Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Punto 2 - Hamulec ręczny nierówno hamuje

24 Sie 2017 14:00 5310 31
  • Poziom 43  
    Witam
    Cała sprawa bardzo mnie irytuje. W marcu br. mechanik musiał usunąć wyciek z silnika ponieważ diagnosta nie chciał podbić przeglądu. Krzywo też patrzył na hamulec ręczny który właściwie nie istniał.
    Oprócz usunięcia wycieku zostały wymienione szczęki z obu stron.
    Na stacji diagnostycznej hamulec ręczny hamował równo po 1,50. Różnica między kołami nie przekraczała 5%.
    Niestety ostatnio chciałem sprawdzić czy dalej tak jest i próba zahamowania na piasku skończyła się niepomyślnie. O ile prawo koło ładnie hamuje to lewe w ogóle nie hamuje!

    Dziś postanowiłem się temu przyjrzeć. Po zdjęciu bębna z lewego koła stwierdzam że jest tam wszystko w najlepszym porządku. Zarówno hamulec roboczy równomiernie rozpiera szczęki jak i linka hamulca ręcznego ciągnie szczękę umieszczoną bliżej środka samochodu. Tak jest na obu kołach.

    Naciąg obu linek jest identyczny. Obie przesuwają się bez jakichkolwiek nienaturalnych oporów. Obie były wymieniane 2 lata temu.

    Również nie ma żadnych problemów z samo regulatorem. Po maksymalnym poluzowaniu, założeniu bębna i naciśnięcia hamulca roboczego słychać że przeskakuje na ząbkach i oczywiście hamuje.

    Nie mam pomysłu co może powodować nierównomierność hamowania hamulcem ręcznym.
  • Poziom 31  
    Sprawdź rozpierak ręcznego czy rdza go nie blokuje, to częsty przypadek takiego zachowania.
  • Poziom 43  
    To nie moje hamulce ale wyglądają podobnie. Rozpierak jest zaraz pod cylinderkiem. Nie da się go w żaden sposób regulować. To zwykły kawałek żelastwa :)
    Samo regulator działa ponieważ kilkukrotne naciśnięcie hamulca roboczego tak mocno rozpiera szczęki że nie da się założyć bębna.
    Punto 2 - Hamulec ręczny nierówno hamuje
  • Poziom 31  
    Owszem to dwa kawałki żelastwa połączone nitem. Tam właśnie rdza blokuje. Miałem podobnie w UNO, myślę że to ten sam patent. Dopiero wyjęcie i rozruszanie w imadle pomogło.
  • Poziom 43  
    Nie chcę się spierać ale co ma się zepsuć w rozpieraku?
    Nie posiada on samo regulatora bo ten jest na jednej ze szczęk.
    Tu widać że jest na prawej (zestaw na prawe koło).

    Punto 2 - Hamulec ręczny nierówno hamuje
  • Poziom 31  
    Witam kolegów. Jak tam jest w tym aucie - jedna linka na tzw. szekli przy cięgnie ręcznego, czy dwie oddzielne? Jeśli pierwsza wersja, to może linka jest zle wycentrowana , i po prostu nierówno ciągnie rozpory szczęk.
  • Poziom 43  
    Obie linki były takie same więc i tej samej długości. Rozpierak to kawałek płaskiego elementu bez regulacji. Nie ma ABS więc to nie jest potrzebne. Wersje z ABS miały regulowany rozpierak.
    Linka chodzi bez oporów więc może jednak przestawiło się coś na samo regulatorze?

    Gdzieś wyczytałem żeby poluzować linki ręcznego, mocno po naciskać pedał hamulca roboczego aby samo regulatory rozepchały szczęki do oporu i wtedy to wszystko jeszcze raz wyregulować.

    Z ciekawostek po regulacji przez mechanika ciągnięcie lewarkiem ręcznego było bardzo leciutkie a mimo to koła hamowały na 1,50kN a teraz jest dużo ciężej i przy okazji gorzej.

    Pytam o to wszystko bo nie chcę znowu wydawać 50 zł za 5 minut roboty.
  • Poziom 39  
    Po zdjęciu koła jest dostęp do samoregulatora przez otwór na śrubę. Można go podkręcić odpowiednio manewrując płaskim śrubokrętem.
    Oba koła w górę, ręczny na 1szy ząbek, gmeramy aż oba zaczną stawiać równy lecz lekki opór.
    To że cyka nie znaczy że czasem nie trzeba mu troszkę pomóc ;)
  • Poziom 35  
    Jeśli masz odcinki linki hamulcowej w pancerzu, to sprawdź wieszaki (haczyki), na których podczepione są do nadwozia. Bywa, że podczas jazdy po wybojach, krawężnikach itp. haczyk oderwie się i linka hamulcowa straci wcześniejszy naciąg, tym samym któreś z kół utraci poprawność hamowania.
  • Poziom 43  
    Karaczan napisał:
    Po zdjęciu koła jest dostęp do samoregulatora przez otwór na śrubę. Można go podkręcić odpowiednio manewrując płaskim śrubokrętem.

