Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

volkswagen golf 4 - Czy warto kupić Golfa 4

Deliim 14 Jul 2017 17:03 10179 29
  • #1
    Deliim
    Level 1  
    Cześć forumowicze. Chciałbym kupić sobie Golfa 4 ale nie miałem nigdy doświadczenia z tym samochodem. Chciałem się dowiedzieć, czy warto kupić to autko. Głównie chodzi mi jak się tym jeździ i ogólnie jak się sprawuje no i czy nie jest skarbonką bez dna itd. Interesował by mnie silnik 1.4 lub 1.6 benzyna oczywiście tylko który lepiej wybrać? Wiadomo, że chciałbym jeździć jak najtaniej. A jak z częściami i awaryjnością? Czy często nawala i czy części są drogie? Dodam że jestem świeżym nabywcą prawa jazdy mam 21 lat więc nie chciałbym pchać się w koszty...
    Proszę użytkowników tego oto pięknego golfa o wypowiedzenie się Pozdrawiam serdecznie :)
  • #2
    ociz
    Moderator of Cars
    Zgnilaki mniej więcej pół na pół. Połowa z tego względu nie powinna być dopuszczona do ruchu, połowa w miarę zdrowa. Małe benzynowe silniki nietrwałe i żrące olej.
    Deliim wrote:
    jak się tym jeździ

    W pełni sprawny prowadzi się dość dobrze, ale na komfort nie ma co liczyć.
  • #3
    Eidems
    Level 29  
    Era golfów 4 i audi a3 które mają 20 lat i są sprawne się skończyła. Jak mechanicznie będzie ok to zawieszenie/układ hamulcowy do naprawy. 1.4 16v słaba jednostka, 1.6 paliwożerna, diesla odpuść. Ceny części takie sobie, lepiej szukać jakiegoś fiata/renault/coś z grupy PSA.
  • #4
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Zważywszy polskie realia i przewartościowanie tej marki wołałbym kupić auto o klasę wyższe, młodsze i mniej zawodne za te same pieniądze. Silniki benzynowe, albo przestarzałe, albo przeciętne , i nie licz, że kupisz za rozsądne pieniądze idealne zadbane TDI.
    Jak Ci się podoba to i tak kupisz. :D
  • #5
    wichurewicz
    Level 25  
    Paliwożerne i słabe silniki w ciasnej i rdzewiejącej budzie, prowadzi się jak taczka, model o wysokim ryzyku kradzieży, szansa trafienia na sensowny egzemplarz bardzo niska.
    No ale co się komu podoba.
  • #6
    psilos1
    Level 32  
    wichurewicz wrote:
    Paliwożerne i słabe silniki w ciasnej i rdzewiejącej budzie, prowadzi się jak taczka, model o wysokim ryzyku kradzieży, szansa trafienia na sensowny egzemplarz bardzo niska.
    No ale co się komu podoba.

    Mam G4 od nowości ,rocznik 2000 silnik 1.6 8v przebieg 230kkm ostatnie 120 kkm na LPG -sekwencja lovato....duze spalanie? 10-11 litrów LPG w cyklu mieszanym to chyba nie tragedia.Na awaryjnosc tez szczególnie nie narzekam-ogólna eksploatacja,wymieniłem sondę lambda i czujnik położenia wału.Materialy eksploatacyjne i czesci dostępne wszędzie i tanie jak przysłowiowy barszcz .Korozja -nie ma śladu,karoseria cynkowana.Zgnilki to tylko i wyłącznie powypadkowe ulepy.Co do prowadzenia nie narzekam-jest troche twardy ale dla mnie to zaleta.
  • #7
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    psilos1 wrote:
    ....duze spalanie? 10-11 litrów LPG w cyklu mieszanym to chyba nie tragedia.

