logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Volkswagen Golf 4 - Opinie o silnikach 1.4 i 1.6 benzyna, koszty eksploatacji

Deliim 14 Lip 2017 17:03 12444 29
REKLAMA
  • #1 16587711
    Deliim
    Poziom 1  
    Cześć forumowicze. Chciałbym kupić sobie Golfa 4 ale nie miałem nigdy doświadczenia z tym samochodem. Chciałem się dowiedzieć, czy warto kupić to autko. Głównie chodzi mi jak się tym jeździ i ogólnie jak się sprawuje no i czy nie jest skarbonką bez dna itd. Interesował by mnie silnik 1.4 lub 1.6 benzyna oczywiście tylko który lepiej wybrać? Wiadomo, że chciałbym jeździć jak najtaniej. A jak z częściami i awaryjnością? Czy często nawala i czy części są drogie? Dodam że jestem świeżym nabywcą prawa jazdy mam 21 lat więc nie chciałbym pchać się w koszty...
    Proszę użytkowników tego oto pięknego golfa o wypowiedzenie się Pozdrawiam serdecznie :)
  • REKLAMA
  • #2 16587732
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Zgnilaki mniej więcej pół na pół. Połowa z tego względu nie powinna być dopuszczona do ruchu, połowa w miarę zdrowa. Małe benzynowe silniki nietrwałe i żrące olej.
    Deliim napisał:
    jak się tym jeździ

    W pełni sprawny prowadzi się dość dobrze, ale na komfort nie ma co liczyć.
  • #3 16587988
    Eidems
    Poziom 29  
    Era golfów 4 i audi a3 które mają 20 lat i są sprawne się skończyła. Jak mechanicznie będzie ok to zawieszenie/układ hamulcowy do naprawy. 1.4 16v słaba jednostka, 1.6 paliwożerna, diesla odpuść. Ceny części takie sobie, lepiej szukać jakiegoś fiata/renault/coś z grupy PSA.
  • #4 16589956
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    Zważywszy polskie realia i przewartościowanie tej marki wołałbym kupić auto o klasę wyższe, młodsze i mniej zawodne za te same pieniądze. Silniki benzynowe, albo przestarzałe, albo przeciętne , i nie licz, że kupisz za rozsądne pieniądze idealne zadbane TDI.
    Jak Ci się podoba to i tak kupisz. :D
  • #5 16590245
    wichurewicz
    Poziom 25  
    Paliwożerne i słabe silniki w ciasnej i rdzewiejącej budzie, prowadzi się jak taczka, model o wysokim ryzyku kradzieży, szansa trafienia na sensowny egzemplarz bardzo niska.
    No ale co się komu podoba.
  • #6 16590592
    psilos1
    Poziom 32  
    wichurewicz napisał:
    Paliwożerne i słabe silniki w ciasnej i rdzewiejącej budzie, prowadzi się jak taczka, model o wysokim ryzyku kradzieży, szansa trafienia na sensowny egzemplarz bardzo niska.
    No ale co się komu podoba.

    Mam G4 od nowości ,rocznik 2000 silnik 1.6 8v przebieg 230kkm ostatnie 120 kkm na LPG -sekwencja lovato....duze spalanie? 10-11 litrów LPG w cyklu mieszanym to chyba nie tragedia.Na awaryjnosc tez szczególnie nie narzekam-ogólna eksploatacja,wymieniłem sondę lambda i czujnik położenia wału.Materialy eksploatacyjne i czesci dostępne wszędzie i tanie jak przysłowiowy barszcz .Korozja -nie ma śladu,karoseria cynkowana.Zgnilki to tylko i wyłącznie powypadkowe ulepy.Co do prowadzenia nie narzekam-jest troche twardy ale dla mnie to zaleta.
  • #7 16590786
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    psilos1 napisał:
    ....duze spalanie? 10-11 litrów LPG w cyklu mieszanym to chyba nie tragedia.