    Ale po co? Skoro samo regulator spełnia swoje zadanie to po co mu pomagać?
    Staszek49 napisał:
    Bywa, że podczas jazdy po wybojach, krawężnikach itp. haczyk oderwie się i linka hamulcowa straci wcześniejszy naciąg

    Haczyków to nie ma od dawna :( Przyjrzę się temu.
  • Poziom 34  
    Podwieś linkę hamulca ręcznego odpowiednio mocnymi trytytkami.
  • Poziom 43  
    Jak poluzowałem samo regulator to tak. Kilka wciśnięć pedału hamulca roboczego i schodziły dość lekko jednak hamowały poprawnie.
    kierbedz4 napisał:
    Podwieś linkę hamulca ręcznego odpowiednio mocnymi trytytkami.

    Może lepiej jakąś metalową obejmą?
  • Poziom 39  
    Linki podwieś, ale nie koniecznie metalową obejmą bo w końcu przetrze osłonę, chyba że coś podłożysz.

    Porada z samoregulatorem nieaktualna. Nie doczytałem że masz bez ABS. W wersji z ABS rozpieraki mają zapadkę i są jednocześnie samoregulatorami.

    A jak wygląda ułożenie linek po zaciągnięciu ręcznego przy regulacji skoku dźwigni?
    Może tam coś blokuje i przekasza "kiwak".
  • Poziom 31  
    11111olo napisał:
    Nie chcę się spierać ale co ma się zepsuć w rozpieraku?
    Nie posiada on samo regulatora bo ten jest na jednej ze szczęk.
    Tu widać że jest na prawej (zestaw na prawe koło).



    Rozpierak o którym mówię to płaskownik (dwa) które wchodzą w obie szczęki na górze obok sprężyny.
  • Poziom 43  
    Rozpierak to kawałek "blaszki" o odpowiednim kształcie. To jeden element i tu nie ma co się zepsuć. Szczęki bez problemu się w nim poruszają.

    Sprawdzę mocowania linek i dam znać co z tego wyszło.
  • Poziom 31  
    Na zdjęciu zaznaczyłem element, o który mi chodzi. Składa się on z dwóch części (czerwone ramki) połączonych sworzniem. Za jeden ciągnie linka od ręcznego i popycha on jedną szczękę, natomiast drugą popycha druga jego część. Jeżeli pomiędzy te elementy wejdzie rdza to je blokuje i ręczny nie działa. Nawet mogą one troszkę się poruszać między sobą to i tak nie będzie ręcznego. To musi poruszać się lekko
  • Poziom 43  
    grzeskk napisał:
    Za jeden ciągnie linka od ręcznego

    Linka ciągnie za ramie na szczęce bliżej tyłu auta. Te ramie działa na rozpierak, a rozpierak odpycha drugą szczękę.
    Linka jest zaczepiona prawie na samym dole szczęki.
    Nie wiem jak jest to rozwiązane w Uno ale tu jest inaczej.


    **************
    EDIT

    Podniosłem auto na 3 cegły + deska (z obu stron). Prawe koło znacznie szybciej się blokuje niż lewe.
    Zdjąłem bęben z lewego koła, poluzowałem linkę od ręcznego tak mocno że ją mogłem zdjąć przy szczękach i poruszać. Przesuwa się bardzo lekko.
    Rozpierak jak pisałem nie ma żadnej regulacji.
    Linka zamocowana prawidłowo (na trytytki ale w miejscu przewidzianym przez producenta). Zaczepiona jest o ramię prawie na samym dole. Odchylające się ramie działa na rozpierak i drugą szczękę.

    Wyjąłem obie szczęki, obejrzałem wszystko po czym poskręcałem.

    Efekt jest taki sam jak wcześniej czyli lewe koło łapie znacznie później.

    Nie ma siły zahamować nawet na piasku.

    Nie mam pojęcia co może być nie tak.

