Posiadam tenże samochód i na pewne rzeczy trzeba przymknąć oko np na trzeszczące wnętrze czy schodzącą farbę z przycisków, włączników.
Co do rdzy, gnić mogą progi ale to nie jest skomplikowana naprawa, natomiast cała karoseria jak auto zdrowe nie ma prawa rdzewieć- jeśli tak to raczej jest to egzemplarz po solidnych przejściach a nie rdza.
Rdzewieją to Civicki

albo Mazda
Wśród 20 wersji silnikowych myślę że każdy znajdzie coś dla siebie.
Wg mnie zdroworozsądkowa wersja to 1,6 mpi ale trzeba uważać na skrzynie a najlepiej 2,0 lub 1,8 - chociaż ten ostatni bardziej występuje w A3/Leonie.
Dla miłośników są wersje 1,8T czy 2,3 V5 albo nawet 2,8 V6 ale to tam oddzielny temat.
Części pełno, bardziej wypasione egzemplarze mają pełny komputer, climatronic, czasem też podgrzewane stołki, elektryczne 4x szyby
Moim zdaniem ostatni trwały Golf bo potem V generacja zaczęła szaleć - więcej elektroniki i skopane jednostki w wersjach FSI/TSI
Szukać warto ale poza wersją 1,4 czy 1,6 z PL salonu w wersji bieda- edition jak to mówią, pozostałe wersje w tym szczególnie TDI mogą być mocno zajechane.
Nie mniej to porządne auto, jak na przebiegi 350 tys i więcej auto trzyma się kupy i nadal sprawnie jeździ.
Warto poczytać artykuł z auto świat z 12 czerwca 2017, może nawet w sieci gdzieś to jest o Golfie IV, jest zestawienie wszystkich jednostek silnikowych i opisane całe auto - do tego średnie ceny rynkowe poszczególnych wersji.
PS.
Tylko pragnę zaznaczyć że Peugot 406 to inna klasa - raczej klasa Passata B5 a nie Golfa IV.
To moze porównajmy VW Phaetona do Peugota 406?
Jak Golf IV to raczej Peugot 306, nie ma co skakać po różnych segmentach bo i inna przestrzeń wewnątrz, zawieszenie, rozstaw osi itd.