    Pewnie, że nie tragedia, ale 'szału nima" : auto klasy kompakt , moc 100KM, masa 1100kg i spalanie 10-11l.
    Przykładowo avensis I z tamtych lat : auto o klasę wyżej w budzie o 15okg cieższej przy 100KM pali 9-10 LPG. A większy motor 1,8 130KM pali tyle samo.
    10-11 lpg pali np. peugeot 406 z silnikiem 2,0 16V 136KM, komfort, moc, wyciszenie, blacha i silnik to przepaść w stosunku do golfa.
  • #8 16590852
    psilos1
    Poziom 32  
    Peugeot 406...miałem to padło w 1.8 16v 110 koni.Po kilku miesiącach od zakupu pękła nagrzewnica i pogoniłem dziada...wiec jezel
    chodzi o niezawodność to raczej niebardzo...
  • REKLAMA
  • #9 16591376
    sebap
    Poziom 41  
    No bez jaj, to że Tobie pękła nagrzewnica to nie znaczy, że wszystkie są takie same. Jeśli miałbym wybór między Golfem 4 a Pugiem 406 to bez wahania biorę Puga.
  • #10 16591466
    Frost160
    Poziom 14  
    Kupić golfa 4 w sensownym stanie to jak wygrac na loterii. To są coraz tansze auta a to w pl oznacza w 9/10 przypadków że na wszystko szkoda kasy. I potem tak to wygląda że 40% auta to najtańsze zmieniki i to ma tyle wspólnego z vw czy każda inna marką (bmw w tym przoduje) że ma znaczek na przodzie bo tylni odleciał.

    Sam do tam tego roku miałem jeszcze golfa 3 z 96 tdi z faktycznie przebiegiem 240tys auto jezdzi do dziś. Ostatnio padła tarcza sprzęgła (sprężynka uleciała) LUK i napis made in germany przejeździła 21 lat dobiła je dopiero młoda dziewczyna z swieżym prawkiem :)

    Co do rdzy to podłoga wiadomo ale najśmieszniejsze jest to że prawy malowany w pl błotnik w 4 lata zjadała rdza a na orginalnym mającym 20 lat było tylko kilka purchli.
  • REKLAMA
  • #11 16592961
    Vagowicz
    Poziom 7  
    Posiadam tenże samochód i na pewne rzeczy trzeba przymknąć oko np na trzeszczące wnętrze czy schodzącą farbę z przycisków, włączników.
    Co do rdzy, gnić mogą progi ale to nie jest skomplikowana naprawa, natomiast cała karoseria jak auto zdrowe nie ma prawa rdzewieć- jeśli tak to raczej jest to egzemplarz po solidnych przejściach a nie rdza.
    Rdzewieją to Civicki :) albo Mazda

    Wśród 20 wersji silnikowych myślę że każdy znajdzie coś dla siebie.
    Wg mnie zdroworozsądkowa wersja to 1,6 mpi ale trzeba uważać na skrzynie a najlepiej 2,0 lub 1,8 - chociaż ten ostatni bardziej występuje w A3/Leonie.
    Dla miłośników są wersje 1,8T czy 2,3 V5 albo nawet 2,8 V6 ale to tam oddzielny temat.
    Części pełno, bardziej wypasione egzemplarze mają pełny komputer, climatronic, czasem też podgrzewane stołki, elektryczne 4x szyby
    Moim zdaniem ostatni trwały Golf bo potem V generacja zaczęła szaleć - więcej elektroniki i skopane jednostki w wersjach FSI/TSI

    Szukać warto ale poza wersją 1,4 czy 1,6 z PL salonu w wersji bieda- edition jak to mówią, pozostałe wersje w tym szczególnie TDI mogą być mocno zajechane.

    Nie mniej to porządne auto, jak na przebiegi 350 tys i więcej auto trzyma się kupy i nadal sprawnie jeździ.
    Warto poczytać artykuł z auto świat z 12 czerwca 2017, może nawet w sieci gdzieś to jest o Golfie IV, jest zestawienie wszystkich jednostek silnikowych i opisane całe auto - do tego średnie ceny rynkowe poszczególnych wersji.

    PS.
    Tylko pragnę zaznaczyć że Peugot 406 to inna klasa - raczej klasa Passata B5 a nie Golfa IV.
    To moze porównajmy VW Phaetona do Peugota 406?

    Jak Golf IV to raczej Peugot 306, nie ma co skakać po różnych segmentach bo i inna przestrzeń wewnątrz, zawieszenie, rozstaw osi itd.
  • #12 16593184
    wichurewicz
    Poziom 25  
    1.6 MPI pali za dużo jak na swoje mizerne osiągi, już chyba lepiej 2.0 8V. Też sporo pali, osiągi przeciętne, ale dobrze znosi gaz i jest trudny do zepsucia. No i ma dość mocny "dół" charakterystyki, jak to ośmiozaworowce. Tyle że dla świeżego kierowcy stawki ubezpieczenia takiego silnika będą okrutnie wysokie.
  • #13 16597283
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    Vagowicz napisał:
    Tylko pragnę zaznaczyć że Peugot 406 to inna klasa - raczej klasa Passata B5 a nie Golfa IV.
    To moze porównajmy VW Phaetona do Peugota 406?

