Chodzi o kocioł Vaillant VUW240/2-5, sprawny technicznie, czyste wymienniki itd.
Kocioł ma 3 czujniki temperatury:
1 - na wyjściu pierwotnego wymiennika ciepła (temperatura zasilania c.o.) i wartość temperatury jest wyświetlana jako domyślna na wyświetlaczu oraz dodatkowo dostępna w kodach diagnostycznych jako d.40
2 - na wejściu pierwotnego wymiennika ciepła (temperatura powrotu c.o.) - oficjalnie wartość tej temperatury nigdzie nie jest wyświetlana
3 - na wyjściu wtórnego wymiennika w ramach obiegu pierwotnego (temperatura c.w.u).
W sytuacji idealnej kocioł powinien mierzyć temperaturę na wyjściu c.w.u. z wymiennika wtórnego zamiast pośrednio na obiegu pierwotnym jak jest obecnie.
Podejrzewam, że z tego powodu kocioł daje ograniczony komfort cieplny c.w.u. w sezonie letnim, bo ma opóźnioną, mało precyzyjną reakcję na zmieniającą się temperaturę wody użytkowej i ją nieco przegrzewa, co jest upierdliwe i mało przyjemne.
Otóż pomimo ustawionych minimalnych 35 stopni i przepływie rzędu ok. 7 l/min to podczas prysznica woda po nagrzaniu jest dla mnie ciut za ciepła. Nie mierzyłem jej ale z pewnością ma więcej niż 35 stopni i określiłbym to, że bliżej jej do 40 niż 35.
Kocioł włącza palnik, a po osiągnięciu zadanej temperatury wyłącza palnik i ta przerwa trwa ok. 5 sekund. Przy teście z minimalnym przepływem rzędu ok. 1,5 l/min w pierwszej chwili woda też jest cieplejsza ale po chwili stabilizuje się i jest letnia zgodna z moimi oczekiwaniami, a przerwa w pracy palnika wynosi ok. 25 sekund ale w w praktyce nie nadaje się to do prysznica.
Zastanawiam się, czy zmiana wymiennika wtórnego z 12 płyt na 20 płyt przyniosłaby pożądaną przeze mnie poprawę komfortu cieplnego c.w.u. podczas prysznica i wpłynie na ustabilizowanie temperatury c.w.u przy przepływie rzędu 7 l/min.
Nie interesuje mnie opcja mieszania ciepłej wody z zimną, bo chcę korzystać tylko z ciepłej wody o odpowiedniej dla mnie temperaturze .
Skoro 20 płyt zamiast 12 to wzrost o 66% to zakładam, że przerwy między pracą planika też wydłużą się o owe 66%, czyli w teorii pomiar temperatury c.w.u. też powinien być stabilniejszy.
Ale pytanie czy i jaki realnie będzie to miało wpływ na temperaturę c.w.u., czy kocioł nie będzie przegrzewał c.w.u. przy przepływie ok. 7 l/min?
Czy może mam traktować, że ten kocioł tak ma i kombinacje z wymiennikiem wtórnym nie dadzą zadowalających efektów?
Kocioł ma 3 czujniki temperatury:
1 - na wyjściu pierwotnego wymiennika ciepła (temperatura zasilania c.o.) i wartość temperatury jest wyświetlana jako domyślna na wyświetlaczu oraz dodatkowo dostępna w kodach diagnostycznych jako d.40
2 - na wejściu pierwotnego wymiennika ciepła (temperatura powrotu c.o.) - oficjalnie wartość tej temperatury nigdzie nie jest wyświetlana
3 - na wyjściu wtórnego wymiennika w ramach obiegu pierwotnego (temperatura c.w.u).
W sytuacji idealnej kocioł powinien mierzyć temperaturę na wyjściu c.w.u. z wymiennika wtórnego zamiast pośrednio na obiegu pierwotnym jak jest obecnie.
Podejrzewam, że z tego powodu kocioł daje ograniczony komfort cieplny c.w.u. w sezonie letnim, bo ma opóźnioną, mało precyzyjną reakcję na zmieniającą się temperaturę wody użytkowej i ją nieco przegrzewa, co jest upierdliwe i mało przyjemne.
Otóż pomimo ustawionych minimalnych 35 stopni i przepływie rzędu ok. 7 l/min to podczas prysznica woda po nagrzaniu jest dla mnie ciut za ciepła. Nie mierzyłem jej ale z pewnością ma więcej niż 35 stopni i określiłbym to, że bliżej jej do 40 niż 35.
Kocioł włącza palnik, a po osiągnięciu zadanej temperatury wyłącza palnik i ta przerwa trwa ok. 5 sekund. Przy teście z minimalnym przepływem rzędu ok. 1,5 l/min w pierwszej chwili woda też jest cieplejsza ale po chwili stabilizuje się i jest letnia zgodna z moimi oczekiwaniami, a przerwa w pracy palnika wynosi ok. 25 sekund ale w w praktyce nie nadaje się to do prysznica.
Zastanawiam się, czy zmiana wymiennika wtórnego z 12 płyt na 20 płyt przyniosłaby pożądaną przeze mnie poprawę komfortu cieplnego c.w.u. podczas prysznica i wpłynie na ustabilizowanie temperatury c.w.u przy przepływie rzędu 7 l/min.
Nie interesuje mnie opcja mieszania ciepłej wody z zimną, bo chcę korzystać tylko z ciepłej wody o odpowiedniej dla mnie temperaturze .
Skoro 20 płyt zamiast 12 to wzrost o 66% to zakładam, że przerwy między pracą planika też wydłużą się o owe 66%, czyli w teorii pomiar temperatury c.w.u. też powinien być stabilniejszy.
Ale pytanie czy i jaki realnie będzie to miało wpływ na temperaturę c.w.u., czy kocioł nie będzie przegrzewał c.w.u. przy przepływie ok. 7 l/min?
Czy może mam traktować, że ten kocioł tak ma i kombinacje z wymiennikiem wtórnym nie dadzą zadowalających efektów?