    Może rozpierak jest bardziej wyrobiony przez to później zaczyna pchać szczękę?
  • Poziom 43  
    Linki były wymieniane z 2-3 lata temu. Obie chodzą lekko i są jednakowe, jednakowo zamocowane. Przy naciąganiu pod popielniczką równo są naciągane.
    Nie wiem co jeszcze mogę zrobić.
  • Poziom 35  
    Kolego, to może jeszcze jedna próba - sprawdź, czy bęben hamulcowy nie jest pęknięty, który w czasie hamowania robi się owalny.
    W aucie kolegi mieliśmy taki przypadek, że wszelkie regulacje nie pomagały, aż dopiero po dźwięku bębna, który spadł nam na jezdnię zorientowaliśmy się, że był pęknięty. Pęknięcie było niewidoczne, bo wystąpiło na styku części hamującej z tarczą z otworami na śruby.
  • Poziom 43  
    Ten bęben jest trochę zużyty. Ruda od zewnątrz go gryzie a od środka są wyczuwalne rowki. Wcześniej musiał zostać wypiłowany. Sam rant jest niewielki, może z 1mm.

    To nie jest tak że prawe koło ładnie hamuje a lewe wcale. Przy podciąganiu linki w momencie w którym linka zaczyna lekko się napinać na całkowicie zwolnionym hamulcu, podciągnięciu na 4 ząbek oba koła lekko się blokują z tym że prawe wyraźnie mocniej. Można ciągnąć do 12 ząbka i przy 8-9 nie da się rękami obrócić koło. Jak bym mocniej podciągnął linkę to szybciej ale wtedy dość ciężko się ciągnie lewarek.

    Nie pomyślałem bo mogłem zmierzyć średnice bębnów. Na pewno jak jestem właścicielem nikt ich nie frezował itp. ale może są już za bardzo zużyte.

    Jeśli po zdjęciu bębna druga osoba ciągnie za lewarek i widzę że ciągle szczęka się przesuwa to wg mnie jest ok.

    Wiem że czytają się mechanicy i się dziwią jak to może być ale nie wymyślam problemu na siłę. Jeśli w marcu br. na stacji diagnostycznej oba koła równo ciągnęły na ręcznym po 1,50kN a teraz lewe dużo słabiej to co się mogło stać?

    Może te bębny są wymęczone? Chcę to zrobić skutecznie bo tak co roku jest to poprawiane i pomaga na jakiś czas, co w tym momencie jest paranoją.

    Patrzyłem na ceny nowych bębnów to ich ceny się wahają od 50 zł do 150 zł/szt.

    Oczywiście 100 zł brzmi lepiej niż 300 ale tez nie chcę jakoś oszczędzać. Coś polecacie co posłuży parę dobrych lat? Szczęki mają z pół roku i wyglądają bardzo dobrze.

    Może coś jeszcze trzeba wymienić?
  • Poziom 41  
    Dobrze by było zrobić zdjęcia bez bębna jak to zamontowane, zdjęcia samych szczęk i właśnie tego rozpieraka.

    Na samoregulator nie licz za mocno - szczęki masz zamontować na ciasno z obu stron a nie zamontować i liczyć że samo sie nastawi poprawnie poprzez hamulec nożny. Astra F ma na rozpieraku samoregulator - niedawno tzn przy wymianie opon poprawiłem luzy bo ewidetnie nie łapał ręczny zaraz na starcie tylko z dużym luzem. Nie wiem jak równość obu stron ale napewno nie była tragedia. Poza tym czuję że trzyma i chwyta zaraz a nie pod koniec "zabków" przy zaciąganiu.

    Jak już pisałem to bęben ma wchodzić na styk - nie z luzem. Bo inaczej to zanim linka naciągnie to trzeba conieco zaciągnać a to ma być jak z przodu z minialnym luzem.
  • Poziom 41  
    To już każdy wie - ale nie chodzi tutaj o ten samoregulator tylko o to że samoregulator trzeba ustwiać a nie liczyć że sam się poprawnie ustawi. Nie ważne czy masz go na jednej ze szczęk czy na rozpieraku - w obu przypadkach trzeba go pilnować.


    Nożny jak łapie? Tez z rozrzutem czy równomiernie aż do zahamowania/blokady całkowitej?
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    11111olo napisał:
    Wcześniej musiał zostać wypiłowany.


    Wypiłowany? Że niby jak?

    11111olo napisał:
    Nie pomyślałem bo mogłem zmierzyć średnice bębnów.


    Najprościej to je zamienić ze sobą.

    11111olo napisał:
    Na pewno jak jestem właścicielem nikt ich nie frezował itp.


    Od kiedy bębny się frezuje? Najwyżej można na tokarce usunąć obrzeże i falistosć...
  • Poziom 43  
    Tak sobie to kalkuluje i zakup najtańszych bębnów to 120 zł. Zaraz się okaże że coś jeszcze jest do wymiany i się zrobią 2 stówy.
    Na allegro są tarcze kotwiczne z bębnami. To cały komplet za 115 zł/szt.
    Facet pisze że to firmy ATE.

    Warto się w to pchać?