    Kolego porównanie było celowe, i wyraźnie napisałem "auta o klasę wyżej", z większymi i mocniejszymi motorami palą tyle samo lub mniej niz kompakt golf z 1,6. wiec dla mnie osobiście wybór był zawsze jasny- nie kupuję małych i średnich samochodów i z pozornie oszczędnymi małymi sinikami.
  • #14 16749845
    primabus
    Poziom 10  
    Faktycznie IV są już bardzo wyeksploatowane. Pozostaje kupienie IV od dziadka który wyjeżdżał tylko do kościoła :)
  • #15 16751064
    wichurewicz
    Poziom 25  
    Takie Golfy IV wymarły chyba jeszcze przed owymi dziadkami. Jeśli się jeszcze jakiś uchował, to będzie kosztował dużo wyżej niż przeciętna ogłoszeniowa.
  • #16 16757508
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    Tak samo jak inna marka w dobrym stanie. Jak człowiek chce kupić golfa to go od tego nie odwiedziesz... Dzięki temu mogę kupić lepsze i tańsze inne auta. :D
  • #17 16765532
    Staszek49
    Poziom 35  
    Kolego jeśli trafisz na "niebitego" Golfa IV z ok. 2000 r. to jeszcze pojeździsz. Miałem w tdi kombi (koniec 1999r.) i za wyjątkiem tylnej klapy nie było korozji. Błotniki w oryginale wytrzymują długo, pod warunkiem usunięcia gąbki, którą producent
    zakłada pomiędzy nadkole i błotnik (nad kołem), a która stale trzyma wilgoć. Ponadto co jakiś czas należy usunąć piasek-ziemię, która zbiera się pomiędzy nadkolem a przednimi drzwiami, a która również bywa powodem korozji tej części błotnika i progu. Korozja zwykle atakuje elementy nadwozia tj. ich zamienniki, które wykonane są z kiepskich materiałów i niewłaściwie zabezpieczone przed korozją.
  • #18 16765543
    bearq
    Poziom 39  
    Vagowicz napisał:
    Co do rdzy, gnić mogą progi ale to nie jest skomplikowana naprawa, natomiast cała karoseria jak auto zdrowe nie ma prawa rdzewieć- jeśli tak to raczej jest to egzemplarz po solidnych przejściach a nie rdza.

    Zawsze rdzewieje przednia cześć progu wraz z błotnikiem. Ogarnięty blacharz wie jak to tam zrobić żeby nie rdzewiało.
    VW jak to VW ciągle się coś psuje, jak nie centralny, to szyby, to wycieraczki, to moduł zaleje, to drzwi wyrobione że już o próg trą i tak w kółko.
  • #19 16765570
    Kantylena
    Poziom 23  
    Wg mnie jak błotniki gniją to coś było kombinowane, malowane.
    Progi to owszem ale nie błotnik, przecież to nie polonez. Czemu niby mają gnić? progi niby mają fabryczną wadę i zbiera się woda a błotniki?

    A co do tego że się ciągle psuje - jaki kupisz taki masz, jak zdrowy z przebiegiem realnym nie większym niż 250-300 tys to raczej tak zaraz nie padnie wszystko. Jak handlarz z pokombinowanym egzemplarzem no to nie ma co się dziwić.
    Poza tym naprawy tanie, części pełno to nie jest 3 litrowe BMW.
    Często taki Golf iv lepiej wyposażony niż konkurencja, ma 20 wersji silnikowych (dla każdego coś miłego), jedyny minus - ciasna płyta więc pasażerowie z tyłu nie mają zbyt dużej wygody.

    Generalnie to jest to samo co A3 8L/Leon 1 lub odpowiedniki w sedanie Bora/Octavia 1/Toledo II.

