Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Awaryjne wyłączenie dopływu wody w razie awarii rury doprowadzającej

28 Mar 2017 13:02 2898 39
  • Poziom 9  
    Witam
    Mam małą firmę. Jestem w niej raz w tygodniu. IW czasie gdy mnie nie było pękł przewód wodny doprowadzający wodę do podlicznika. Wypłynęło mi ponad 400 m2 wody. Czy jest sposób by jakiś czujnik zareagował i odciął dopływ wody. Woda wylewała się na zewnątrz , więc nie było mowy o zalaniu.
    Tak sobie myślę a jestem laik w tym zakresie. Czujnik mógłby działać albo:
    1. przy spadku ciśnienia wody - poza czujnikiem
    2. przy dłuższym kilka - ( kilkanaście godzin) stałego ( niezaplanowanego) przepływu wody
    Czy ktoś ma jakieś pomysły lub wie gdzie takie ustrojstwo kupić?
  • OptexOptex
  • Poziom 27  
    Istnieją czujki zalaniowe, zawory elektro z siłownikiem... Zależy jak to sobie wyobrażasz...
  • Poziom 9  
    Witaj
    Jak pisałem jestem laikiem, trochę mechanikiem.
    Myślę, że jedno "ustrojstwo" mierzyło by ciśnienie wody. po pęknięciu na pewno spadło by ciśnienie a wtedy drugie wyłączyło by automatycznie dopływ wody.
    i druga wersja. gdyby woda płynęła nieprzerwalnie kilka - kilkanaście godzin pełną "dziurką" wyłącznik wyłączył by automatycznie wodę.
    To założenie teoretyczne. Pozostaje tylko kwestia doboru i dopasowania elementów
    :-)
  • Poziom 31  
    Cytat:
    Mam małą firmę. Jestem w niej raz w tygodniu. IW czasie gdy mnie nie było pękł przewód wodny doprowadzający wodę do podlicznika.

    Jak jesteś tak rzadko to po prostu zakręć zawór przed głównym.
  • Poziom 9  
    Niby tak, ale czasem a tak właśnie się zdarzyło ktoś zapomniał zakręcić wodę. Woda zamarzła w przewodzie a później była odwilż i... poszło
  • OptexOptex
  • Poziom 40  
    Są mierniki przepływu wody.
    Inna opcja to czujnik zalania jak do pralki ale nigdy nie wiesz gdzie strzeli.
  • Poziom 9  
    No właśnie, nie chodzi mi o czujnik zalania bo to nie zdaje egzaminu
  • Poziom 31  
    Wiesz , widziałem kiedyś taki patent w mieszkaniu - za licznikiem wodnym elektrozawór NZ i zwykły kulowy , w przedpokoju coś w rodzaju kieszonki z płytką z magnesem, na zasilaniu mieszkania stycznik, w momencie opuszczania mieszkania na dłuższy czas wyjmowało się ten magnes i odcinało zasilanie. Użytkownikowi się to podobało , mnie nie bardzo -bo się zegary resetowały.
  • Poziom 9  
    i dalej jestem w "polu"
  • Poziom 10  
    Można wiele rzeczy zainstalować. Wiele też zależy od budżetu na to przeznaczonego. Niestety nie ma taniego rozwiązania. Ja stosuję rozwiązanie z przetwornikiem ciśnienia połączonym ze sterownikiem PLC (najprostszy z wejściem analogowym) + stacyjka do "uzbrojenia". Wykrywa to stany niedopuszczalne w momencie gdy stacyjka jest w odpowiedniej pozycji. Instalowane na początku linii. Mogę ci oszacować ile by to wyniosło.
  • Poziom 9  
    Byłbym zobowiązany. Z góry dziękuję
  • Poziom 27  
    Można by odmałpować z reduktora gazowego, kawałek płytki i sprężynka, przy normalnym przepływie przesuwa płytkę o kilka mm i nic się nie dzieje, przy maksymalnym przepływie tak popycha płytkę że ta blokuje przepływ.
  • Poziom 27  
    Na wejściu licznik z impulsatorem i zawór kulowy z napędem elektrycznym oraz sterownik. Oprogramować tak, ze jak następuje duży wypływ wody to zamyka /czyli pękła rura itp./można oszacować jaki jest maksymalny wypływ w warunkach normalnych i tak zaprogramować/, po drugie jeżeli nastąpi ciągły wypływ wody, odcina zasilanie. Gdy podlewamy ogródek, można włączyć blokadę np. na 60 min.
    Mając sterownik można cuda wymyślać.
  • Poziom 31  
    Cytat:
    ale czasem a tak właśnie się zdarzyło ktoś zapomniał zakręcić wodę