    Pewnie, że nie tragedia, ale 'szału nima" : auto klasy kompakt , moc 100KM, masa 1100kg i spalanie 10-11l.
    Przykładowo avensis I z tamtych lat : auto o klasę wyżej w budzie o 15okg cieższej przy 100KM pali 9-10 LPG. A większy motor 1,8 130KM pali tyle samo.
    10-11 lpg pali np. peugeot 406 z silnikiem 2,0 16V 136KM, komfort, moc, wyciszenie, blacha i silnik to przepaść w stosunku do golfa.
  • #8
    psilos1
    Level 32  
    Peugeot 406...miałem to padło w 1.8 16v 110 koni.Po kilku miesiącach od zakupu pękła nagrzewnica i pogoniłem dziada...wiec jezel
    chodzi o niezawodność to raczej niebardzo...
  • #10
    Frost160
    Level 14  
    Kupić golfa 4 w sensownym stanie to jak wygrac na loterii. To są coraz tansze auta a to w pl oznacza w 9/10 przypadków że na wszystko szkoda kasy. I potem tak to wygląda że 40% auta to najtańsze zmieniki i to ma tyle wspólnego z vw czy każda inna marką (bmw w tym przoduje) że ma znaczek na przodzie bo tylni odleciał.

    Sam do tam tego roku miałem jeszcze golfa 3 z 96 tdi z faktycznie przebiegiem 240tys auto jezdzi do dziś. Ostatnio padła tarcza sprzęgła (sprężynka uleciała) LUK i napis made in germany przejeździła 21 lat dobiła je dopiero młoda dziewczyna z swieżym prawkiem :)

    Co do rdzy to podłoga wiadomo ale najśmieszniejsze jest to że prawy malowany w pl błotnik w 4 lata zjadała rdza a na orginalnym mającym 20 lat było tylko kilka purchli.
  • #11
    Vagowicz
    Level 6  
    Posiadam tenże samochód i na pewne rzeczy trzeba przymknąć oko np na trzeszczące wnętrze czy schodzącą farbę z przycisków, włączników.
    Co do rdzy, gnić mogą progi ale to nie jest skomplikowana naprawa, natomiast cała karoseria jak auto zdrowe nie ma prawa rdzewieć- jeśli tak to raczej jest to egzemplarz po solidnych przejściach a nie rdza.
    Rdzewieją to Civicki :) albo Mazda

    Wśród 20 wersji silnikowych myślę że każdy znajdzie coś dla siebie.
    Wg mnie zdroworozsądkowa wersja to 1,6 mpi ale trzeba uważać na skrzynie a najlepiej 2,0 lub 1,8 - chociaż ten ostatni bardziej występuje w A3/Leonie.
    Dla miłośników są wersje 1,8T czy 2,3 V5 albo nawet 2,8 V6 ale to tam oddzielny temat.
    Części pełno, bardziej wypasione egzemplarze mają pełny komputer, climatronic, czasem też podgrzewane stołki, elektryczne 4x szyby
    Moim zdaniem ostatni trwały Golf bo potem V generacja zaczęła szaleć - więcej elektroniki i skopane jednostki w wersjach FSI/TSI

    Szukać warto ale poza wersją 1,4 czy 1,6 z PL salonu w wersji bieda- edition jak to mówią, pozostałe wersje w tym szczególnie TDI mogą być mocno zajechane.

    Nie mniej to porządne auto, jak na przebiegi 350 tys i więcej auto trzyma się kupy i nadal sprawnie jeździ.
    Warto poczytać artykuł z auto świat z 12 czerwca 2017, może nawet w sieci gdzieś to jest o Golfie IV, jest zestawienie wszystkich jednostek silnikowych i opisane całe auto - do tego średnie ceny rynkowe poszczególnych wersji.

    PS.
    Tylko pragnę zaznaczyć że Peugot 406 to inna klasa - raczej klasa Passata B5 a nie Golfa IV.
    To moze porównajmy VW Phaetona do Peugota 406?

    Jak Golf IV to raczej Peugot 306, nie ma co skakać po różnych segmentach bo i inna przestrzeń wewnątrz, zawieszenie, rozstaw osi itd.
  • #12
    wichurewicz
    Level 25  
    1.6 MPI pali za dużo jak na swoje mizerne osiągi, już chyba lepiej 2.0 8V. Też sporo pali, osiągi przeciętne, ale dobrze znosi gaz i jest trudny do zepsucia. No i ma dość mocny "dół" charakterystyki, jak to ośmiozaworowce. Tyle że dla świeżego kierowcy stawki ubezpieczenia takiego silnika będą okrutnie wysokie.
  • #13
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Vagowicz wrote:
    Tylko pragnę zaznaczyć że Peugot 406 to inna klasa - raczej klasa Passata B5 a nie Golfa IV.
    To moze porównajmy VW Phaetona do Peugota 406?