    1,9 tdi 90 konne - silnik wieczne żywy, dla zapaleńców 1,8 turbo też genialna jednostka, nawet istnieje napęd 4x4 (4 motion) do tego 5 lub 6 cylindrów i silniki grubo ponad 2 litry czy nawet 3..
    Także auto samo w sobie porządne i pod różnymi postaciami ale za dużo pokombinowanych egzemplarzy i ludzi którzy na siłę w cenie Seicento chcą mieć Golfa 1,8 turbo czy jakiegoś V5 4 motion a potem płacz bo się sypie.
  • REKLAMA
  • #20 16765584
    tzok
    Moderator Samochody
    Masz 21 lat, łapiesz się więc na zwyżki za OC... szukaj czegoś na miarę Twoich możliwości - Corsa, Clio, Punto, Polo - silnik 1,1-1,2. Generalnie segment B, silnik 60-70KM i będzie to "dawać radę". To dobre auta na początek - uczą myślenia za kierownicą. Osobiście, mimo długiego stażu za kierownicą, do dziś wolę małe hatchbacki, nie lubię prowadzić dużych samochodów.
  • #21 16765612
    sk700
    Poziom 31  
    Kantylena napisał:
    progi niby mają fabryczną wadę i zbiera się woda a błotniki?
    Jak sama nazwa wskazuje zbiera się błoto. Błoto które akumuluje wilgoć tak że wszystko gnije od środka a gdy wychodzą purchle na zewnątrz to już nie ma co ratować tylko wymiana elementu ratuje.
    Za kwotę którą obecnie trzeba przeznaczyć na kupno zadbanego g4 można spokojnie kupić młodsze i tak samo albo i lepiej utrzymane auto które będzie miało mniejszy przebieg, ceny vw są sztucznie pompowane przez rynek...
  • #22 16766118
    Kantylena
    Poziom 23  
    No tak błotnik jak błotnik - ale ten element blacharski ma każde auto i tylko w G IV gnije? A co do ceny - zgadza się owszem, tak racją - ale sa dwie strony medalu, ten niby lepszy samochód za mniejsze pieniądze, też za 2 lata sprzedaż za mniejsze.
    Pojeździsz czówrką 2 lata i coś za to jeszcze dostaniesz a a za ten tańszy? to już będą grosze.
    Np Fiat Stilo, za 7 tys można kupić dobry egzemplarz z końca produkcji, fajne auto ale jak to fiat słabiutko trzyma cenę.
    Dodatkowo wersje silnikowe w G IV jest 20, w Stilo polecanych benzyn tylko 1,2 i 1,4 no i kultowy diesel 1,9 jtd więc zależy co to kto chce.

    Zależy wszystko o jakim G IV mowa bo jak o topowym dieslu 1,9 tdi 150 koni czy 1,8 turbo czy jakieś Vr6 no trudno za 5 tys takie auto kupić ale podstawowe 1,6 czy 1,9 tdi 90 konne nie są już dzisiaj wg mnie aż takie drogie.
  • #23 16766242
    sebap
    Poziom 41  
    Wersje 90KM niezajeżdżone to białe kruki bo reszta objechała równik ze 2 razy.
  • #24 16766252
    sk700
    Poziom 31  
    Kantylena napisał:
    ten element blacharski ma każde auto i tylko w G IV gnije?

    Absolutnie nie. Polówki czy fabie ta sama historia.
    Topowy diesel w kilkunastoletnim aucie? Czasy diesli się już skończyły i kupić diesla w golfie 4 to pakowanie się na minę nie zależnie od stanu czy przebiegu. 1.8t były też w wielu innych autach, przykładowo ibiza 6l która nie wygląda nawet na te czasy jak klocek.
  • #25 16766338
    andrzej20001
    Poziom 43  
    @Deliim Unikaj 1,4 1,6. Poszukaj ładnego tdi.
  • #26 16766604
    bearq
    Poziom 39  
    TDI to przebiegi minimum 400-500 tys a koszt remontu sprzęgła i turbo to wartość samochodu. A gdzie reszta?
  • #27 16766626
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Poszuka i kupi. Złom można od reki dostać
  • #28 16766725
    tzok
    Moderator Samochody
    Kantylena napisał:
    Np Fiat Stilo, za 7 tys można kupić dobry egzemplarz z końca produkcji, fajne auto ale jak to fiat słabiutko trzyma cenę.
    Co miał straci to już stracił w ciągu pierwszych 3-4 lat. Samochody mające naście lat już praktycznie nie tracą na wartości, mało komu robi różnicę czy auto ma 14 czy 16 lat... poza tym skoro kupi się dobre auto, to po co za dwa lata je sprzedawać? Jak się trafi dobry egzemplarz to się go trzyma do "śmierci technicznej". Co 3-4 lata to można wymieniać auto jak ktoś chce jeździć nowym, na gwarancji.
  • #29 16766791
    patryczek150
    Poziom 9  
    dobre auta zawieszenie mac person silnik nie do zajeżdzenia
  • #30 16766820
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    tzok napisał:
    skoro kupi się dobre auto, to po co za dwa lata je sprzedawać?

    Dużo jest takich co kupi perełkę, zgnoi i sprzeda złom.
REKLAMA