    I tu jest chyba sedno problemu - skomplikowane układy tez mogą zawieść a wraz ze stopniem komplikacji rośnie prawdopodobieństwo awarii, ja bym zorganizował to w ten sposób tylko elektrozawór i wyłącznik, nawet klawiszowy od światła , nawet podłączony do oświetlenia pomieszczenia , jestem na miejscu jest woda, kończę pracę , gaszę światło i wyłączam wodę.
  • Poziom 9  
    Nawet najlepsze i nowe samochody mogą zawieść zaraz po wyjeździe z salonu. Trudno to już jest pech, ale mogą też spełniać swoje zadanie przez dłuższy czas.
    Podoba mi się rozwiązanie nuszka, ale jaki jest koszt sterownika? może nie warta skórka za wyprawkę?
  • Poziom 36  
    Psu na budę te skomplikowane rozwiązania, jak wyłączą prąd. Naklej na drzwi kartkę "Zamknąć zawór!".
  • Poziom 27  
    gifam napisał:
    Podoba mi się rozwiązanie nuszka, ale jaki jest koszt sterownika? może nie warta skórka za wyprawkę?
    Zrobiłem rozeznanie odnośnie sterownika, cena netto z oprogramowaniem ok. 600 zł netto, do tego trzeba doliczyć licznik z impulsatorem i zawór elektryczny w zależności od średnicy rury zasilającej.
    Na pewno taniej niż 400 m3 wody.
    Tego nie znam, ale chyba najtańszy: AF-10MRA AC 100-240V 6we.-DI (AC 230V) 4wy.przekaźniki RTC, bez LCD* 225 zł /netto/.
    Oprogramowanie posiada symulacje na PC, nie wiem, czy posiada zegar czasu rzeczywistego, wtedy można zaprogramować kiedy ma być woda!.
    Albo słynne Logo Siemens zastosować.
  • Poziom 36  
    Będzie ciekawie, jak ustrojstwo nie zadziała, kiedy woda będzie niezbędna - coś się zapali, ktoś zemdleje. Głupszego pomysłu dawno nie widziałem.
  • Poziom 9  
    Panowie ja, LAIK, proszę o pomoc. Powiem tak To co mi się stało to pretekst do tego by opracować takie ustrojsto. Pomyślałem że można to będzie wykorzystać także na działkach (ROD). W ubiegłym roku wyciekło nam wody za 13 000 zł zanim ktoś spostrzegł się ,że mamy wyciek. Gdyby mi się udało coś takiego zamontować na pewno działkowicze też byliby Wam wdzięczni. a i ja bym załatwił problem.
    Z góry dziękuję
  • Poziom 31  
    Gdyby to było względnie proste do wykonania to chyba by np. wodociągi korzystały z takich układów? A dla nich awaria jest wtedy jak tryska z spod asfaltu ew. jeżeli monitoring zużycia wody nagle wskazuje bardzo duży pobór na jakiejś nitce wodociągu (ponadnormatywny). Ale do takich rzeczy są sterownie i ludzie. Próbujesz załatwić za pomocą automatyki raz że nieudolność ludzką i sklerozę dwa zaniedbania techniczne na sieci wodociągowej. Prawidłowo wykonany i konserwowany wodociąg powinien bez problemu wytrzymać x lat. Jeżeli na ogródkach wam strzeliła rura to trzeba zrobić zrzutkę i wymienić stare skorodowane rury. Koszty będą jednorazowe a nie narażacie się na awarie elektroniki, naprawy i kto nad systemem tym będzie czuwał i jak? Oprócz tego rura i tak może walnąć. Sterowanie, zasilanie , zabezpieczenie przed kradzieżą - sporo rzeczy trzeba przewidzieć, dwa jak nawali na ogródkach to co serwis 24h ? Załatanie rury to 2-3 godziny metodami marketowymi - wyszukanie elektronika czy elektryka który ten system ogarnie trochę potrwa, chyba że podpiszecie umowę na obsługę - znowu kasa. wszelkiego rodzaju czujniki przepływu takie ,,łatwo" dostępne turbinkowe są zawodne - kamień ,rdza, zużycie elementów obrotowych itp. Naprawiałem kiedyś dozowniki do wody - ustawiałeś ilość wody i naciskałeś przycisk, te układy są awaryjne. uff
  • Poziom 36  
    Nie wspominając, że na działce to zamarznie i pęknie. Chyba, że zostanie głęboko zakopane. Ot, dziwactwo i tyle.
  • Poziom 9  
    głęboko zakopane, ale stare. A działkowicze to głownie emeryci z małymi emeryturami !!!
    ... i dlatego proszę o pomoc
  • Poziom 35  
    Witam.
    Teren wspólnoty, obiekt rekreacyjny, hydrofor, w ciągu dnia praktycznie brak możliwości pomiaru zużycia wody. Od 22 ustawiony minimalny wyliczony pobór wody. Każde przekroczenie w jednostce czasu zamyka obwód sterowania pompy.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 31  
    I chcesz ich obciążyć kosztami automatyki i serwisu? Metr rury 25 UST-M to jakieś 1,5 za mb , policz ile na główna magistrale zasilającą i ilu użytkowników, wykopać możecie w czynie społecznym.
    Ryszard:
    Jak wyciek na tyle mały i nie przekroczy ilości w czasie?
  • Poziom 35  
    mychaj, bądź p[precyzyjny do kogo kierujesz swój post?.
  • Poziom 9  
    Bardzo spodobała mi się podpowiedź Ryszarda49. O takim czymś myślałem. To co ucieknie w dzień to trudno. Straty, ale w nocy można sprawdzić.
    Może jakieś sugestie jak to zrobić połączyć w całość.
    czekam na podpowiedź. A może ktoś by się podjął opracowania takiego urządzenia?