    Kolego porównanie było celowe, i wyraźnie napisałem "auta o klasę wyżej", z większymi i mocniejszymi motorami palą tyle samo lub mniej niz kompakt golf z 1,6. wiec dla mnie osobiście wybór był zawsze jasny- nie kupuję małych i średnich samochodów i z pozornie oszczędnymi małymi sinikami.
  • #14
    primabus
    Level 10  
    Faktycznie IV są już bardzo wyeksploatowane. Pozostaje kupienie IV od dziadka który wyjeżdżał tylko do kościoła :)
  • #15
    wichurewicz
    Level 25  
    Takie Golfy IV wymarły chyba jeszcze przed owymi dziadkami. Jeśli się jeszcze jakiś uchował, to będzie kosztował dużo wyżej niż przeciętna ogłoszeniowa.
  • #16
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Tak samo jak inna marka w dobrym stanie. Jak człowiek chce kupić golfa to go od tego nie odwiedziesz... Dzięki temu mogę kupić lepsze i tańsze inne auta. :D
  • #17
    Staszek49
    Level 35  
    Kolego jeśli trafisz na "niebitego" Golfa IV z ok. 2000 r. to jeszcze pojeździsz. Miałem w tdi kombi (koniec 1999r.) i za wyjątkiem tylnej klapy nie było korozji. Błotniki w oryginale wytrzymują długo, pod warunkiem usunięcia gąbki, którą producent
    zakłada pomiędzy nadkole i błotnik (nad kołem), a która stale trzyma wilgoć. Ponadto co jakiś czas należy usunąć piasek-ziemię, która zbiera się pomiędzy nadkolem a przednimi drzwiami, a która również bywa powodem korozji tej części błotnika i progu. Korozja zwykle atakuje elementy nadwozia tj. ich zamienniki, które wykonane są z kiepskich materiałów i niewłaściwie zabezpieczone przed korozją.
  • #18
    bearq
    Level 38  
    Vagowicz wrote:
    Co do rdzy, gnić mogą progi ale to nie jest skomplikowana naprawa, natomiast cała karoseria jak auto zdrowe nie ma prawa rdzewieć- jeśli tak to raczej jest to egzemplarz po solidnych przejściach a nie rdza.

    Zawsze rdzewieje przednia cześć progu wraz z błotnikiem. Ogarnięty blacharz wie jak to tam zrobić żeby nie rdzewiało.
    VW jak to VW ciągle się coś psuje, jak nie centralny, to szyby, to wycieraczki, to moduł zaleje, to drzwi wyrobione że już o próg trą i tak w kółko.
  • #19
    Kantylena
    Level 20  
    Wg mnie jak błotniki gniją to coś było kombinowane, malowane.
    Progi to owszem ale nie błotnik, przecież to nie polonez. Czemu niby mają gnić? progi niby mają fabryczną wadę i zbiera się woda a błotniki?

    A co do tego że się ciągle psuje - jaki kupisz taki masz, jak zdrowy z przebiegiem realnym nie większym niż 250-300 tys to raczej tak zaraz nie padnie wszystko. Jak handlarz z pokombinowanym egzemplarzem no to nie ma co się dziwić.
    Poza tym naprawy tanie, części pełno to nie jest 3 litrowe BMW.
    Często taki Golf iv lepiej wyposażony niż konkurencja, ma 20 wersji silnikowych (dla każdego coś miłego), jedyny minus - ciasna płyta więc pasażerowie z tyłu nie mają zbyt dużej wygody.

    Generalnie to jest to samo co A3 8L/Leon 1 lub odpowiedniki w sedanie Bora/Octavia 1/Toledo II.

