trymer01 napisał: Przecież wystarczy zasilać czujnik stałym - stabilizowanym prądem ze źródła prądowego i napięcie na czujniku będzie liniowo zmieniać się z rezystancją.
Prosty układ np. na TL431+tranzystor.
Prąd np. 10mA da napięcie 30-1600mV, wzmocnić i przesunąć (offset) do zera - uzyskujemy dowolny (prawie) zakres Uwy= np. 0-5V.
To jest oczywista oczywistość, cokolwiek by to sformułowanie nie oznaczało.
krzysiek_krm napisał: Pomiar wykorzystujący dzielnik z jedną zmieniającą się rezystancją ma pewną wadę: napięcie nie jest liniową funkcją tej zmieniającej się rezystancji, możesz dokonać korekty w programie.
Jeżeli zmiany mają być liniowe musisz zasilić czujnik ze źródła prądowego.
Jeżeli może mieć dużą wydajność, uzyskasz stosowny zakres zmian napięcia, jeżeli nie, wówczas analogicznie jak dla dzielnika: wzmacniacz plus offset.
Dlatego o tym napisałem. Nie chcę być złośliwy, ale zauważyłem pewne zjawisko polegające na tym, że niektórzy uczestnicy dyskusji albo nie czytają poprzednich wypowiedzi w ogóle, albo czytają je "po łebkach", widać to po ich własnych wypowiedziach.
Ale do rzeczy.
ziguś napisał: trymer01, możesz trochę jaśniej? Źródło prądowe utrzymuje stały prąd więc skąd weźmiesz zmiany napięcia? Czy możesz zamieścić jakiś prosty schemat?
Offset można przesunąć na jakimś wzmacniaczu operacyjnym, tylko żeby go ściągnąć do zera to raczej bez zasilania symetrycznego się nie obejdzie.
Poszukaj schematu układu źródła prądowego prądu wypływającego, które zasilisz z napięcia zasilania Twojego układu. Źródło prądowe daje stały prąd, który płynie przez Twój czujnik (rezystor), zatem z prawa Ohma wynika, że napięcie na Twoim czujniku będzie równe Vr = I(const) * R.
Ponieważ prąd jest stały, napięcie zmienia się liniowo w funkcji zmian R, Vr jest po prostu liniową funkcją R.
Wzmacniacz powinien być typu "rail to rail input and output", nie ma co prawda możliwości uzyskania
dokładnie zera na wyjściu, ale przy umiarkowanym obciążeniu można uzyskać pojedyncze miliwolty.