    A teren jest ogromny ponad 350 działek.
    Mamy w zamyśle przeprowadzenie renowacji i przebudowy rurociągu ale to potrwa - kasa.
  • Poziom 35  
    gifam, wkrótce opiszę perypetie użytkowników ośrodka wczasowego po przekształceniu jego we wspólnotę. Będzie o wodzie a konkretnie problemy z rozliczaniem. Jest hydrofor, za wodę się nie płaci ale za energie elektryczną, tak. Ośrodek od czasów PRL-u nie był remontowany, chodzi o urządzenia wspólne, to znaczy kanalizacja oraz doprowadzenie wody. Ośrodek usytuowany w lesie, wiadomo, korzenie niszczą wszystko co jest położone w ziemi. Gdy jest wyciek to niestety hydrofor pracuje on stop, czyli zużycie energii elektrycznej wzrasta. I tu następuje wątek, jak temu zapobiec. Byłem obserwatorem i jednocześnie próbowałem znaleźć jakieś sensowne rozwiązanie. Musze powiedzieć zadanie trudne, i tylko połowicznie sprawa została załatwiona. Ale jak na dzień dzisiejszy sprawdza się.
    Co do wycieku w firmie, dogadaj się z ubezpieczycielem odnośnie ubezpieczenia w temacie. Wybierz minimalna stawkę, w przypadku zalania itp., jeżeli dojdzie do szkody i firma ubezpieczeniowa nie zadowoli Twoich roszczeń wynajmij firmę zajmującą się tego typu sprawami. Zazwyczaj dochodzi do ugody po wysłaniu pisma przedprocesowego. I Ty jesteś zadowolony i firma której zleciłeś tą sprawę.
  • Poziom 31  
    O ile zużycie na warsztacie/ pomieszczeniu jesteś w stanie określić i taki układ pomiarowy ma sens, to w przypadku 350 ogródków raczej nie - jak określić pobór wody aby nie było odcięć w trakcie normalnego użytkowania? Przepływ wody w sieci też jest skończony - za dużo poborów spowoduje co najwyżej spadek ciśnienia.
  • Poziom 35  
    mychaj, można temu zaradzić ale połowicznie, ale można.
  • Poziom 23  
    Piszecie o kosztach itp, do instalacji przemysłowych różnie to się ma ale w instalacji domowej mam takie coś założone (2x filtr wody mi pękł - raz jakoś przechodziłem koło kotłowni jak strzelił i naszczacie aby ja miałem prysznic zanim zakręciłem dopływ a drugi raz też akurat ojciec był w domu i dużo nie poleciało.

    Koszty około 300zł. - Elektrozawór 3/4" (koszt około 220zł) - Atmega8 + czujnik halla i nazwijmy to czujnik wilgotności.

    Zamiast czujnika halla można jak ktoś posiada użyć wodomierza z impulsometrem. Ja do zwykłago pod spód przyczepiłem właśnie czujnik halla. Kolo od mierzenia wody może się do takiego czegoś przyczepiac jak nie wie co to - że coś do złodziejstwa - u mnie aby się zapytał i problemów nie robił.

    Programowa realizacja
    1. jeśli stany na czujniku się zmieniają dłużej niż 10 minut (woda odkręcona dłużej niż 10 minut) zamknij zawór.
    (zrobiłem podprogram - że zamyka na 20 sekund zawór - ponownie otwiera - jeśli dalej impulsy się przez 20 sekund zmieniają to zamyka na stałe - jeśli się przestały zmieniać - użytkownik zakręcił wodę - to powraca do normalnej pracy)
    2. Dodatkowo czujnik wilgotności pod filtrami (że nich miałem awarie to tak wyszło) jeśli się zamoczy to to zamyka elektrozawór.
    3. Hydraulicznie zrobiony zawór obchodzący elektrozawór.

    Ale to jak mówię dobre do domu gdzie raczej się nie zdarza że woda leci więcej niż 10 minut ciągle (choć ten czas da się zmienić). w większych firmach czy jak jest więcej odbiorców to może nie zdawać egzaminu.