    1,9 tdi 90 konne - silnik wieczne żywy, dla zapaleńców 1,8 turbo też genialna jednostka, nawet istnieje napęd 4x4 (4 motion) do tego 5 lub 6 cylindrów i silniki grubo ponad 2 litry czy nawet 3..
    Także auto samo w sobie porządne i pod różnymi postaciami ale za dużo pokombinowanych egzemplarzy i ludzi którzy na siłę w cenie Seicento chcą mieć Golfa 1,8 turbo czy jakiegoś V5 4 motion a potem płacz bo się sypie.
  • #20
    tzok
    Moderator of Cars
    Masz 21 lat, łapiesz się więc na zwyżki za OC... szukaj czegoś na miarę Twoich możliwości - Corsa, Clio, Punto, Polo - silnik 1,1-1,2. Generalnie segment B, silnik 60-70KM i będzie to "dawać radę". To dobre auta na początek - uczą myślenia za kierownicą. Osobiście, mimo długiego stażu za kierownicą, do dziś wolę małe hatchbacki, nie lubię prowadzić dużych samochodów.
  • #21
    sk700
    Level 31  
    Kantylena wrote:
    progi niby mają fabryczną wadę i zbiera się woda a błotniki?
    Jak sama nazwa wskazuje zbiera się błoto. Błoto które akumuluje wilgoć tak że wszystko gnije od środka a gdy wychodzą purchle na zewnątrz to już nie ma co ratować tylko wymiana elementu ratuje.
    Za kwotę którą obecnie trzeba przeznaczyć na kupno zadbanego g4 można spokojnie kupić młodsze i tak samo albo i lepiej utrzymane auto które będzie miało mniejszy przebieg, ceny vw są sztucznie pompowane przez rynek...
  • #22
    Kantylena
    Level 20  
    No tak błotnik jak błotnik - ale ten element blacharski ma każde auto i tylko w G IV gnije? A co do ceny - zgadza się owszem, tak racją - ale sa dwie strony medalu, ten niby lepszy samochód za mniejsze pieniądze, też za 2 lata sprzedaż za mniejsze.
    Pojeździsz czówrką 2 lata i coś za to jeszcze dostaniesz a a za ten tańszy? to już będą grosze.
    Np Fiat Stilo, za 7 tys można kupić dobry egzemplarz z końca produkcji, fajne auto ale jak to fiat słabiutko trzyma cenę.
    Dodatkowo wersje silnikowe w G IV jest 20, w Stilo polecanych benzyn tylko 1,2 i 1,4 no i kultowy diesel 1,9 jtd więc zależy co to kto chce.

    Zależy wszystko o jakim G IV mowa bo jak o topowym dieslu 1,9 tdi 150 koni czy 1,8 turbo czy jakieś Vr6 no trudno za 5 tys takie auto kupić ale podstawowe 1,6 czy 1,9 tdi 90 konne nie są już dzisiaj wg mnie aż takie drogie.
  • #24
    sk700
    Level 31  
    Kantylena wrote:
    ten element blacharski ma każde auto i tylko w G IV gnije?

    Absolutnie nie. Polówki czy fabie ta sama historia.
    Topowy diesel w kilkunastoletnim aucie? Czasy diesli się już skończyły i kupić diesla w golfie 4 to pakowanie się na minę nie zależnie od stanu czy przebiegu. 1.8t były też w wielu innych autach, przykładowo ibiza 6l która nie wygląda nawet na te czasy jak klocek.
  • #25
    andrzej20001
    Level 43  
    @Deliim Unikaj 1,4 1,6. Poszukaj ładnego tdi.
  • #26
    bearq
    Level 38  
    TDI to przebiegi minimum 400-500 tys a koszt remontu sprzęgła i turbo to wartość samochodu. A gdzie reszta?
  • #27
    andrzej20001
    Level 43  
    Poszuka i kupi. Złom można od reki dostać
  • #28
    tzok
    Moderator of Cars
    Kantylena wrote:
    Np Fiat Stilo, za 7 tys można kupić dobry egzemplarz z końca produkcji, fajne auto ale jak to fiat słabiutko trzyma cenę.
    Co miał straci to już stracił w ciągu pierwszych 3-4 lat. Samochody mające naście lat już praktycznie nie tracą na wartości, mało komu robi różnicę czy auto ma 14 czy 16 lat... poza tym skoro kupi się dobre auto, to po co za dwa lata je sprzedawać? Jak się trafi dobry egzemplarz to się go trzyma do "śmierci technicznej". Co 3-4 lata to można wymieniać auto jak ktoś chce jeździć nowym, na gwarancji.
  • #29
    patryczek150
    Level 9  
    dobre auta zawieszenie mac person silnik nie do zajeżdzenia
  • #30
    ociz
    Moderator of Cars
    tzok wrote:
    skoro kupi się dobre auto, to po co za dwa lata je sprzedawać?

    Dużo jest takich co kupi perełkę, zgnoi i sprzeda złom.