
http://www.autogenius.info/pl/opel-astra-j-iv-od-2013-bezpieczniki/
Jak nie w tym dziale to proszę o przeniesienie.